Czytajcie, ciekawa wielowątkowa analiza naszej rzeczywistości i jej absurdów na których komuś bardzo zależy…

Ksiażka (PDF) – (STOP nwo Poznan)_ Mikołaj Rozbicki – nwo – Wszystko rozgrywa się w naszych umysłach. (POBIERZ-DOWNLOAD):
[MIRROR 1] http://grawitacja44.files.wordpress.com/2011/07/mikolaj-rozbicki-nwo-wszystko-rozgrywa-sie-w-naszych-umyslach.pdf
[MIRROR 2] http://bitshare.com/?f=4hzwfm72
1. Widać wyraźnnie , że ważniejsze zamachy ostatniej dekady przesuwają się z zachodu na wschód. WTC, Madryt, Londyn, teraz Norwegia.. Za każdym razem powodują one zwiększenie totalitarnej kontroli pod pretekstem bezpieczeństwa owieczek i ku ich rozumnemu bekaniu aprobaty (no przecież jakżeby inaczej – musi byś besssspiecznieeee…).
2. Krąg potencjalnych podejrzanych na których trzeba uważać wzrasta, poprzez zasianie w mediach jednogłośnym gadaniem obrazów pokroju karnacji araba, czy teraz niebieskookiego aryjczyka. Sam się często łapię na tym, że jak do komunikacji wchodzi student z bliskiego wschodu z plecakiem jakoś podświadomie włącza się w umyśle alarm bombowy. Teraz chyba starają się z naszymi umysłami zrobić podobnie tylko krąg podejrzanych się rozrasta.
3. Ćwieczenia antyterrorystyczne w dużym mieście, ale bez rozgłosu + kombinacja dat dających pewne liczby w kolejnych dniach = zamach za parę dni. Chyba trzeba zacząć tu alerty robić, jak ktoś coś wie o takich zbiegach okoliczności.
4. Media gadaja przez jeden dzień bez ładu i składu, po czym ustalają wersję właściwą i obwiniaja jednego… Już wszystko wiadomo, śledztwa nie był, ale jest winny, wiadomo jakie ma poglądy, jak wygląda i ogólnie z gówna zrobił bomby i biega po stolicy z pilotem i wysadza.
A CO WAżNE!!! PROWADZIł BLOG WIęC UWAGA NA BLOGERóW!!!
5. … więcej kontroli, więcej ograniczeń, więcej podejrzanych. Mniej wolości… Aż do następnego razu kiedy GO TO 5.
Póki co prawdziwa informacja rozniosła sie i dobrze!
http://www.infowars.com/norway-killer-anders-behring-breivik-was-a-freemason/
http://monitorpolski.wordpress.com/2011/07/23/atak-illuminati-na-norwegie/ >>>>
Fakty podane poniżej na podstawie linków mogą zostać podważone, czekam na wyjaśnienia i jestem gotów je zamieścić. Jak na razie wnioski są jednoznaczne – masakra w Norwegii nie była dziełem „białych ekstremistów prawicowych” lecz satanistycznych agentów nienawidzących cywilizacji łacińskiej opartej na Nowym Testamencie.
Syjonistyczny mason dostał amoku? zdj. Daily Mail, infowars.com >>>

W sposób skandaliczny wczorajsze tragiczne wydarzenia w Norwegii są komentowane w kryminalnych mediach. Wystarczy włożyć niewiele wysiłku by dotrzeć w internecie do szczegółowych informacji o tym wydarzeniu. Po pierwsze, starannie omija się fakt, że Anders Behring Breivik, którego podejrzewa się o przeprowadzenie obu akcji, jest masonem. W syjo-mediach powtarza się w kółko, że ma poglądy nacjonalistyczne i skrajnie prawicowe, jakby to miało oznaczać, że każdy prawicowiec od tej pory jest potencjalnym ludobójcą. Fakty są jednak nieco inne – oto kilka danych z linkami na temat tej tragedii i człowieka, który rzekomo był jedynym sprawcą:
Data 22.07.11 – symboliczna dla Illuminati.
Możliwość ataku terrorystycznego w tym dniu została przewidziana przynajmniej przez jedną osobę. Na YouTube adam3176 21 lipca przewidział, że następnego dnia musi się coś wydarzyć (http://www.youtube.com/watch?v=eVwG3Lv8m1I).
„Jest kilka dat, których się obawiam. Jedną z nich jest jutro (22.07!), czy może się coś wydarzyć – nie wiem, ale to są daty okultystyczne, a jutro jest 7-22-2011, a 7 + 2 + 2 = 11, może zbyt wielki nacisk kładę na 11-tki, ale właśnie ważne są 9-tki i 11-tki (…) tak było w przypadku strzelaniny 8-01-2011 (strzelanina w Tucson), 8+1=9 – wtedy rzekomo postrzelono w głowę Gabrielle Gifford, a potem cudownie tydzień później już była w stanie latać samolotem. Mam dowody na to, że ta strzelanina była oszustwem, a zdjęcia zrobione w Photoshopie (…) Na mojej stronie jest cała masa podobnych dat (http://www.goroadachi.com/etemenanki/lucifers_destiny.htm)”.
Mowa tu jeszcze o innych datach, jak 1 i 3 sierpnia, ale na razie zajmijmy się wydarzeniami w Norwegii.
Ćwiczenia antyterrorystyczne w Oslo na 2 dni przed zamachem.
Jak pisze Paul Joseph Watson (http://www.infowars.com/oslo-police-conducted-bombing-exercise-days-before-terrorist-blast/)
„Jest to kolejny przykład tego, że niemalże każdemu wielkiemu zamachowi terrorystycznemu towarzyszą wcześniejsze ćwiczenia o podobnym scenariuszu. Policja w Oslo przeprowadzała ćwiczenia w pobliżu budynku Opery na 48 godzin przed tym jak nastąpił wybuch terrorystyczny w budynku rządowym w norweskiej stolicy. (…) Policja antyterrorystyczna detonowała ładunki w centrum treningowym, dwieście metrów od Opery, zapominając poinformować o tym społeczeństwo”.
W artykule są zamieszczone nagrania wideo z tego wydarzenia – czy ktoś z was widział je w naszej telewizji?
„…efektem tych ćwiczeń będzie to, że władze będą mogły ukryć jakikolwiek dowód na udział w zamachu, co się właśnie działo po zamachach 7-7 (Londyn) i 9-11 (WTC)”.
W obu przypadkach tych wielkich zamachów były prowadzone ćwiczenia antyterrorystyczne o dokładnie takim samym profilu jak zamachy.
Zamachowiec Anders Behring Breivik jest masonem i ultra-syjonistą
Na stronie www.nationell.nu znajdują się szokujące informacje na temat zamachowca (http://www.nationell.nu/2011/07/23/extra-sionistisk-frimurare-gripen-for-terrordadet-i-oslo/). Opieram się na >tłumaczeniu na angielski w google:
– jest on aktywnym syjonistą i blogerem o nastawieniu antymuzułmańskim
– prowadzi ekstremistyczny blog syjonistyczny Fjordman gdzie pisze m.in., że „Europa zginęła w Auschwitz”. Pisze też w nacjonalistycznym Realisten.se, jego publikacje mają charakter antymuzułmański, wzoruje się na Żydach – Winstonie Churchillu, Franzu Kafce oraz niemieckim partyzancie antynazistowskim działającym na terenie Norwegii, Max Manusie.
– jest masonem, członkiem loży „Søilene”.
– W dniu stworzenia swojej strony na Facebooku, 17 lipca napisał na Twitterze „jeden człowiek z wiarą jest równoważny 100,000 tych, którzy mają tylko interesy”.
Norwegia poparła niezależne państwo palestyńskie
Na pods. http://www.jpost.com/DiplomacyAndPolitics/Article.aspx?id=229906
Norwegia, gdzie w 1993 roku doszło do rozmów izraelsko-palestyńskich, oficjalnie oświadczyła, że „całkowicie zgodne z prawem” jest przez Palestyńczyków staranie się o uznanie ich suwerennego państwa w ONZ. Na konferencji prasowej, która odbyła się 18 lipca, norweski Minister Spraw Zagranicznych Jonas Gahr Stoere w obecności palestyńskiego prezydenta Mahmoud Abbasa oświadczył, że w najbliższych tygodniach rozważony zostanie dokładnie proponowany przez Palestyńczyków tekst. Norwescy dyplomaci uważają, że rezolucja może ominąć kontrolowaną przez USA Radę Bezpieczeństwa i znaleźć się na Zgromadzeniu Głównym. Tego typu decyzje rządu norweskiego na pewno nie były na rękę pro-syjonistycznemu zamachowcowi. Ale to nie wszystko…
Norwescy socjaliści mogą chcieć zbombardować Izrael
Na pods: http://europenews.dk/en/node/41655. O tym na pewno nie dowiemy się z mediów kryminalnych. Radykalne posunięcia Norwegów nie ograniczają się do krytyki Izraela. Lewicowa Sosialistisk Venstreparti pod przewodnictwem Kristin Halvorsen, planowała głosowanie za akcją militarną przeciwko Izraelowi, w przypadku gdy ten zaatakuje Hamas w Gazie. Głosowanie miałoby nastąpić podczas corocznej konwencji. Socjaliści są zbulwersowani bombardowaniami Libii, aby to wyrównać proponują bombardowanie Izraela. Partia była za bombardowaniem Serbii przez NATO w 1999 roku, co spowodowało to, że Norwegia stała się obiektem dochodzenia w sprawie zbrodni przeciwko ludzkości.
Kristin Halvorsen, obecna Minister Edukacji, podczas gdy była Ministrem Finansów Norwegii, demonstrowała przeciwko Izraelowi wołając „zabić Żydów”.
Obecnie w Norwegii rozpatrywane są też inne rodzaje restrykcji wobec Izraela – naciski dyplomatyczne, ograniczenie w sprzedaży broni, itd.
Wczorajszy zamachowiec, zapewne w reakcji na radykalną, antysyjonistyczną postawę norweskich polityków, pisał na swoim >blogu:
„Czy nie byłoby dobrze, teraz gdy wycofano izraelskie wojska pokojowe z Gazy, skierować je do Norwegii? Benjamin Netanyahu mógłby wysłać wysłanników by stworzyć granicę i przeznaczyć południową Szwecję dla Muzułmanów” (!)
To tylko mały przykład jego radykalnych, syjonistycznych poglądów, o których się nie dowiemy z kontrolowanej przez syjonistów prasy.
Na wyspie Utoya odbyła się pro-palestyńska, anty-izraelska manifestacja >>>

W czwartek, który był drugim dniem zlotu na wyspie Utoya, gdzie doszło do masakry młodych Norwegów, wyspę odwiedził Minister Spraw Zagranicznych Norwegii, Jonas Gahr Store. Został przywitany przez grupę demonstrantów z hasłami nawołującymi do bojkotu Izraela, do zakończenia okupacji Palestyny i zburzenia niesławnego muru rasizmu dzielącego Izrael na część palestyńską i żydowską. Store’a przywitał lider Ligi Młodych Robotników (AUF) Eskil Pedersen. Spotkanie relacjonowała telewizja publiczna Norwegian Broadcasting Corporation. Reporter Sidsel Wold, Kirsten Belck-Olsen z Norwegian People’s Aid, dyskutowali z ministrem sprawę impasu w rozmowach pomiędzy Izraele, a Palestyńczykami. Zażądano od rządu norweskiego uznania państwa palestyńskiego. Do masakry doszło nazajutrz…
Kampania przeciwko „białym terrorystom” rozpoczęta >>>
Po co podkreślenia, że zamachowiec był “blondynem”?
http://monitorpolski.files.wordpress.com/2011/07/blond-norwegian.jpg
Wszędzie w kryminalnych mediach podkreśla się, że zamachowiec był blondynem, Chrześcijaninem i nacjonalistą. O dziwo, dzień wcześniej w USA Departament of Homeland Security opublikował nowe >nagranie wideo na temat zagrożenia terroryzmem ze strony białych, niebieskookich zamachowców, wywodzących się z klasy średniej. Propaganda nie ustępująca nazistowskiej i sowieckiej ukazuje dotąd nie mających nic wspólnego z terroryzmem białych ludzi jako główne zagrożenie bezpieczeństwa USA. W nagraniu społeczeństwo amerykańskie ukazane jest jako wielokulturowe – złożone głównie z przedstawicieli innych ras niż biała, choć ci ostatni nadal stanowią większość. Dobry Murzyn, policjant, jest na tropie złoczyńcy – niebieskookiego białego mężczyzny lub też niebieskookiej białej kobiety, którzy notorycznie łamią prawo, robią zdjęcia obiektów kamerą i przygotowują zamachy. Wszystko to w nawiązaniu do terroryzmu islamskiego! Słowo „jihad” i białe twarze z niebieskimi oczami mają uwarunkować ludzi na zło dominujące u białych ludzi.
Alex Jones ostrzegał już dawno, że działania rządu amerykańskiego, który wcale nie działa w interesie narodu, pójdą właśnie w tym kierunku – zlikwidowania głównego zagrożenia dla satanistów – klasy średniej, zdominowanej przez białych wykształconych ludzi. Wizerunki białego zamachowca z Oklahomy, Timothy McVeigha (który jak wiadomo działał na zlecenie różnych agencji), są już wyeksploatowane, zatem akcja w Norwegii może się stać świetną okazją do wprowadzenia nagonki na nacjonalistów i działaczy prawicowych. Jak niepopularna jest propaganda DHS, pokazują np. oceny nagrania na YouTube.
Fukushima nadal truje. 17 lipca był mały wybuch w reaktorze nr 1. Teraz wydobywa się dym z reaktora nr4. Można zobaczyć nagrania TEPCO http://tashiwater.wordpress.com/ __ Zakłamane Media nadal milczą

INFO z ostaniej chwili:
Izraelski u-boty z głowicami nuklearnymi płyną w stronę Iranu
Obama daje gwarancję nienaruszalności dla broni atomowej Izraela
Albo ostatni piracki, bandycki napad izraelskiej marynarki i komandosów na statki z pomocą humanitarną dla Strefy Gazy. Gdyby coś podobnego zrobił Iran, natychmiast zostałby zbombardowany. Ale żydowskim terrorystom można wszystko. USA nie da zrobić im krzywdy. A patriota Kaczyński nie będzie domagał się ukarania Izraela za ten akt międzynarodowego bandytyzmu. A polscy “patrioci” kłócą się, kto będzie lepszym figurantem do wykonywania poleceń żydowskiej lichwy rządzącej światem. Czy agent Izraela i USA Kaczyński, czy agent Brukseli i Berlina, a więc ostatecznie agent USA i Izraela – bo Bruksela i Berlin im podlegają – Komorowski?W mediach toczy się walka medialno pokazowa -zabawa w kotka i myszke ,szukajmy winnego.Terroryści-alKAIDA,która tak naprawde nie istnie a istnieje tylko w mediach,zapisy czarnych skrzynek tupolewa,wszelakiego typu komisje szukające kolejnych pseudopokazowych winnych …Czyżby naprawde ? Częściowo tak … I niestety świadomość większości polaków skupia sie oczami na ekranach TV-fakinONETU.Toczy się obecnie rywalizacja o ustanowienie pierwszego globalnego systemu rządów, jaki kiedykolwiek istniał na ziemi, o to, kto posiądzie podwójny autorytet, aby kontrolować każdego z nas z osobna, i nas jako całe społeczeństwa.Prognozy mesjańskie padają jednak na podatny grunt. Ludzkość marzy o kimś, kto przyniósłby jej pokój. Wszystkie większe religie wypatrują zbawiciela. Żydzi Mesjasza, chrześcijanie Chrystusa, buddyści piątego wcielenia Buddy, hindusi Kriszny, muzułmanie Imama Mahdi, zwolennicy New Age oczekują na Maitreyę, kulty UFO na wielki pojazd, który zabierze ich do nieba, Masoni na Wielkiego Lidera, a Indianie na boga-węża Quetzalcoatl. Nawet świeckie kręgi militarne przywitałyby z otwartymi ramionami postać, która pomogłaby światu. Paul Henri Spaak, były sekretarz generalny NATO powiedział:”Nie chcemy kolejnego komitetu; mamy ich aż nadto. Chcemy człowieka o postawie i powierzchowności, które wpłynęłyby na posłuszeństwo ludu i wyprowadziły świat z ekonomicznego bagna, w którym tonie. Niech się tylko taki pojawi – bóg to czy diabeł – my go przyjmiemy.”Armageddon to temat obecny na przestrzeni wieków w różnych kulturach. Zdaniem wielu jest coraz bardziej aktualny. O tym, jak miałaby wyglądać ostateczna bitwa między ‘dobrem’ a ‘złem’, wiemy jednak niewiele. Niektórzy są przekonani, że rozegra się ona pod wskazywanym przez Biblię wzgórzem Megiddo na terenie Izraela. Film opowiada o końcu świata zgodnie z wyobrażeniami wyznawców judaizmu, chrześcijaństwa i islamu.
Rozmowa z ks. Andrzejem Grefkowiczem – egzorcystą w diecezji warszawsko-praskiej
Człowiek opętany przez demony, gdy przekracza próg świątyni, poci się, traci przytomność i ma napady lęku. Nie może patrzeć na święte obrazy. Medalik z Matką Boską wywołuje jego agresję. Parzy go woda święcona. Widzi diabelskie twarze, nękają go obsesyjne myśli.
Widział ksiądz kiedyś szatana?
Szatan to byt duchowy. To upadły anioł. Jeden z tych, które nie poddały się Bogu i wybrały zło. Złego ducha nie da się zbadać, zmierzyć, dotknąć, bo on nie ma ciała. Może jedynie ujawnić swoją obecność wcielając się w jakąś postać.
Egzorcysta ks. Andrzej Grefkowicz, fot. Jacek Pomykalski/Onet.pl
Kiedy się ujawnia?
Przy zetknięciu z egzorcystą zły duch, który stara się ukrywać swoją obecność, jest zwykle zmuszony do jej zamanifestowania.
I co wtedy się dzieje?
Różne rzeczy się dzieją. Osoba opętana, czyli taka, w której ciele zamieszkał demon, podczas egzorcyzmu może tarzać się po podłodze, krzyczeć, warczeć, zgrzytać zębami, przeklinać, bluźnić, walić głową w ścianę, wyrywać się, atakować krzyże, święte obrazy. Diabeł może też przemawiać przez osobę opętaną w nieznanych jej językach i wykazywać nadnaturalną siłę. Zdarzyło się, że ktoś, kto nie był w stanie samodzielnie chodzić, podczas rytuału biegał po całej sali, a po zakończeniu egzorcyzmu znów nie mógł zrobić kroku. Obecna przy tym lekarka była w szoku.
Podczas egzorcyzmu złe duchy mówią coś do księdza?
Zdarza się. Reagują zwłaszcza na kierowane do nich w imię Jezusa egzorcyzmy rozkazujące. Grożą, przeklinają, rzucają obelgi. Krzyczą: “jest moja”, “nic mi nie zrobisz”, “wy nic nie możecie”! Kilka razy zostałem opluty przez opętanego.
A demony ujawniają swoją tożsamość? Na nagraniach z egzorcyzmów Anneliese Michel, na podstawie których powstał znany film “Egorcyzmy Emily Rose”, wyraźnie słychać, jak młoda Niemka mówi sześcioma różnymi głosami męskimi, a każdy z nich określał siebie innym imieniem. Demony przedstawiały się jako: Lucyfer, Judasz, Kain, Neron, Hitler i Fleischmann.
Mam duży dystans, do tego co mówią złe duchy. Nie wiem, czy te imiona były zgodne z prawdą. Szatan jest ojcem kłamstwa i nie wiadomo, kiedy zdarza mu się powiedzieć prawdę. Ja nie mówię do demonów i nie słucham ich. Wolę słuchać Boga.
Anneliese Michel piła mocz, jadła pająki, odgryzała ptakom głowy, bez przerwy biegała po domu, rozbierała się do naga i skakała jak kozioł po ścianach. Tak zwykle zachowuje się osoba opętana?
To nie jest standard. Osoba opętana może funkcjonować z pozoru zupełnie normalnie. Czasami ktoś nieswojo czuje się w jej towarzystwie czy zwróci uwagę na “złe oczy”. Opętanie najłatwiej rozpoznać po awersji do wszelkiego rodzaju sacrum. Szatan nienawidzi Boga, Jezusa, Maryi, Pisma Świętego. Zdarza się, że człowiek, którym włada demon, nie może wejść do kościoła. Gdy przekracza próg świątyni poci się, traci przytomność, ma ataki duszności, napady lęku. Bywa, że nie może patrzeć na święte obrazy. Medalik z Matką Boską wywołuje jego agresję. Parzy go woda święcona. Źle reaguje na modlitwę. Czasami widzi diabelskie twarze, nękają go obsesyjne myśli – także samobójcze. Bywa też tak, że szatan za wszelką cenę stara się nie dopuścić do egzorcyzmów.
To znaczy?
Podczas opętania to nie człowiek decyduje o swoim zachowaniu. Spotykałem się z przypadkami, że osoby, która miały poddać się egzorcyzmowi, wychodziły z domu i udawały się w zupełnie inne miejsce, na drugi koniec Warszawy. Gdy odzyskiwały świadomość nie wiedziały, gdzie się znajdują. Jedna z kobiet, której pomagałem, wyjechała do USA. Kiedyś zadzwoniła mówiąc, że trafiła do świątyni Szatana. Nie wiedziała, że takie miejsca w ogóle istnieją, nie miała pojęcia, gdzie ich szukać. To diabeł ją tam zaprowadził.
Według księdza szatan to realny byt, a nie tylko symbol, metafora zła?
Szatanowi zależy na tym, by go nie dostrzegać, bo wtedy może swobodniej dokonywać dzieła niszczenia ludzi i świata. A dzisiejszy świat z jednej strony odwraca się od życia duchowego, a z drugiej strony odwołuje się do niezliczonej ilości pseudo-duchowych bzdur. Ludzie pod znakiem zapytania stawiają istnienie Boga, Szatana, aniołów i demonów, a jednocześnie chodzą do bioenergoterapeutów i wróżek, ładują się “energią kosmiczną”, noszą talizmany, czytają horoskopy. To wszystko z naukowego punktu widzenia jest kompletną bzdurą, a co gorsza – rozwija niebezpieczną duchowość. Te praktyki otwierają furtki, przez które demony trafiają do ludzkich dusz. Szatan to nie metafora. To duch, który jest złem i pragnie tylko zła. Zło jest bowiem sensem jego istnienia i jego jedynym przeznaczeniem. Biblia w tej kwestii nie pozostawia żadnych wątpliwości: jasno mówi o istnieniu wielu istot duchowych, powołanych przez Boga do istnienia. Są one obdarzone możliwością poznawania i wolną wolą. Wśród tych duchów są takie, które sprzeniewierzyły się Bogu i swojemu powołaniu z Lucyferem na czele…
Lucyfer jest panem złych duchów?
Zgodnie z tradycją przyjmuje się, że najwyższy upadły anioł, wódz wszystkich innych, nosi imię Lucyfer. O innych upadłych aniołach mówimy: zły duch, demon, diabeł, czart, szatan – pisany wtedy z małej litery. W Biblii spotykamy także imiona innych złych duchów, takich jak: Azazel, Belzebub, Belial… Bóg po stworzeniu aniołów, postawił ich przed próbą posłuszeństwa, podobnie jak później naszych pierwszych rodziców. Część aniołów zbuntowała się, odmawiając uległości. Te istoty odrzuciły Boga i od tej pory prowadzą niszczycielską walkę z ludźmi. Chcą zdobyć nasze dusze na wieczność pod swoje okrutne panowanie w piekle. Demony robią wszystko, by prowadzić nas do zatracania. Do moralnej i fizycznej degradacji.
Ile jest demonów?
Nie wiem. Tego nie wie żaden człowiek. Demony przewyższają nas mocą i inteligencją. W konfrontacji z nimi nie mamy najmniejszych szans. Możemy bronić się przed nimi tylko mocą Boga.
Czy każdy może zostać opętany?
Opętany może zostać tylko ten, kto tego chce. Ten, kto zawiera pakt z diabłem. Nawet jeżeli byłby to pakt tylko domniemany.
Jak dochodzi do zawarcia paktu z diabłem?
Czasami w bardzo banalny sposób. Zetknąłem się kiedyś z przypadkiem, że dziewczyna nie chciała być gruba. I żeby schudnąć, podpisała pakt z szatanem.
Co podpisała? Cyrograf?
Tak. Cyrograf. Czasami pieczętuje się je własną krwią. Osoba, która taki cyrograf podpisuje, wyrzeka się Boga i zawiera pakt z diabłem.
Ksiądz wybaczy, ale to brzmi jak bajka o “Panu Twardowskim”.
Gdyby widział pan konsekwencje zawarcia tego paktu, nie mówiłby pan o bajce.
A jakie były konsekwencje?
W przypadku tej dziewczyny skończyło się bardzo poważnym opętaniem, które wymagało kilku lat systematycznej modlitwy i egzorcyzmów.
Jak przejawiało się jej opętanie?
Problemy zaczęły się, gdy chciała wrócić do Boga. Nie mogła uczestniczyć w nabożeństwach, modlić się. Traciła wtedy kontakt z rzeczywistością, wpadała w otępienie. Obecność w kościele napawała ją lękiem. Nie była nawet w stanie spojrzeć na obraz z wizerunkiem Chrystusa. Po kilku latach, gdy już mogła się modlić i spokojnie rozmawiać o swojej sytuacji, powiedziała ciekawą rzecz: proszę księdza, ten diabeł jest taki konkretny… I urwała. Dodałem wtedy: a Pan Bóg taki nieuchwytny. Potwierdziła: tak, właśnie tak. Ta dziewczyna działała na zasadzie: zamawiam coś u diabła i to się realizuje. Szatanie, chcę tego i tego: mocy, zdolności, wiedzy. I to otrzymywała. A do Pana Boga możemy się zwracać i nie dostać nic. Bóg bowiem mówi do nas: nie będę spełniał twoich wszystkich zachcianek, bo to ty masz iść za mną. Bóg prowadzi nas drogą wiary i wie najlepiej, co dla nas jest dobre.
Czego szatan żąda w zamian za spełnianie życzeń i zachcianek?
Uzależnia człowieka od siebie. Ma niewolnika, którym zaczyna posługiwać się do wciągania innych w swoje sidła.
A jeżeli ktoś nie ma zamiaru zawierać z diabłem żadnego paktu, to może czuć się bezpieczny? Złe duchy nie mają do takiej osoby dostępu?
Człowiek otwiera się na działanie szatana grzesząc przeciwko pierwszemu przykazaniu: nie będziesz miał bogów cudzych przede mną. Osoba, która narusza to przykazanie, nie wybiera wprost złego ducha, ale odwraca się od Boga. Szczególnie niebezpieczna jest plaga praktyk okultystycznych, takich jak wróżbiarstwo, astrologia, korzystanie z horoskopów czy wywoływanie duchów. Z niebezpieczeństwem sprowadzenia demonów wiąże się także korzystanie z usług bioenergoterapeutów czy różnych metod doskonalenia umysłu, metod medytacyjnych dalekowschodniego pochodzenia obecnych w jodze czy sztukach walki.
Uprawianie kung-fu czy karate grozi opętaniem?
Nie opętaniem, ale zniewoleniem. Ludy Wschodu funkcjonują inaczej niż my. U nich wszystkie formy ziemskiej aktywności ludzi – leczenie, formy walki, urządzanie mieszkania, ogrodu – zakorzenione są w filozofii i religii Wschodu. Gdy zaczynamy praktykować wschodnie praktyki medytacyjne czy sztuki walki, odchodzimy od Boga i zaczynamy szukać zbawienia poza Jezusem. To jest apostazja. Kto rezygnuje ze zbawczego działania Jezusa Chrystusa, sam wystawia się na działanie złych duchów.
A czytanie horoskopów też może być niebezpieczne? Przecież większość osób robi to dla zabawy.
Nie wierzę, że ktoś sięga dla zabawy do horoskopu. Jeśli ktoś zakłada, że przeczyta sobie horoskop, by zobaczyć, co go dziś czeka, to warto zapytać, komu on wierzy – bo z pewnością nie Bogu. Czytanie horoskopu może być otwarciem drzwi dla Szatana i zaproszeniem go do siebie. Miałem do czynienia z osobami, które właśnie w ten sposób zaczynały. Jeśli ktoś zaczyna przejawiać zainteresowanie wróżbiarstwem, dla mnie jest to sygnał, że on już jest w coś uwikłany. Wystarczy w takiej praktyce wziąć udział kilka razy, by już doświadczyć uzależnienia.
I co wtedy może się stać?
Nawet najbardziej subtelne formy uzależnienia od takich praktyk powodują, że ich uczestnik nie będzie w stanie iść drogą Bożą. Będzie np. napotykał przeszkody w modlitwie. Poza tym diabeł, gdy już ktoś się od niego uzależni, to łatwo nie zrezygnuje. Uzależnienie pogłębia się, bo zły duch wciąga swą ofiarę w coraz to nowe formy uzależnienia. Konsekwencją tego są lęki, depresje, koszmary nocne.
Wiele osób ma koszmary. Ja też.
Ale pewnie nie budzi się pan regularnie w nocy z wrażeniem, że ktoś siedzi na panu i dusi za gardło. Osoby, które do mnie trafiają, opowiadają, że budziły się z koszmarnego snu i w ciemnym pokoju czuły czyjąś obecność, czuły czyjś wzrok na sobie. Mogą pojawić się też poważniejsze znaki działania złego ducha: podmuchy zimna, przesuwanie mebli, otwieranie i zamykanie drzwi. Światło samo zapala się i gaśnie, wskazówki zegara zaczynają obracać się w odwrotną stronę, w domu pojawiają się różne przedmioty, których nigdy wcześniej tam nie było.
I to wszystko może zacząć się od przeczytanego horoskopu?
Może. Demona można przywołać w – wydawałoby się – bardzo niewinny sposób. Kiedyś rodzice przyprowadzili do mnie 12-letnią dziewczynkę, która podczas pobytu na kolonii bawiła się z koleżankami i kolegami w wywoływanie duchów. Po powrocie do domu, gdy kładła się spać, przy jej łóżku pojawiła się ciemna, stojąca postać. I tak dzień w dzień. Dziewczynka nie widziała twarzy, wiedziała tylko, że to mężczyzna. Nie pozwalała gasić światła, musieli przy niej czuwać rodzice towarzysząc jej przy usypianiu. Postać zniknęła dopiero po modlitwie o uwolnienie.
Czy bierze ksiądz pod uwagę, że osoby, które mówią, że nęka je diabeł, mogą być chore psychicznie?
Oczywiście, że tak. Najtrudniejsze są sytuacje, kiedy objawy działania złego ducha są bardzo zbliżone albo wręcz identyczne z symptomami choroby psychicznej. Wtedy dana osoba mówi: czuję kogoś na swoich plecach, widziałem diabła, diabeł każe mi to robić. Z doświadczenia wiem, że ten, kto oznajmia, że diabeł jest w nim, najprawdopodobniej jest chory psychicznie. Kiedy ktoś jest naprawdę uzależniony od złego ducha, boi się mówić wprost, że jest opętany przez diabła. Powie raczej: mam problem, dokucza mi coś. Jeżeli człowiek wykazuje awersję do rzeczy świętych, a podczas egzorcyzmu gwałtownie reaguje, to można mieć pewność, że mamy do czynienia z opętaniem.
Czyli dopiero podczas egzorcyzmu ksiądz dowiaduje się ostatecznie, czy wypędza złego ducha?
Są przypadki, które nie pozostawiają żadnych wątpliwości. Wskazania rytuału mówią, że egzorcyzm można podjąć wtedy, kiedy egzorcysta ma moralną pewność, że zastał sytuację opętania. Chodzi o pewność moralną: wewnętrzne przeświadczenie, że mamy do czynienia z opętaniem lub istnieje duże prawdopodobieństwo opętania. Wtedy podejmuję egzorcyzm. Jest on ostateczną weryfikacją. Tam, gdzie jest jeszcze wątpliwość, egzorcyzm rozstrzyga, czy osoba jest opętana, czy też mamy do czynienia np. z chorobą psychiczną.
A jak wygląda sam egzorcyzm? W jaki sposób ksiądz wypędza złe duchy?
Władzę nad demonami ma jedynie Bóg. Ksiądz egzorcysta wypędza szatana w imię Chrystusa i Jego mocą. Nawet najsilniejszy kapłan nie byłby w stanie sam o własnych siłach stoczyć walki z demonem. Formuła egzorcyzmu została ułożona przez Kościół i zatwierdzona przez papieża. Rytuał rozpoczyna się Litanią do Wszystkich Świętych, następnie modlimy się psalmem, jest czytany fragment Ewangelii. Wreszcie sam opętany, lub inni w jego imieniu, składa Wyznanie Wiary i odmawia modlitwę Ojcze Nasz. Po czym kapłan rozpoczyna modlitwę o charakterze egzorcyzmu: formuły błagalne do Boga i rozkazujące do szatana, by w imię Jezusa opuścił zniewoloną osobę. Ryt kończy się modlitwą dziękczynną i błogosławieństwem.
Jak długo trwa egzorcyzm?
Bywa, że nawet kilka godzin. Moje doświadczenie wskazuje jednak, że lepiej, by egzorcyzm trwał godzinę, ale był częściej ponawiany. Chodzi bowiem o to, by osoba opętana równolegle z egzorcyzmami podjęła drogę osobistej przemiany – nawrócenia. Także ona musi podjąć wysiłek walki z szatanem. Na to też potrzeba czasu.
Skąd wiadomo, że zły duch opuścił ciało danej osoby?
Taka osoba po egzorcyzmie czuje ulgę, odzyskuje pełny kontakt z rzeczywistością. Mówi, że jest jej lżej. Powraca jej radość, pokój, chęć życia. A ostateczną weryfikację przynosi życie. Jeżeli ktoś może znów normalnie funkcjonować, modlić się, chodzić do kościoła, przyjmować komunię, to znak, że szatan odstąpił.
Każdy ksiądz może być egzorcystą?
Określa to kodeks prawa kanonicznego. Kapłan egzorcysta powinien odznaczać się: pobożnością, wiedzą, roztropnością i nieskazitelnością życia. Do posługi, którą sprawuje na terenie własnej diecezji, zostaje mianowany przez biskupa ordynariusza.
Pamięta ksiądz swój pierwszy egzorcyzm? Kiedy to było?
W 1999 r. Otrzymałem wtedy dekret od księdza prymasa. Towarzyszyłem księdzu, który miał upoważnienie do zajmowania się konkretnym przypadkiem opętania.
Kogo dotyczył ten pierwszy przypadek? Bał się ksiądz?
Nie mogę powiedzieć, kogo wtedy egzorcyzmowaliśmy. A podczas pierwszego egzorcyzmu nie bałem się, bo pokładam ufność w Bogu i jego mocy.
Ilu jest egzorcystów w Polsce?
Około 60.
Mają co robić?
Niestety tak. Egzorcyści mają coraz więcej pracy, bo rośnie zainteresowanie okultyzmem i magią, a ludzie w swoim życiu kierują się relatywizmem moralnym. Nasz świat staje się obojętny na autentyczne wartości, a zwraca się ku złu. Szatan jest ojcem grzechu, a grzech pociąga za sobą kolejny grzech i kolejne zło. Człowiek opętany nie uwolni się od zła o własnych siłach – potrzebuje modlitwy wspólnoty Kościoła. I dlatego ludzie potrzebują egzorcystów.
================================
Bioenergoterapeuci zwodzą nasze umysły, rozmiękczają sumienia. Wprowadzają człowieka w rzeczywistość, którą rządzi quasi-boska energia – uważa o. Aleksander Posacki, znany demonolog, historyk mistyki, znawca problematyki okultyzmu, autor wielu książek, m.in. ?Okultyzm, magia, demonologia? oraz ?Egzorcyzmy, opętanie, demony?.
Oświecenie odrzuciło nie tylko teologię, ale też filozofię. Od tej pory wbijana jest ludziom do głowy fałszywa materialistyczna edukacja. Horrory jednak to kwestia słusznej ludzkiej intuicji. Tylko że obraz egzorcyzmów jest w nich mocno zdeformowany. Kwestia istnienia szatana została zmarginalizowania, niesłusznie. Śmieją się z niego ignoranci. Nasza kultura jest kulturą znieczulenia, jak mówił Leszek Kołakowski. Znieczulamy się na cierpienie, prawdę, zło, grzech. Z jednej strony szanujemy Chrystusa, z drugiej nie rozumiemy, dlaczego tak bardzo musiał cierpieć, skoro zło jest sprawą małą.
Towarzyszą egzorcyzmom zjawiska paranormalne?
Zdarza się lewitacja, ostatnio dziewczyna wiła się po podłodze jak wąż i syczała. Zdarza się jasnowidzenie, osoby opętane posiadają paranormalną wiedzę.Ludzi, którzy mają takie objawy, uważa się za obdarzonych niespotykanym darem bądź chorych psychicznie.
Czy pomogą opętanym egzorcyści świeccy, których można znaleźć w internecie?
- To zwykli oszuści. Nie wypędzają demonów, mogą je ewentualnie napędzać. Proszę się zastanowić: kogo oni wypędzają? Duchy zmarłych? Nie ma czegoś takiego. Teologia przeczy istnieniu duchów błądzących, o których mówi się w spirytyzmie. To demony się pod nie podszywają. Hochsztaplerzy okultyści wmawiają ludziom, z których rzekomo wypędzają demony różne absurdy, np. że jeśli ktoś powiesi krzyż nad drzwiami, spłynie na niego negatywna energia. I gdzie tu logika? Krzyż rzeczywiście może być złym symbolem, ale tylko dla kogoś, kto żyje w grzechu. Nie dla kogoś uwolnionego od demona.
Oglądając, czytając i studiując różne dokumenty postanowiłem sobie za cel
jedną rzecz: “Zrozumieć”
Chce móc zrozumieć – wierzę i ufam w to, że są tu jakieś głębsze przyczyny
działania określonej – już znanej (chyba) – grupy ludzi.
W historii zwanej Matrix… niekoniecznie wszystko jest
prawdą. Może pewne wątki i odnogi są fałszywe (celowa dezinformacja) być może
najważniejszej odnogi prowadzącej do korzenia sprawy nie poznaliśmy (nie poznałem)
Ok, co wiemy i co wydaj się dość prawdopodobne:
Czołowe (kilka) rodzin na świecie poprzez narzędzia typu uregulowania bankowe
(Bank Światowy), przeróżne inne banki, komisje, związki państw (UE, Unia
Północno-Amerykańska, NAFTA) itp chce rozszerzyć swoją władzę absolutną nad
całą ludzkością.
Do tych osób/rodzin należą: Morganowie, Rothschildowie, Rockefellerowie
(David: oficjalnie nie za bogaty oczywiście…),
Mówiąc najkrócej Bloodline (czyżby autorzy mulimediów nam o tym niejako mówią?
Cóż za ciekawy tytuł: www.gry-online.pl/s016.asp?ID=679 ) . Podobno
hierarchia jest podobna do poniższej:
Numer 1: David Rockefeller.
Numer 2: Philip Rothschild
Numer 3: Jay Rockefeller.
Numer 4: Lord Carollton
Do bloodline należy podobno więcej rodzin np.: Amellons, Carnegies, Dukes,
Astors, Dorrances, Reynoldses, Stilimans, Bakers, Pynes, Cuilmans, Watsons,
Tukes, Kleinworts, DuPonts, Warburgs, Phippses, Graces, Guggenheims, Milners,
Drexels, Winthrops, Vanderbilts, Whitneys, Harknesses itd
źródło:
www.thewatcherfiles.com/bloodlines/index.htm )
Wymyślono przeróżne problemy np. że Ocieplenie klimatu jest spowodowane
uprzemysłowieniem – i to w momencie kiedy coraz więcej naukowców wskazuje na
Słońce jako głównego winowajce topnienia lodowców. Być może po to, aby ludzi
zagonić do miast i potworzyć tysiące rezerwatów i o ile Ci ludzie mają gdzieś*
przyrodę jak i człowieka o tyle w miastach będą mogli “mięso armatnie” łatwiej
kontrolować, a nie gdzieś tam uganiać się po górach czy dolinach…
Oczywiście nie należy nigdy obwiniać i utożsamiać Żydowskie(ortodoksyjni) pochodzenie z winą
Żydów. Myślę że większość osób pochodzenia Żydowskiego są normalnymi, w
porządku ludźmi – choć tak jak my, dają się manipulować przez innych(ci inni podszywają się pod nich…. “Z”ionism).
No dobra wracam do mojego pytania.
Myślę że kluczem do zrozumienia sprawy i totalnego wyzwolenia się nas, ludzi
tej planety jest wiedza na temat tego Kim są naprawdę Bloodline a przez to aby
dowiedzieć się JAKIE SĄ MOTYWY.
Poproszę o dyskusje
Owszem jedna hipoteza: Reptilianie. Ok, Druga hipoteza
to (z nią się spotkałem) to że są spadkobiercami niby Jezusa – a dokładnie
wiedzy na temat Jego związku z Marią i Merowingami w dalszej linii krwi – haha
niezły SF
Historia rodem z Kodu Leonarda mogłaby być wiarygodna gdyby… no
właśnie gdyby Ci ludzie (Bloodline) kierowali się miłością i dobrem ludzkości.
A doskonale wiemy (widzimy na codzień), że tak nie jest.
Ok, rzucam następną hipotezę i sądze najbardziejprawdopodobną.
Spotkałem się z kilkoma źródłami twierdzącymi że rody królewskie (Holandia,
Anglia) a także wyżej wymienione rodziny mają pochodzenie ze starej
satanistycznej sekty wywodzącej się z Bliskiego Wschodu (Babilon).
Tkwiła ona w obrzędach satanistycznych poświęcając na ołtarzach ofiarnych
ludzi. Sekta uświęcała Molecha oraz Sowę jako swoich Bogów.
Owl pojawia się zresztą do dziś w Pentagonie, na dolarze US a także w Bohemian
Grove.
Sekta dużo podróżowała i po upadku Babilonu przeniosła się szczątkowo do wielu
kultur (Sumerowie, Egipcjanie itp) a także do Europy, gdzie podobno
zapoczątkowała tzw. kulture Wenecką (Wenecja).
Później: Portugalia, Francja i Anglia ………… Fenicjanie (ktorzy
przemycali w tamtych czasach rozne idee) przemycili i
tą do Anglii. Dalej pewno inne kraje kontynentu.
Czy ktoś spotkał się lub posiada informacje które potwierdzą lub zaprzeczą tej
hipotezie?
Na razie skupię się na pochodzeniu, na motywy przyjdzie czas później.
Ktoś napisał:
“Pamiętam,że kiedy pierwszy raz usłyszałam o tzw “teorii spiskowej”, to przyszło
mi do głowy,że za tym wszystkim stoi doskonale zorganizowana banda istot z
hmm… astrala, które to w celu utrzymania się w tej mało naturalnej postaci
żerują na niskich emocjach (jak strach i nienawiść) i manipulują ludźmi. O tych
istotach przeczytałam kilka lat temu Zdaję sobie sprawę,że pomysł jest dość szalony. Jednak wyjaśniałoby to niejaki
rys “nadnaturalności” zdarzeń.”