//
archives

hades

This tag is associated with 2 posts

Kto kieruje MATRIX’em ? …Bóg vs Szatan a walka o umysły-(videoDOKUMENT)

INFO z  ostaniej chwili:

Izraelski u-boty z głowicami nuklearnymi płyną w stronę Iranu

W Hiszpanii pod Barceloną zaczyna się 3 czerwca ponad dwukrotnie przedłużona sesja Bilderberga (normalnie 3 a tym razem 8 dni). Oprócz światowych finansów omawiana będzie także sprawa – co zrobić z Rosją!

Obama daje gwarancję nienaruszalności dla broni atomowej Izraela

Albo ostatni piracki, bandycki napad izraelskiej marynarki i komandosów na statki z pomocą humanitarną dla Strefy Gazy. Gdyby coś podobnego zrobił Iran, natychmiast zostałby zbombardowany. Ale żydowskim terrorystom można wszystko. USA nie da zrobić im krzywdy. A patriota Kaczyński nie będzie domagał się ukarania Izraela za ten akt międzynarodowego bandytyzmu. A polscy “patrioci” kłócą się, kto będzie lepszym figurantem do wykonywania poleceń żydowskiej lichwy rządzącej światem. Czy agent Izraela i USA Kaczyński, czy agent Brukseli i Berlina, a więc ostatecznie agent USA i Izraela – bo Bruksela i Berlin im podlegają – Komorowski?
Dodam jeszcze trucie nas smugami chemicznymi, GMO i Codexem Alimentarius, okradanie nas przez MFW, WeltBank i wszystkie inne banki, nagle przez “patriotów” zapomniane. Bo ważniejsze jest, czy bezpośredni (Kaczyński) czy też pośredni (Komorowski) agent Izraela i USA będzie lepszym nadzorcą polskiej prowincji eurokołchozu z ramienia światowego żydostwa. Być może zasługujemy tylko na to, aby nas żydostwo zachipowało. Będziemy ich roboczym bydłem, a idioci patrioci dalej będą się lać po pyskach – kto lepszy – PiS czy PO lub inna polityczna szajka i agentura kompleksu J ! _(grypa666)

W mediach toczy się walka medialno pokazowa -zabawa w kotka i myszke ,szukajmy winnego.Terroryści-alKAIDA,która tak naprawde nie istnie a istnieje tylko w mediach,zapisy czarnych skrzynek tupolewa,wszelakiego typu komisje szukające kolejnych  pseudopokazowych winnych …Czyżby naprawde ?  Częściowo tak … I niestety świadomość większości polaków skupia sie oczami na ekranach TV-fakinONETU.Toczy się obecnie rywalizacja o ustanowienie pierwszego globalnego systemu rządów, jaki kiedykolwiek istniał na ziemi, o to, kto posiądzie podwójny autorytet, aby kontrolować każdego z nas z osobna, i nas jako całe społeczeństwa.Prognozy mesjańskie padają jednak na podatny grunt. Ludzkość marzy o kimś, kto przyniósłby jej pokój. Wszystkie większe religie wypatrują zbawiciela. Żydzi Mesjasza, chrześcijanie Chrystusa, buddyści piątego wcielenia Buddy, hindusi Kriszny, muzułmanie Imama Mahdi, zwolennicy New Age oczekują na Maitreyę, kulty UFO na wielki pojazd, który zabierze ich do nieba, Masoni na Wielkiego Lidera, a Indianie na boga-węża Quetzalcoatl. Nawet świeckie kręgi militarne przywitałyby z otwartymi ramionami postać, która pomogłaby światu. Paul Henri Spaak, były sekretarz generalny NATO powiedział:”Nie chcemy kolejnego komitetu; mamy ich aż nadto. Chcemy człowieka o postawie i powierzchowności, które wpłynęłyby na posłuszeństwo ludu i wyprowadziły świat z ekonomicznego bagna, w którym tonie. Niech się tylko taki pojawi – bóg to czy diabeł – my go przyjmiemy.”Armageddon to temat obecny na przestrzeni wieków w różnych kulturach. Zdaniem wielu jest coraz bardziej aktualny. O tym, jak miałaby wyglądać ostateczna bitwa między ‚dobrem’ a ‚złem’, wiemy jednak niewiele. Niektórzy są przekonani, że rozegra się ona pod wskazywanym przez Biblię wzgórzem Megiddo na terenie Izraela. Film opowiada o końcu świata zgodnie z wyobrażeniami wyznawców judaizmu, chrześcijaństwa i islamu.

Rozmowa z ks. Andrzejem Grefkowiczem – egzorcystą w diecezji warszawsko-praskiej

Człowiek opętany przez demony, gdy przekracza próg świątyni, poci się, traci przytomność i ma napady lęku. Nie może patrzeć na święte obrazy. Medalik z Matką Boską wywołuje jego agresję. Parzy go woda święcona. Widzi diabelskie twarze, nękają go obsesyjne myśli.

Widział ksiądz kiedyś szatana?

Szatan to byt duchowy. To upadły anioł. Jeden z tych, które nie poddały się Bogu i wybrały zło. Złego ducha nie da się zbadać, zmierzyć, dotknąć, bo on nie ma ciała. Może jedynie ujawnić swoją obecność wcielając się w jakąś postać.

Egzorcysta ks. Andrzej Grefkowicz, fot. Jacek Pomykalski/Onet.pl

Kiedy się ujawnia?

Przy zetknięciu z egzorcystą zły duch, który stara się ukrywać swoją obecność, jest zwykle zmuszony do jej zamanifestowania.

I co wtedy się dzieje?

Różne rzeczy się dzieją. Osoba opętana, czyli taka, w której ciele zamieszkał demon, podczas egzorcyzmu może tarzać się po podłodze, krzyczeć, warczeć, zgrzytać zębami, przeklinać, bluźnić, walić głową w ścianę, wyrywać się, atakować krzyże, święte obrazy. Diabeł może też przemawiać przez osobę opętaną w nieznanych jej językach i wykazywać nadnaturalną siłę. Zdarzyło się, że ktoś, kto nie był w stanie samodzielnie chodzić, podczas rytuału biegał po całej sali, a po zakończeniu egzorcyzmu znów nie mógł zrobić kroku. Obecna przy tym lekarka była w szoku.

Podczas egzorcyzmu złe duchy mówią coś do księdza?

Zdarza się. Reagują zwłaszcza na kierowane do nich w imię Jezusa egzorcyzmy rozkazujące. Grożą, przeklinają, rzucają obelgi. Krzyczą: „jest moja”, „nic mi nie zrobisz”, „wy nic nie możecie”! Kilka razy zostałem opluty przez opętanego.

A demony ujawniają swoją tożsamość? Na nagraniach z egzorcyzmów Anneliese Michel, na podstawie których powstał znany film „Egorcyzmy Emily Rose”, wyraźnie słychać, jak młoda Niemka mówi sześcioma różnymi głosami męskimi, a każdy z nich określał siebie innym imieniem. Demony przedstawiały się jako: Lucyfer, Judasz, Kain, Neron, Hitler i Fleischmann.

Mam duży dystans, do tego co mówią złe duchy. Nie wiem, czy te imiona były zgodne z prawdą. Szatan jest ojcem kłamstwa i nie wiadomo, kiedy zdarza mu się powiedzieć prawdę. Ja nie mówię do demonów i nie słucham ich. Wolę słuchać Boga.

Anneliese Michel piła mocz, jadła pająki, odgryzała ptakom głowy, bez przerwy biegała po domu, rozbierała się do naga i skakała jak kozioł po ścianach. Tak zwykle zachowuje się osoba opętana?

To nie jest standard. Osoba opętana może funkcjonować z pozoru zupełnie normalnie. Czasami ktoś nieswojo czuje się w jej towarzystwie czy zwróci uwagę na „złe oczy”. Opętanie najłatwiej rozpoznać po awersji do wszelkiego rodzaju sacrum. Szatan nienawidzi Boga, Jezusa, Maryi, Pisma Świętego. Zdarza się, że człowiek, którym włada demon, nie może wejść do kościoła. Gdy przekracza próg świątyni poci się, traci przytomność, ma ataki duszności, napady lęku. Bywa, że nie może patrzeć na święte obrazy. Medalik z Matką Boską wywołuje jego agresję. Parzy go woda święcona. Źle reaguje na modlitwę. Czasami widzi diabelskie twarze, nękają go obsesyjne myśli – także samobójcze. Bywa też tak, że szatan za wszelką cenę stara się nie dopuścić do egzorcyzmów.

To znaczy?

Podczas opętania to nie człowiek decyduje o swoim zachowaniu. Spotykałem się z przypadkami, że osoby, która miały poddać się egzorcyzmowi, wychodziły z domu i udawały się w zupełnie inne miejsce, na drugi koniec Warszawy. Gdy odzyskiwały świadomość nie wiedziały, gdzie się znajdują. Jedna z kobiet, której pomagałem, wyjechała do USA. Kiedyś zadzwoniła mówiąc, że trafiła do świątyni Szatana. Nie wiedziała, że takie miejsca w ogóle istnieją, nie miała pojęcia, gdzie ich szukać. To diabeł ją tam zaprowadził.

Według księdza szatan to realny byt, a nie tylko symbol, metafora zła?

Szatanowi zależy na tym, by go nie dostrzegać, bo wtedy może swobodniej dokonywać dzieła niszczenia ludzi i świata. A dzisiejszy świat z jednej strony odwraca się od życia duchowego, a z drugiej strony odwołuje się do niezliczonej ilości pseudo-duchowych bzdur. Ludzie pod znakiem zapytania stawiają istnienie Boga, Szatana, aniołów i demonów, a jednocześnie chodzą do bioenergoterapeutów i wróżek, ładują się „energią kosmiczną”, noszą talizmany, czytają horoskopy. To wszystko z naukowego punktu widzenia jest kompletną bzdurą, a co gorsza – rozwija niebezpieczną duchowość. Te praktyki otwierają furtki, przez które demony trafiają do ludzkich dusz. Szatan to nie metafora. To duch, który jest złem i pragnie tylko zła. Zło jest bowiem sensem jego istnienia i jego jedynym przeznaczeniem. Biblia w tej kwestii nie pozostawia żadnych wątpliwości: jasno mówi o istnieniu wielu istot duchowych, powołanych przez Boga do istnienia. Są one obdarzone możliwością poznawania i wolną wolą. Wśród tych duchów są takie, które sprzeniewierzyły się Bogu i swojemu powołaniu z Lucyferem na czele…

Lucyfer jest panem złych duchów?

Zgodnie z tradycją przyjmuje się, że najwyższy upadły anioł, wódz wszystkich innych, nosi imię Lucyfer. O innych upadłych aniołach mówimy: zły duch, demon, diabeł, czart, szatan – pisany wtedy z małej litery. W Biblii spotykamy także imiona innych złych duchów, takich jak: Azazel, Belzebub, Belial… Bóg po stworzeniu aniołów, postawił ich przed próbą posłuszeństwa, podobnie jak później naszych pierwszych rodziców. Część aniołów zbuntowała się, odmawiając uległości. Te istoty odrzuciły Boga i od tej pory prowadzą niszczycielską walkę z ludźmi. Chcą zdobyć nasze dusze na wieczność pod swoje okrutne panowanie w piekle. Demony robią wszystko, by prowadzić nas do zatracania. Do moralnej i fizycznej degradacji.

Ile jest demonów?

Nie wiem. Tego nie wie żaden człowiek. Demony przewyższają nas mocą i inteligencją. W konfrontacji z nimi nie mamy najmniejszych szans. Możemy bronić się przed nimi tylko mocą Boga.

Czy każdy może zostać opętany?

Opętany może zostać tylko ten, kto tego chce. Ten, kto zawiera pakt z diabłem. Nawet jeżeli byłby to pakt tylko domniemany.

Jak dochodzi do zawarcia paktu z diabłem?

Czasami w bardzo banalny sposób. Zetknąłem się kiedyś z przypadkiem, że dziewczyna nie chciała być gruba. I żeby schudnąć, podpisała pakt z szatanem.

Co podpisała? Cyrograf?

Tak. Cyrograf. Czasami pieczętuje się je własną krwią. Osoba, która taki cyrograf podpisuje, wyrzeka się Boga i zawiera pakt z diabłem.

Ksiądz wybaczy, ale to brzmi jak bajka o „Panu Twardowskim”.

Gdyby widział pan konsekwencje zawarcia tego paktu, nie mówiłby pan o bajce.

A jakie były konsekwencje?

W przypadku tej dziewczyny skończyło się bardzo poważnym opętaniem, które wymagało kilku lat systematycznej modlitwy i egzorcyzmów.

Jak przejawiało się jej opętanie?

Problemy zaczęły się, gdy chciała wrócić do Boga. Nie mogła uczestniczyć w nabożeństwach, modlić się. Traciła wtedy kontakt z rzeczywistością, wpadała w otępienie. Obecność w kościele napawała ją lękiem. Nie była nawet w stanie spojrzeć na obraz z wizerunkiem Chrystusa. Po kilku latach, gdy już mogła się modlić i spokojnie rozmawiać o swojej sytuacji, powiedziała ciekawą rzecz: proszę księdza, ten diabeł jest taki konkretny… I urwała. Dodałem wtedy: a Pan Bóg taki nieuchwytny. Potwierdziła: tak, właśnie tak. Ta dziewczyna działała na zasadzie: zamawiam coś u diabła i to się realizuje. Szatanie, chcę tego i tego: mocy, zdolności, wiedzy. I to otrzymywała. A do Pana Boga możemy się zwracać i nie dostać nic. Bóg bowiem mówi do nas: nie będę spełniał twoich wszystkich zachcianek, bo to ty masz iść za mną. Bóg prowadzi nas drogą wiary i wie najlepiej, co dla nas jest dobre.

Czego szatan żąda w zamian za spełnianie życzeń i zachcianek?

Uzależnia człowieka od siebie. Ma niewolnika, którym zaczyna posługiwać się do wciągania innych w swoje sidła.

A jeżeli ktoś nie ma zamiaru zawierać z diabłem żadnego paktu, to może czuć się bezpieczny? Złe duchy nie mają do takiej osoby dostępu?

Człowiek otwiera się na działanie szatana grzesząc przeciwko pierwszemu przykazaniu: nie będziesz miał bogów cudzych przede mną. Osoba, która narusza to przykazanie, nie wybiera wprost złego ducha, ale odwraca się od Boga. Szczególnie niebezpieczna jest plaga praktyk okultystycznych, takich jak wróżbiarstwo, astrologia, korzystanie z horoskopów czy wywoływanie duchów. Z niebezpieczeństwem sprowadzenia demonów wiąże się także korzystanie z usług bioenergoterapeutów czy różnych metod doskonalenia umysłu, metod medytacyjnych dalekowschodniego pochodzenia obecnych w jodze czy sztukach walki.

Uprawianie kung-fu czy karate grozi opętaniem?

Nie opętaniem, ale zniewoleniem. Ludy Wschodu funkcjonują inaczej niż my. U nich wszystkie formy ziemskiej aktywności ludzi – leczenie, formy walki, urządzanie mieszkania, ogrodu – zakorzenione są w filozofii i religii Wschodu. Gdy zaczynamy praktykować wschodnie praktyki medytacyjne czy sztuki walki, odchodzimy od Boga i zaczynamy szukać zbawienia poza Jezusem. To jest apostazja. Kto rezygnuje ze zbawczego działania Jezusa Chrystusa, sam wystawia się na działanie złych duchów.

A czytanie horoskopów też może być niebezpieczne? Przecież większość osób robi to dla zabawy.

Nie wierzę, że ktoś sięga dla zabawy do horoskopu. Jeśli ktoś zakłada, że przeczyta sobie horoskop, by zobaczyć, co go dziś czeka, to warto zapytać, komu on wierzy – bo z pewnością nie Bogu. Czytanie horoskopu może być otwarciem drzwi dla Szatana i zaproszeniem go do siebie. Miałem do czynienia z osobami, które właśnie w ten sposób zaczynały. Jeśli ktoś zaczyna przejawiać zainteresowanie wróżbiarstwem, dla mnie jest to sygnał, że on już jest w coś uwikłany. Wystarczy w takiej praktyce wziąć udział kilka razy, by już doświadczyć uzależnienia.

I co wtedy może się stać?

Nawet najbardziej subtelne formy uzależnienia od takich praktyk powodują, że ich uczestnik nie będzie w stanie iść drogą Bożą. Będzie np. napotykał przeszkody w modlitwie. Poza tym diabeł, gdy już ktoś się od niego uzależni, to łatwo nie zrezygnuje. Uzależnienie pogłębia się, bo zły duch wciąga swą ofiarę w coraz to nowe formy uzależnienia. Konsekwencją tego są lęki, depresje, koszmary nocne.

Wiele osób ma koszmary. Ja też.

Ale pewnie nie budzi się pan regularnie w nocy z wrażeniem, że ktoś siedzi na panu i dusi za gardło. Osoby, które do mnie trafiają, opowiadają, że budziły się z koszmarnego snu i w ciemnym pokoju czuły czyjąś obecność, czuły czyjś wzrok na sobie. Mogą pojawić się też poważniejsze znaki działania złego ducha: podmuchy zimna, przesuwanie mebli, otwieranie i zamykanie drzwi. Światło samo zapala się i gaśnie, wskazówki zegara zaczynają obracać się w odwrotną stronę, w domu pojawiają się różne przedmioty, których nigdy wcześniej tam nie było.

I to wszystko może zacząć się od przeczytanego horoskopu?

Może. Demona można przywołać w – wydawałoby się – bardzo niewinny sposób. Kiedyś rodzice przyprowadzili do mnie 12-letnią dziewczynkę, która podczas pobytu na kolonii bawiła się z koleżankami i kolegami w wywoływanie duchów. Po powrocie do domu, gdy kładła się spać, przy jej łóżku pojawiła się ciemna, stojąca postać. I tak dzień w dzień. Dziewczynka nie widziała twarzy, wiedziała tylko, że to mężczyzna. Nie pozwalała gasić światła, musieli przy niej czuwać rodzice towarzysząc jej przy usypianiu. Postać zniknęła dopiero po modlitwie o uwolnienie.

Czy bierze ksiądz pod uwagę, że osoby, które mówią, że nęka je diabeł, mogą być chore psychicznie?

Oczywiście, że tak. Najtrudniejsze są sytuacje, kiedy objawy działania złego ducha są bardzo zbliżone albo wręcz identyczne z symptomami choroby psychicznej. Wtedy dana osoba mówi: czuję kogoś na swoich plecach, widziałem diabła, diabeł każe mi to robić. Z doświadczenia wiem, że ten, kto oznajmia, że diabeł jest w nim, najprawdopodobniej jest chory psychicznie. Kiedy ktoś jest naprawdę uzależniony od złego ducha, boi się mówić wprost, że jest opętany przez diabła. Powie raczej: mam problem, dokucza mi coś. Jeżeli człowiek wykazuje awersję do rzeczy świętych, a podczas egzorcyzmu gwałtownie reaguje, to można mieć pewność, że mamy do czynienia z opętaniem.

Czyli dopiero podczas egzorcyzmu ksiądz dowiaduje się ostatecznie, czy wypędza złego ducha?

Są przypadki, które nie pozostawiają żadnych wątpliwości. Wskazania rytuału mówią, że egzorcyzm można podjąć wtedy, kiedy egzorcysta ma moralną pewność, że zastał sytuację opętania. Chodzi o pewność moralną: wewnętrzne przeświadczenie, że mamy do czynienia z opętaniem lub istnieje duże prawdopodobieństwo opętania. Wtedy podejmuję egzorcyzm. Jest on ostateczną weryfikacją. Tam, gdzie jest jeszcze wątpliwość, egzorcyzm rozstrzyga, czy osoba jest opętana, czy też mamy do czynienia np. z chorobą psychiczną.

A jak wygląda sam egzorcyzm? W jaki sposób ksiądz wypędza złe duchy?

Władzę nad demonami ma jedynie Bóg. Ksiądz egzorcysta wypędza szatana w imię Chrystusa i Jego mocą. Nawet najsilniejszy kapłan nie byłby w stanie sam o własnych siłach stoczyć walki z demonem. Formuła egzorcyzmu została ułożona przez Kościół i zatwierdzona przez papieża. Rytuał rozpoczyna się Litanią do Wszystkich Świętych, następnie modlimy się psalmem, jest czytany fragment Ewangelii. Wreszcie sam opętany, lub inni w jego imieniu, składa Wyznanie Wiary i odmawia modlitwę Ojcze Nasz. Po czym kapłan rozpoczyna modlitwę o charakterze egzorcyzmu: formuły błagalne do Boga i rozkazujące do szatana, by w imię Jezusa opuścił zniewoloną osobę. Ryt kończy się modlitwą dziękczynną i błogosławieństwem.

Jak długo trwa egzorcyzm?

Bywa, że nawet kilka godzin. Moje doświadczenie wskazuje jednak, że lepiej, by egzorcyzm trwał godzinę, ale był częściej ponawiany. Chodzi bowiem o to, by osoba opętana równolegle z egzorcyzmami podjęła drogę osobistej przemiany – nawrócenia. Także ona musi podjąć wysiłek walki z szatanem. Na to też potrzeba czasu.

Skąd wiadomo, że zły duch opuścił ciało danej osoby?

Taka osoba po egzorcyzmie czuje ulgę, odzyskuje pełny kontakt z rzeczywistością. Mówi, że jest jej lżej. Powraca jej radość, pokój, chęć życia. A ostateczną weryfikację przynosi życie. Jeżeli ktoś może znów normalnie funkcjonować, modlić się, chodzić do kościoła, przyjmować komunię, to znak, że szatan odstąpił.

Każdy ksiądz może być egzorcystą?

Określa to kodeks prawa kanonicznego. Kapłan egzorcysta powinien odznaczać się: pobożnością, wiedzą, roztropnością i nieskazitelnością życia. Do posługi, którą sprawuje na terenie własnej diecezji, zostaje mianowany przez biskupa ordynariusza.

Pamięta ksiądz swój pierwszy egzorcyzm? Kiedy to było?

W 1999 r. Otrzymałem wtedy dekret od księdza prymasa. Towarzyszyłem księdzu, który miał upoważnienie do zajmowania się konkretnym przypadkiem opętania.

Kogo dotyczył ten pierwszy przypadek? Bał się ksiądz?

Nie mogę powiedzieć, kogo wtedy egzorcyzmowaliśmy. A podczas pierwszego egzorcyzmu nie bałem się, bo pokładam ufność w Bogu i jego mocy.

Ilu jest egzorcystów w Polsce?

Około 60.

Mają co robić?

Niestety tak. Egzorcyści mają coraz więcej pracy, bo rośnie zainteresowanie okultyzmem i magią, a ludzie w swoim życiu kierują się relatywizmem moralnym. Nasz świat staje się obojętny na autentyczne wartości, a zwraca się ku złu. Szatan jest ojcem grzechu, a grzech pociąga za sobą kolejny grzech i kolejne zło. Człowiek opętany nie uwolni się od zła o własnych siłach – potrzebuje modlitwy wspólnoty Kościoła. I dlatego ludzie potrzebują egzorcystów.

================================

Bioenergoterapeuci zwodzą nasze umysły, rozmiękczają sumienia. Wprowadzają człowieka w rzeczywistość, którą rządzi quasi-boska energia – uważa o. Aleksander Posacki, znany demonolog, historyk mistyki, znawca problematyki okultyzmu, autor wielu książek, m.in. ?Okultyzm, magia, demonologia? oraz ?Egzorcyzmy, opętanie, demony?.

Oświecenie odrzuciło nie tylko teologię, ale też filozofię. Od tej pory wbijana jest ludziom do głowy fałszywa materialistyczna edukacja. Horrory jednak to kwestia słusznej ludzkiej intuicji. Tylko że obraz egzorcyzmów jest w nich mocno zdeformowany. Kwestia istnienia szatana została zmarginalizowania, niesłusznie. Śmieją się z niego ignoranci. Nasza kultura jest kulturą znieczulenia, jak mówił Leszek Kołakowski. Znieczulamy się na cierpienie, prawdę, zło, grzech. Z jednej strony szanujemy Chrystusa, z drugiej nie rozumiemy, dlaczego tak bardzo musiał cierpieć, skoro zło jest sprawą małą.

Towarzyszą egzorcyzmom zjawiska paranormalne?

Zdarza się lewitacja, ostatnio dziewczyna wiła się po podłodze jak wąż i syczała. Zdarza się jasnowidzenie, osoby opętane posiadają paranormalną wiedzę.Ludzi, którzy mają takie objawy, uważa się za obdarzonych niespotykanym darem bądź chorych psychicznie.

Czy pomogą opętanym egzorcyści świeccy, których można znaleźć w internecie?

- To zwykli oszuści. Nie wypędzają demonów, mogą je ewentualnie napędzać. Proszę się zastanowić: kogo oni wypędzają? Duchy zmarłych? Nie ma czegoś takiego. Teologia przeczy istnieniu duchów błądzących, o których mówi się w spirytyzmie. To demony się pod nie podszywają. Hochsztaplerzy okultyści wmawiają ludziom, z których rzekomo wypędzają demony różne absurdy, np. że jeśli ktoś powiesi krzyż nad drzwiami, spłynie na niego negatywna energia. I gdzie tu logika? Krzyż rzeczywiście może być złym symbolem, ale tylko dla kogoś, kto żyje w grzechu. Nie dla kogoś uwolnionego od demona.

Piekło – miejsce wiecznych mąk z wyroku Boga?

Doktryna o piekle jest nierealna i bezsensowna z kilku powodów:

Kiedy szukałem na Google materiałów na temat piekła i napisałem pytanie – „Czy istnieje Piekło ?” (po angielsku – ‚does hell exists?’) to na pierwszych czterech stronach znalazłem jedynie materiały udowadniające istnienie piekła. Czyżby istnienie piekła było sprawą bezsporną oraz doskonale logiczną, solidnie opartą na Słowie Bożym?

http://www.google.com/search?hl=en&q=does+hell+exists&btnG=Search [EN]

Przeglądając artykuł o demoniczno-okultystycznej muzyce zauważyłem, że dogmat piekła jest także gorliwie popierany przez demony i Szatana. Hmmmm… czyżby doskonała harmonijna współpraca ewangelizacyjna Szatana, który strasząc innych piekłem chce nawracać grzeszników do Boga? Coś tutaj jest nie tak!

Zbadajmy więc dokładniej dogmat o straszliwym, ognistym i wiecznym piekle.

Piekło jest głównie katolicką doktryną. Jednakże wiele odłamów chrześcijaństwa, w tym wielu ponownie narodzonych chrześcijan także wierzy oraz uznaje tę nie biblijną doktrynę.
Nie ma potwierdzenia w Piśmie Świętym

Najpierw wyjaśnijmy sobie powszechne znaczenie słowa – piekło.

Według nauk Kościoła Katolickiego piekło jest ognistym miejscem, w którym potępione dusze, żyjące wiecznie, nieśmiertelne, doznają wiecznych mąk w ogniu piekielnym. W owym piekle także znajduje się Szatan oraz demony. Istoty te, zgodnie z wyrokiem Boga zadają wieczne katusze skazanym nieśmiertelnym duszom w płomieniach ognia.

Według tego opisu Szatan i demony to wierni współpracownicy Boga.

Obrazy ognistego piekła zdobią niejeden kościół czy kaplicę a szczególnie wyraźnym obrazem katolickiego piekła jest piekło według Dantego.

W rzeczywistości piekło według Biblii w takiej formie w ogóle nie istnieje i jest ono rezultatem celowego ‚tłumaczenia’ lub raczej zniekształcenia świętego tekstu w sposób przekonywujący czytelnika, że ogniste piekło jest przerażającą realnością i grzesznicy powinni się bać wyroku oraz kary wiecznych mąk w piekle.

Praktycznie Biblia nie używa słowa piekło. Owszem, w polskich przekładach jest kilka miejsc, z których wynikałoby, że coś takiego istnieje i słowo piekło jest rzeczywiście używane.

Tak się składa, że zdecydowana większość przekładów Biblii jest dokonywana przez księży. Każdy uczciwy tłumacz doskonale rozumie trzy słowa oryginalnych tekstów, które są błędnie tłumaczone w polskich przekładach Słowa Bożego na piekło.

W polskich przekładach trzy słowa są tłumaczone niewłaściwie na piekło.

Szeol – (hebrajski) może oznaczać krainę umarłych [Rdz 37:35], grób [Lb 16:33], stan śmierci [2 Sam 2:6],rozpadlinę w ziemi [Ps 141:7] podziemne miejsce dla zmarłych dusz posiadających świadomość. Nie oznacza miejsca tortur ani przypiekania ogniem.

Hades – (grecki) może oznaczać przeciwieństwo nieba, ale bez wyraźnego stanu świadomości [Mat 11:23], miejsce przebywania nieczystych duchów [Mt 16,18],kraina śmierci [Dz 2,27, Obj 1,18 ], uosobiona kara dla złych [Obj 6:8], ,,Otchłań – Hades” zostanie wrzucona do jeziora ognistego [Obj 20:13-14], (wg. KK piekło trwa wiecznie). Hades to także imię mitologicznego boga greckiego, boga-króla panującego w Hadesie. Tak więc termin Hades, używany w czasach Jezusa oznaczał miejsce podziemne, w którym przebywali zmarli. Co jest niezwykle istotne dla nas, słowo Hades nie oznaczało nigdy miejsca, w którym w straszliwych płomieniach cierpiały skazane na ogień dusze. Ale w takie miejsce Grecy wierzyli także.

Gehenna – (hebrajski) może oznaczać różne stany, KRK jako argumenty za piekłem podaje następujące teksty : Mt 5:22,29-30; 10:28, Mk 9:42-48; Gehenna jest to znane miejsce istniejące w czasach Jezusa, tzw. ‚Dolina Hinnoma’. Miejsce, w którym stale płonął ogień oraz wznosił się dym. W dolinie tej palono zwłoki oraz wszelkie śmieci. Dolina Hinnoma ta była w czasach Jezusa synonimem trwałego zniszczenia.

Jak wyraźnie widać – żaden z powyższych terminów opisujących krainę zmarłych nie ukazuje nam Dantejskiego piekła, miejsca wiecznej kaźni. W większości tekstów biblijnych owe trzy słowa – Sheol, Hades i Gehenna są nieprawidłowo tłumaczone na – piekło. Wbrew pozorom słowo greckie określające precyzyjnie ‚tradycyjne ogniste piekło’ istnieje! Tartaros – po polsku Tartar!

Polska wersja Wikipedii podaje nam: http://pl.wikipedia.org/wiki/Tartar

Tartar (gr. Τάρταρος Tartaros) – w mitologii greckiej to była najmroczniejsza i najniższa część krainy podziemia, gdzie przebywały dusze skazanych na wieczne cierpienie.

W większości przekładów Biblii słowo Tartar występuje zaledwie jeden raz.

2 Piotra 2:4 Jeżeli bowiem Bóg aniołom, którzy zgrzeszyli, nie odpuścił, ale wydał [ich] do ciemnych lochów Tartaru, aby byli zachowani na sąd

Nawet w tym przypadku Piotr użył tego słowa w odniesieniu do ‚ciemnych lochów’, w których zbuntowane demony przebywają czekając na sąd. Czyli nadal nie mamy ani jednego tekstu biblijnego, który wskazywałby na istnieje wiecznotrwałego miejsca kaźni, w którym pod nadzorem demonów oraz Szatana dusze, albo raczej specjalne, nieśmiertelne ciała przygotowane przez miłosiernego Boga tylko po to, aby torturować na wieki grzeszników. Cały ten piekielny teatr pseudochrześcijański jest właśnie tym – pseudochrześcijańskim kłamliwym teatrem, nie mającym uzasadnienia biblijnego oraz pozbawionego jakiejkolwiek logiki.

Tymczasem najtrafniejsze piekłu słowo greckie Tartar (Tartaros) nie doczekało się przetłumaczenia na piekło w żadnym przekładzie biblijnym! Dlaczego?
Jezus nie miał najmniejszych intencji, aby nas straszyć
wiecznym piekłem i nigdy nie użył słowa Tartar.

Jeszcze inny dowód przeciwko piekłu. Szatan jest uznany przez Jezusa, jako władca ziemi a nie piekła! To Szatana został zrzucony z nieba na ziemię.

Objawienie 12:9 I został strącony wielki Smok, Wąż starodawny, który się zwie diabeł i szatan, zwodzący całą zamieszkałą ziemię, został strącony na ziemię, a z nim strąceni zostali jego aniołowie.

Z powyższego wersetu wynika kilka ważnych rzeczy. Szatan przed zrzuceniem na ziemie był obecny w niebie, gdzie oskarżał wielu bogobojnych ludzi. Razem z nim przebywała jego horda demonów. Tak więc nie byli oni w piekle tylko w niebie.

Zostali zrzuceni z nieba na… ziemię. Ponownie widać miejsce zamieszkania Szatana i demonów. Jest nim ziemia a nie piekło. Powyższy werset nie wspomina piekła.

Innym rzekomym dowodem na istnienie piekła jest kilkakrotnie powtórzony tekst Ewangelii Marka…

Marka 9:47 Jeśli twoje oko jest dla ciebie powodem grzechu, wyłup je; lepiej jest dla ciebie jednookim wejść do królestwa Bożego, niż z dwojgiem oczu być wrzuconym do piekła, 48 gdzie robak ich nie umiera i ogień nie gaśnie

Ewangelista Marek cytował w tym momencie Izajasza 66:24,

Izajasza 66:24 A gdy wyjdą, ujrzą trupy ludzi, którzy się zbuntowali przeciwko Mnie: bo robak ich nie zginie, i nie zagaśnie ich ogień, i będą oni odrazą dla wszelkiej istoty żyjącej.

Zauważmy pewne różnice. Wersety od 19-24 wyraźnie wskazują na teren poza Jerozolimą, a w ogniu nieugaszonym gdzie robak nie zginie znajdą się trupy pobitych wrogów Pana. Nie nieśmiertelne dusze ale martwe trupy skazane na całkowite zniszczenie. Nie ma ani słowa o piekle, w którym smażą się żywcem dusze ludzkie.

Judy 7 Jak Sodoma i Gomora i w ich sąsiedztwie /położone/ miasta – w podobny sposób jak one oddawszy się rozpuście i pożądaniu cudzego ciała – stanowią przykład przez to, że ponoszą karę wiecznego ognia.

Czy Sodoma i Gomorra nadal płoną? Oczywiście, że nie. Po ogniu nie ma żadnego śladu i niewielu wierzy, że miasta te istniały oraz zostały zniszczone ogniem.

Termin ‚wieczny ogień’ podobnie jak Gehenna oznacza więc trwałe bezpowrotne zniszczenie. Owszem, najprawdopodobniej mieszkańcy obu miast staną na tysiącletnim Sądzie Ostatecznym po zmartwychwstaniu, ale miasta te są dla nas symbolami trwałego zniszczenia i nigdy jako takie nie doczekały się odbudowy. Zniszczenie ich miast miało więc charakter trwały i nieodwracalny.

Ezech. 16:53 I odmienię ich los, los Sodomy i jej córek, oraz los Samarii i jej córek, a potem odmienię twój los pośród nich, 54. Abyś nosiła swoją hańbę i okryła się wstydem z powodu tego wszystkiego, co uczyniłaś, udzielając im pociechy. 55. Siostry zaś twoje, Sodoma i jej córki, wrócą do swego pierwotnego stanu, i Samaria, i jej córki wrócą do swego pierwotnego stanu, ty także ze swoimi córkami wrócisz do pierwotnego stanu. (BW)

Kapłańska 10:(1) Nadab i Abihu, synowie Aarona, wzięli każdy swoją kadzielnicę, nabrali do niej ognia, włożyli na niego kadzidło i ofiarowali przed Panem ogień inny, niż był im nakazany. (2) Wtedy ogień wyszedł od Pana i pochłonął ich. Umarli przed Panem.

Czy karą dla nich było wieczne piekło czy trwałe zniszczenie ogniem?

Liczb 16:(35) Wtedy wypadł ogień od Pana i pochłonął dwustu pięćdziesięciu mężów, którzy ofiarowali kadzidło.

Kolejny przykład ognia, jako narzędzia zniszczenia i śmierci a nie kary piekielnej.

2 Królewska 1:(10) Odpowiadając Eliasz rzekł do pięćdziesiątnika: Jeżeli ja jestem mężem Bożym, niech spadnie ogień z nieba i pochłonie ciebie wraz z twoją pięćdziesiątką! I spadł ogień z nieba i pochłonął go wraz z jego pięćdziesiątką.

Rozważmy kilka kolejnych wersetów biblijnych.

Rzymian 6:23 Albowiem zapłatą za grzech jest śmierć, a łaska przez Boga dana to życie wieczne w Chrystusie Jezusie, Panu naszym.

Rodzaju 3:19 W pocie więc oblicza twego będziesz musiał zdobywać pożywienie, póki nie wrócisz do ziemi, z której zostałeś wzięty; bo prochem jesteś i w proch się obrócisz!

Obydwa wersety dają nam odpowiedź na pytanie, jaka kara spotka grzesznika.

Śmierć! Nie piekło, ale śmierć! Karą za grzech jest śmierć!

Mateusza 6:22 A Ja wam powiadam: Każdy, kto się gniewa na swego brata, podlega sądowi. A kto by rzekł swemu bratu: Raka, podlega Wysokiej Radzie. A kto by mu rzekł: Bezbożniku, podlega karze piekła ognistego (Gehenny ognistej). (BT)

Powyższy werset pochodzi z Biblii Tysiąclecia, której tłumacze przetłumaczyli słowo Gehenna na ‚piekło’ (ogniste). Niemal wszystkie przekłady biblijne tłumaczą Gehennę na piekło, poza Przekładem Nowego Świata Świadków Jehowy.

Mateusza 6:22 Ja jednak wam mówię, że każdy, kto trwa w srogim gniewie na swego brata, będzie odpowiadał przed sądem; a kto by skierował do swego brata niegodne wymówienia słowo pogardy, będzie odpowiadał przed Sądem Najwyższym; kto zaś powie: ‚Podły głupcze!’, będzie podlegał ognistej Gehennie. (PNŚ)

Ten sam tekst z łacińskiej Vulgaty

Mateusza 6:(22) ego autem dico vobis quia omnis qui irascitur fratri suo reus erit iudicio qui autem dixerit fratri suo racha reus erit concilio qui autem dixerit fatue reus erit gehennae ignis

Oryginalny grecki przekład Septuaginty podaje nam w ten sposób:

Mateusza 5:(22) egw de legw umin oti pav o orgizomenov tw adelfw autou eikh enocov estai th krisei ov d an eiph tw adelfw autou raka enocov estai tw sunedriw ov d an eiph mwre enocov estai eiv thn geennan tou purov

Jak wyraźnie widać, oryginalne teksty nie piszą o piekle ale o Gehennie. W Mateusza 6 rozdziale jest kilka wersetów, które wszystkie polskie przekłady oddają niewłaściwie jako ‚piekło’ wbrew temu, że w oryginalnym tekście występuje słowo Gehenna!

Inny przykład błędnego tłumaczenia.

Mateusza 10:(28) Nie bójcie się tych, którzy zabijają ciało, lecz duszy zabić nie mogą. Bójcie się raczej Tego, który duszę i ciało może zatracić w piekle.(BT)

Vulgata podaje ponownie, za Septuagintą – Gehenna.

Mateusza 10:(28) et nolite timere eos qui occidunt corpus animam autem non possunt occidere sed potius eum timete qui potest et animam et corpus perdere in gehennam. (Vulgata)

Objawienie 20:(13) I morze wydało zmarłych, co w nim byli, i Śmierć, i Otchłań wydały zmarłych, co w nich byli, i każdy został osądzony według swoich czynów. (14) A Śmierć i Otchłań wrzucono do jeziora ognia. To jest śmierć druga – jezioro ognia. (15) Jeśli się ktoś nie znalazł zapisany w księdze życia, został wrzucony do jeziora ognia. (BT)

Najbardziej znany werset biblijny, ale nie w pełni rozumiany.

Jana 3:16 Tak bowiem Bóg umiłował świat, że Syna swego Jednorodzonego dał, aby każdy, kto w Niego wierzy, nie zginął, ale miał życie wieczne.

Jeżeli piekło jest miejscem wiecznych mąk, ludzie przebywający w piekle musieliby posiadać życie wieczne. Tymczasem werset mówi – „nie zginął, ale miał życie wieczne” Ponieważ Bóg tak umiłował świat! Natchnął Jana aby napisał Prawdę, że życie wieczne jest możliwe i to życie nie należy do ognistego piekła. Werset z Mateusza 25:41, 46 jest uznawany za dowód wiecznego piekła oraz wiecznego karania.

Mateusza 25:41 Wtedy odezwie się i do tych po lewej stronie: „Idźcie precz ode Mnie, przeklęci, w ogień wieczny, przygotowany diabłu i jego aniołom! (BT)

Mateusz 25:46 I pójdą ci na mękę wieczną, sprawiedliwi zaś do życia wiecznego».

Czy w owych wersetach są dowody na wieczne męki w piekle? Oczywiście że nie. Słowo przetłumaczone na wieczną mękę jest w tym przypadku „aionios”, tłumaczone na „wieczny” znaczy wiekowy.

Biblia Warszawsko-Praska tak oddaje ten werset.

(46) I pójdą stamtąd: ci na wieczne potępienie, a sprawiedliwi do życia wiecznego. Warszawsko-Praska

Zasadnicza różnica w znaczeniu!

Terminy takie, jak wieczysta kara, wieczna kaźń, też męka wieczna, wieczne potępienie oznaczają coś trwałego i bezpowrotnego. Wyrok trwały, od którego nie ma odwrotu. Taki termin był masowo stosowany pośród pisarzy z tego okresu. Jak widzimy, wiele przekładów polskich Słowa Bożego ma spore zmiany, które zmieniają właściwe znaczenie pewnych wersetów

Jednym z najczęściej stosowanych argumentów za piekłem jest argument, że człowiek jest w stanie zasłużyć sobie na niebo, a więc jest także w stanie zasłużyć sobie na piekło.

Oto wersety zaprzeczające tego typu logice.

,,Gniew Jego bowiem trwa tylko przez chwilę, a Jego łaskawość przez całe życie” [Psalm 30:6]

Jahwe okazuje łaskę do tysięcznego pokolenia, a karę tylko przez kilka pokoleń [Wyjścia 34:6-8]
Wynika ze Słowa Bożego, że Bóg chętniej i hojniej wybacza, niż karze!

II Tesaloniczan 1:9 Jako karę poniosą oni wieczną zagładę [z dala] od oblicza Pańskiego i od potężnego majestatu Jego (BT)

Ponownie mamy biblijne potwierdzenie, że karą zatwardziałych grzeszników jest wieczna zagłada czyli trwała śmierć.

Objawienie 21:4 I otrze z ich oczu wszelką łzę i śmierci już nie będzie ani żałości ,ani krzyku ,ani bólu już nie będzie. To co poprzednie ,przeminęło”.

Skoro Bóg zamierza uszczęśliwić wybranych ludzi, to po co miałby jednocześnie męczyć złych? Nie byłby wtedy Bogiem miłości. Bóg daje wszystkim do wyboru życie lub śmierć.

Powtórzonego Prawa 30:19 Biorę dziś przeciwko wam na świadków niebo i ziemię, kładę przed wami życie i śmierć, błogosławieństwo i przekleństwo. Wybierajcie więc życie, abyście żyli wy i wasze potomstwo,
Nie mamy ani jednego tekstu w Biblii, który ostrzegałby nas przed karą wiecznego ognia piekielnego.

Spróbujmy zrozumieć takie bezsensowne i nie logiczne schematy.
Bóg wydał wyrok na Sodomie i Gomorze. Zabił ciała, a nieśmiertelne dusze posłał do piekła na wieczność a po pewnym czasie wskrzesi ciała i postawi jeszcze raz przed Sądem Ostatecznym. „I będzie w tym dniu ziemi sodomskiej lżej niż Jerozolimie” według słów Jezusa.
Bitwa Armageddonu to pozabijanie ciał tych, którzy odrzucili Boga, oraz wysłanie ich dusz do piekła na wieczne męki.
Bóg dał człowiekowi Zakon tak skomplikowany i zawiły, że człowiek nie jest w stanie go wypełnić w 100%. Karą za nie wypełnianie Zakonu jest wieczna kara nieśmiertelnej duszy w ogniu piekielnym.
Za karę Izraelici nie tylko poginęli w obu zburzeniach Jerozolimy ale ich dusze powędrowały do piekła na wieczność. Po wieczności dostąpią zmartwychwstania i pójdą na sąd, po którym zostaną wrzuceni do jeziora ognistego wraz z Bestią i fałszywym prorokami wszyscy będą się smażyć przez miliardy miliardów lat w piekle.
Termin – ‚jezioro ogniste’ nie jest piekłem. Utożsamianie ‚jeziora z ognistego’ z piekłem, czyli podziemnym czarnym miejscem w wiecznie palącym się ogniem z cierpiącymi w nim duszami jest wyraźnym błędem. Jezioro ogniste nie jest ani Hadesem, ani Otchłanią, ani Czeluścią, ani Gehenną. Jest to zupełnie odmienny termin. Oznacza on także wieczne czyli trwałe zniszczenie.
„Karą za grzech jest śmierć”

Czy powyższe można jakoś ze sobą logicznie pogodzić?
Jest przeciwieństwem doskonałej Bożej miłości

Kilka rzeczy w nauce o piekle jest wielce niepokojącymi.

Nauka o piekle wyklucza jakąkolwiek miłość Boga do człowieka.

Sam przykład kary, jako wiecznych mąk w ogniu piekielnym jest najokrutniejszym, iście szatańskim wyrokiem, jaki można wydać na człowieka. Miliardy miliardów lat smażenia się w piekle za kilka błędów życiowych, najczęściej wynikających z braku doskonałości, beztroski czy tez zwykłej ludzkiej głupoty?

W większości upadków człowiek jest ofiarą kłamstw Szatana i za to, że był przez Szatana nieustannie oszukiwany, ma się smażyć w bezlitosnym piekle przez miliardy miliardów lat?

Czy Jezus i oraz Bóg rzeczywiście miłują człowieka, skoro w Biblii nie ma wielokrotnego ostrzeżenia przed piekłem!?

Czyżby Bóg i Jezus nas okłamywali? Bóg owszem dał nam Jezusa jako okup za nas, ale jakoś ‚zapomniało’ się Jemu, aby ostrzec cały świat przed niezwykle realnym, wiecznym wielo miliardowym okresem niewysłowionych mąk w piekle.

Światu grożą niewysłowione męki a Bóg i Jezus nas w wyraźny sposób nie ostrzegają?
Nigdzie w Biblii nie ma wyraźnego, wielokrotnego i głośnego ostrzeżenia przeciwko mękom piekielnym!

Gdybym ja ostrzegał ludzkość, napisałbym takie rodzaje ostrzeżeń:
Karą za grzech jest wieczna męka w ognistym piekle.
Nie grzesz człowiecze, ponieważ twój Pan ukarze cię za twoje grzechy wiecznymi cierpieniami w gorącym ognistym piekle.
Karą za grzech jest wieczna męka w ognistym piekle.
Za trwanie w grzechu spotka cię straszliwa kara – miliardy miliardów lat mąki w piekle, które dla nas w swojej miłości dla człowieka Bóg w swej sprawiedliwości stworzył piekło i wybrał Szatana jako wiernego wykonawcę i kata Bożych wyroków.
Jeżeli będziesz nadal grzeszył, ofiara Jezusa nie uchroni cię przed straszliwymi mękami wieczności w straszliwie gorącym i bolesnym piekle.
We wszelkich sytuacjach, w którym grozi nam POWAŻNE niebezpieczeństwo, zagrożenie zdrowia czy życia, my, niedoskonali ludzie najczęściej dbamy o to, aby w należyty, zrozumiały, efektywny i skuteczny sposób ostrzec innych przez ewentualnym zagrożeniem.

Kara piekielna jest straszliwa, ponieważ według tego dogmatu jest karą wieczną. Przed tak straszliwą karą Bóg ma moralny OBOWIĄZEK wielokrotnego oraz wyraźnego ostrzeżenia swoich stworzeń. Jeżeli Bóg miłuje swoje stworzenia, będzie je nieustannie ostrzegał przed groźbą czegoś tak strasznego, jak piekło. Owszem, Bóg wielokrotnie ostrzega nas przed zgubnymi skutkami pozostawania w stanie grzechu i w rezultacie utraty życia, ale nigdy nie ostrzega nas przed ognistym piekłem.

Skoro Bóg stworzył człowieka na swój wzór oraz podobieństwo, jeżeli ja, grzeszny człowiek w miłosierdziu ludzkim chciałbym za wszelką cenę ostrzegać ludzkość przed piekłem, czyż doskonały Bóg nie powinien zrobić tego samego, skoro na wzór Boga mamy ten sam wzór miłości oraz sprawiedliwości Bożej wpisany w naszych sercach i duszach?
Czyż normalny człowiek nie ostrzeże drugiego człowieka przed upadkiem?
Dlaczego miłosierny Bóg nie ostrzega nas wielokrotnie w swoim Słowie przed tak straszliwą karą?!
Jakiż ojciec nie ostrzeże syna przed wchodzeniem na dach, do studni czy przed nadmiernie szybką jazdą samochodem czy motocyklem?
Jeżeli człowiek miłuje swe potomstwo, niechybnie, wielokrotnie OSTRZEŻE je.

Według Biblii Bóg tak umiłował świat, że oddał swego umiłowanego Syna za nasz okup ale jakoś ZAPOMNIAŁ NAS OSTRZEC PRZED STRASZLIWYM PIEKŁEM? Zadajmy sobie jeszcze jedno pytanie.

Okup za wielu. Wykupienie czy też zbawienie nas od czego? Może od śmierci?

Heb 5:7 Z głośnym wołaniem i płaczem za dni ciała swego zanosił On gorące prośby i błagania do Tego, który mógł Go wybawić od śmierci, i został wysłuchany dzięki swej uległości.

Czy to wszystko ma sens? Czy nauka o straszliwym piekle jest logiczna oraz spójna z miłością Boga oraz Jezusa? Najwyraźniej ogniste piekło z jego ‚szefem’ – Szatanem jest… szatańskim wymysłem i największym kłamstwem Szatana, rzekomego króla piekieł.

Jest co najmniej dziwnym, że wielu chrześcijan bez zmrużenia oka twierdzi że Jezus jest miłością ale w kilka sekund później twierdzi, że Jezus a w następnym, że Jezus zionie do grzeszników największą nienawiścią, jaką człowiek może sobie wyobrazić.

Czy jest to logiczne, że Jezus posiada nienawiść wieczną do grzesznika, którzy nie wsparł jednego biednego człowieka jałmużną? Głosząc naukę o wiecznym piekle sugeruje się innym, że Jezus posiada straszliwy sens wiecznej zemsty skazując nieszczęśników takich jak bogacz z przypowieści o Łazarzu i bogaczu, na miliardy lat w gorejącym piekle.
Dogmat wiecznych mąk w ognistym piekle jest wysoce niesprawiedliwy

Czy kara ognistym wiecznym piekłem jest rezultatem miłości oraz sprawiedliwości Boga? Na szczęście nie! Mamy wiele przykładów Bożej sprawiedliwości w czasach starożytnych a także w czasach Jezusa oraz Jego apostołów. Pismo Święte wielokrotnie podkreśla poniesienie kary za popełnione uczynki w ciele. Na podstawie Zakonu Mojżeszowego jasno możemy zrozumieć , że Bóg karał czasami surowo, ale zawsze sprawiedliwie. Jego prawo było i jest nadal nacechowane sprawiedliwością oraz miłością, a Jego celem jest powstrzymanie grzeszników od upadku w grzech, oraz w konsekwencję grzechu – śmierć!

Spójrzmy na niektóre najbardziej znane prawa Tory czyli Pięcioksięgu Mojżeszowego.

3 Moj. 24:19:22

19 Jeżeli kto okaleczy swego bliźniego, uczyni mu się tak, jak sam uczynił.

20 Złamanie za złamanie, oko za oko, ząb za ząb. Jak okaleczył człowieka, tak mu będzie oddane.

21 Kto zabije zwierzę, zapłaci za nie, a kto zabije człowieka, poniesie śmierć.

22 Będzie u was jedno prawo, zarówno dla obcego przybysza jak i dla krajowca, gdyż Ja, Pan, jestem Bogiem waszym.

Wystarczy pobieżnie spojrzeć na owe prawa i natychmiast widać wnikliwą sprawiedliwość Boga.

Oko za oko – a nie piekło za oko. Ząb za ząb – a nie piekło za ząb. Życie za życie – nie piekło jest karą za zbrodnię morderstwa, ale kara śmierci jest adekwatną karą za morderstwo.

Nie ma oczywiście w Dekalogu zbrodni, której popełnienie gwarantowałoby karę wiecznego piekła. Nie ma w całym Pięcioksięgu Mojżeszowym najmniejszej wzmianki o piekle. Bóg wyraźnie określał kary za łamanie Prawa i największą karą była śmierć! Człowiek nie wydałby tak okrutnego i niesprawiedliwego wyroku, jaki rzekomo Bóg ma wydawać na rodzaj ludzki. Prawo Mojżeszowe było najbardziej sprawiedliwe oraz adekwatne do wagi popełnionych czynów.

Wyobraźmy sobie sądy ludzkie. Za kradzież obuwia w sklepie – dożywocie. Za jedzenie mięsa w piątek – kara śmierci. Za nieumyślne spowodowanie wypadku drogowego i śmierci drugiej osoby – kara śmierci z torturami, darcie skóry pasami.

Czy kary te są proporcjonalne do popełnionych przestępstw? Oczywiście że nie. Skoro mamy takie samo jak Bóg poczucie sprawiedliwości, jeżeli my, niedoskonali ludzie dostrzegamy olbrzymią niesprawiedliwość w wyroku wiecznego ognia piekielnego, możemy się słusznie spodziewać, że…

Bóg stworzył człowieka na swój własny obraz i podobieństwo.

Bóg stosuje identyczne mierniki moralne oraz sądownicze, w jakie nas On sam wyposażył.

On wpisał swoje prawa w nasze serca!

Bóg nie ukarałby własnego stworzenia taką niewymierną, nielogiczną, okrutną i jakże niesprawiedliwą karą!

Ani w Starym Testamencie, ani w Nowym Testamencie miłościwy Bóg nie straszy człowieka karą wiecznej męki w wiecznie gorejącym piekle!
Przypowieść o bogaczu i Łazarzu.

Co powiemy na temat przypowieści o bogaczu i Łazarzu? Czy przypowieść ta uczy nas o wiecznym oraz ognistym piekle?

Łukasza 16:19 Żył pewien człowiek bogaty, który ubierał się w purpurę i bisior i dzień w dzień świetnie się bawił. 20 U bramy jego pałacu leżał żebrak okryty wrzodami, imieniem Łazarz. 21 Pragnął on nasycić się odpadkami ze stołu bogacza; nadto i psy przychodziły i lizały jego wrzody. 22 Umarł żebrak, i aniołowie zanieśli go na łono Abrahama. Umarł także bogacz i został pogrzebany. 23 Gdy w Otchłani, pogrążony w mękach, podniósł oczy, ujrzał z daleka Abrahama i Łazarza na jego łonie. 24 I zawołał: „Ojcze Abrahamie, ulituj się nade mną i poślij Łazarza; niech koniec swego palca umoczy w wodzie i ochłodzi mój język, bo strasznie cierpię w tym płomieniu”. 25 Lecz Abraham odrzekł: „Wspomnij, synu, że za życia otrzymałeś swoje dobra, a Łazarz przeciwnie, niedolę; teraz on tu doznaje pociechy, a ty męki cierpisz. 26 A prócz tego między nami a wami zionie ogromna przepaść, tak że nikt, choćby chciał, stąd do was przejść nie może ani stamtąd do nas się przedostać”. 27 Tamten rzekł: „Proszę cię więc, ojcze, poślij go do domu mojego ojca! 28 Mam bowiem pięciu braci: niech ich przestrzeże, żeby i oni nie przyszli na to miejsce męki”. 29 Lecz Abraham odparł: „Mają Mojżesza i Proroków, niechże ich słuchają!” 30 „Nie, ojcze Abrahamie – odrzekł tamten – lecz gdyby kto z umarłych poszedł do nich, to się nawrócą”. 31 Odpowiedział mu: „Jeśli Mojżesza i Proroków nie słuchają, to choćby kto z umarłych powstał, nie uwierzą”».

Jedna z najbardziej znanych aczkolwiek mało zrozumianych przypowieści przez wielu chrześcijan.

Przede wszystkim jest to przypowieść a nie rzeczowe sprawozdanie. Przypowieść – to fikcyjna treść, połączona z symbolizmem, ilustrująca pewien punkt widzenia. Jezus często posługiwał się przypowieściami i nie tyle ich treść rzeczowa, ale w ten sposób zobrazowane znaczenia przypowieści – oto, co nas interesuje.

Ja-szua posługiwał się przypowieściami w określonych celach.

Pierwszy cel – Łatwiejsze zrozumienie zagadnienia, które chciał nam wyjaśnić,

Mateusza 13:10 Przystąpili do Niego uczniowie i zapytali: «Dlaczego w przypowieściach mówisz do nich?» 11 On im odpowiedział: «Wam dano poznać tajemnice królestwa niebieskiego, im zaś nie dano. 12 Bo kto ma, temu będzie dodane, i nadmiar mieć będzie; kto zaś nie ma, temu zabiorą również to, co ma. 13 Dlatego mówię do nich w przypowieściach, że otwartymi oczami nie widzą i otwartymi uszami nie słyszą ani nie rozumieją. 14 Tak spełnia się na nich przepowiednia Izajasza:

Drugi cel – Nie każdy miał owe przypowieści rozumieć. Nie każdy otrzymał taki przywilej.

Czyli brak wyjaśnienia przypowieści nie daje nam nic! Bez wyjaśnienia znaczenia przypowieści nie ma ona żadnej wartości. Tak więc próba analizy przypowieści z pominięciem TEMATU przypowieści jest zupełnie bezcelowe, ponieważ sama przypowieść jest fikcją!

Podobnie rzecz się ma z przypowieścią o bogaczu i Łazarzu. Jest to obrazowa fikcja, a celem tej fikcji jest wyjaśnienie stosunku faryzeuszy do Jego nauk. Ja-szua wykazał do jakiego stopnia ludzie uparcie tkwiący w grzechu nie będą zwracali uwagi na żadne ostrzeżenia i nawet Jego powstanie z martwych nie będzie w stanie zmienić ich postawy.

31 Odpowiedział mu: „Jeśli Mojżesza i Proroków nie słuchają, to choćby kto z umarłych powstał, nie uwierzą”».

Niemniej nawet sama przypowieść, analizowana przez wielu nie jest zrozumiana właściwie i poniekąd sugeruje istnienie piekła oraz wiecznych mąk w piekle. Wielu twierdzi, że posłużenie sie tą przypowieścią świadczy właśnie o tym, że Ja-szua sam wierzył w ogniste piekło.
Rozważmy więc szczegóły owej przypowieści.

Wersety 19 i 20 ukazują nam dwie postacie – bogacza oraz ubogiego Łazarza. Werset 22 – obaj mężczyźni umierają. Wielu ludzi uważa, że obaj NATYCHMIAST znaleźli się albo w piekle albo w niebie. Tymczasem przypowieść niczego takiego nie sugeruje. Żebrak został zaniesiony na tzw. „łono Abrahama” a bogacz został pogrzebany. Jak na razie nie ma wzmianki i niebie ani o piekle. Termin „łono Abrahama” niezupełnie wiernie oddaje oryginalny tekst. Termin ten określa specjalną pozycję, jaką cieszył się Łazarz. Podobna pozycja jest opisana w Jana 13:23.

23 Jeden z uczniów Jego – ten, którego Jezus miłował* – spoczywał na Jego piersi.

Identyczny termin jest w tym przypadku użyty – można więc ów werset napisać – spoczywał na jego łonie. Czyli Łazarz, będąc człowiekiem prawym został wyniesiony do takiej pozycji. Cóż się wtedy działo z Abrahamem? Abraham był w tym czasie martwy.

Mateusz 25:31 Gdy Syn Człowieczy przyjdzie w swej chwale i wszyscy aniołowie z Nim, wtedy zasiądzie na swoim tronie pełnym chwały.

Kto zaniósł Łazarza na ‚łono Abrahama’? Aniołowie. Nasuwa się subtelna sugestia – Łazarz zostanie w tym okresie wyniesiony przez wiernych aniołów do pozycji, podobnej jednego z uczniów Jezusa (najprawdopodobniej był to Jan).

Werset 21. Bogacz najwyraźniej znajduje się w ciele w Otchłani czy też Hadesie, w krainie umarłych. Nadal nie ma mowy o piekle z wiecznym ogniem.

Bogacz widzi z wielkie dystansu Łazarza na piersi Abrahama. Praktycznie sytuacja raczej niemożliwa i nielogiczna. Pamiętajmy, że jest to przypowieść a więc nie o logikę przypowieści tutaj chodzi, ale o logikę ilustrowanej w ten sposób myśli Jezusa. W wersecie tym jest określenie „podniósł oczy” – werset sugerujący wyraźnie powstanie z martwych. Takie wyrażenie jest używane systematycznie w Biblii jako zmartwychwstanie. Bogacz najwyraźniej cierpi tortury. Greckie słowo tłumaczone w tym przypadku na ‚tortury’ – basanos . Słowo to jest użyte dwukrotnie w Biblii. Znaczenie tego słowa jest fascynujące.

Basanos – (Touchstone) – czarny kamień bazaltowy, używany do testowania jakości i czystości złota i srebra. O ten kamień pocierano złoto aby na podstawie pozostawionych smug złota na kamieniu sprawdzić czystość kruszca. Słowo to w języku angielskim jest synonimem testu jakości. Basano także jest synonimem testu jakości i tak był w tych czasach rozumiany.

Czyli bogacz cierpi podczas testu jakości. Bogacz stanął przed sądem i cierpi mentalne tortury związane z możliwym spodziewanym wyrokiem – jeziorem ognistym! Nie udało mu się skorzystać z ofiary Jezusa i widzi wyraźnie Łazarza, jako członka Królestwa Bożego, które jest dla niego, bogacza jest nieosiągalne.

Werset 24 „…niech koniec swego palca umoczy w wodzie i ochłodzi mój język, bo strasznie cierpię w tym płomieniu”

Nikt rozsądny nie prosiłby o kroplę wody na język, gdyby CAŁY płonął w ogniu! Kropla na język nie pomogłaby w niczym. Raczej prosiłby o cysternę wody na całego siebie a nie o kroplę wody. Podobnie tłumacz polski użył słowa – ‚cierpię’. Tymczasem w tym przypadku mamy inne słowo użyte, a tłumaczone na ‚cierpienie.

Odunao – słowo to oznacza – smutek, rozpacz, cierpienie, stres, niepokój. Oczywiście nie widać nigdzie wiecznego ognistego piekła w tym znaczeniu tego słowa.

O co więc chodzi w tym fragmencie? Najwyraźniej bogacz cierpi niezwykły stres podczas sądu! Co dzieje się z człowiekiem podczas olbrzymiego stresu? Jedna z oznak jest niezwykle suchy język! Trudności z połykaniem śliny. Wielu z nas zna doskonale to uczucie. Oto męka Bogacza! Stojąc na sądzie zna swój wyrok i niesamowity stres powoduje wyschnięcie języka i cierpienia mentalne, głownie rozpacz i strach. Tekst ‚w płomieniu’ jest także niewłaściwie przetłumaczony, ponieważ powinno być -‚z powodu płomienia’.

Bogacz nie był w płomieniu ale się jego bał!

Werset 25 Lecz Abraham odrzekł: „Wspomnij, synu, że za życia otrzymałeś swoje dobra, a Łazarz przeciwnie, niedolę; teraz on tu doznaje pociechy, a ty męki cierpisz. Inne tłumaczenia oddają pierwszy werset słowem -Pamiętasz? Ten werset uzmysławia nam, że sąd nie odbywa się natychmiast po śmierci ale Abraham poleca bogaczowi, aby sobie przypomniał wydarzenia ze swego życia.

Przypowieść ta nie jest przypowieścią o piekle!

Jezus wyjaśnia nam, za pomocą przypowieści taką prostą prawdę.

…ludzie uparcie tkwiący w grzechu nie będą zwracali uwagi na żadne ostrzeżenia i nawet powstanie z martwych nie jest w stanie zmienić ich postawy.

Taką oto lekcję dla nas dał nam Jezus!

Ma to dla nas dzisiaj także wymowne znaczenie, ponieważ zmartwychwstanie Jezusa nie przekonało wielu ale i przyszłe zmartwychwstania niewielki odniosą skutek z powodu uporu mas grzeszników.

Tak więc przypowieść o Bogaczu i Łazarzu nie jest przypowieścią potwierdzającą nam karę wieczną w ogniu piekielnym nieśmiertelnej duszy, ale przypowieść ta obrazuje nam uporczywe pozostawanie wielu ludzi w grzechu i nawet zmartwychwstanie nie jest w stanie tych ludzi zmienić.

Jeszcze raz przypomnę, że jest to przypowieść, a nie rzeczowe sprawozdanie z faktycznego wydarzenia.

Jeszcze jedna uwaga na temat bożej sprawiedliwości.

Cóż takiego złego zrobił bogacz, że zasłużył sobie na wieczne męki w nieugaszonym ogniu?
Czy był makabrycznym zbrodniarzem? Słowo Boże mówi nam, że był on człowiekiem bogatym i najwyraźniej nie dbał o Łazarza.
Czy takie postępowanie, taki błąd powinien być karany przez Boga miliardami lat w piekle?
Czy bogacz nie zrozumiał swego błędu?
Czy nadal powinien ponieść, pomimo zrozumienia swego błędnego postępowania w przeszłości, tak okropną karę?

Kaznodziei 12:13 Wysłuchaj końcowej nauki całości: Bój się Boga i przestrzegaj jego przykazań, bo to jest obowiązek każdego człowieka. 14. Bóg bowiem odbędzie sąd nad każdym czynem, nad każdą rzeczą tajną czy dobrą, czy złą.

Najnowszy dodatek

Dyskutując na różnych grupach dyskusyjnych na temat piekła doszedłem do kilku nowych wniosków oraz problemów logicznych z istnieniem piekła.
Czy może ktoś podać datę stworzenia piekła?
Jaki był cel stworzenia tego miejsca?
Gdzie się piekło znajduje?
Kto w piekle przebywa?
Jak długo tam będzie przebywał?

Nikt na te pytania nie zdołał jeszcze odpowiedzieć. Ponieważ mówimy o czymś, co nie istnieje!

Koncept grzesznika przebywającego w chwili obecnej w piekle i cierpiącego wieczyste męki oraz nieba, jako miejsca wiecznej nagrody dla ludzi posłusznych Bogu jest zupełnie nielogiczny z Bożym planem zbawienia a zwłaszcza z planem zmartwychwstania oraz tzw. Sądu Ostatecznego.

Sąd Ostateczny sugerowałby odwołanie się do wyższej instancji z powodu już otrzymanego z ręki Boga nieomylnego wyroku. Zupełny nonsens. W takiej sytuacji zmartwychwstanie na sąd już podczas odbywania osądzonej przedtem kary wiecznego piekła jest zupełnie nielogiczne.

Zastanówmy się nieco nad losem Szatana oraz demonów. Czy przebywają oni w chwili obecnej w piekle? Czy są poddawani torturom? Jedyne miejsce, gdzie jest mowa o przebywaniu nieposłusznych aniołów już wspomniałem wcześniej:

2 Piotra 2:4 Jeżeli bowiem Bóg aniołom, którzy zgrzeszyli, nie odpuścił, ale wydał [ich] do ciemnych lochów Tartaru, aby byli zachowani na sąd

Ponownie nie ma mowy o wiecznym ogniu oraz wiecznych cierpieniach. Tymczasem któż bardziej ze wszystkich stworzeń bożych zasługiwałby na sąd wiecznego piekła? Czyż nie Szatan oraz jego aniołowie? Tymczasem nawet dla największych złoczyńców w całym wszechświecie, czyli Szatana zwanego Lucyperem oraz aniołów, którzy poszli w ślad za nim, sprawiedliwy oraz miłosierny Bóg nie przewidział dla nich tak okrutnej kary! Jaki los ma spotkać Szatana za jego zbrodnie?

Objawienie 19:19 I ujrzałem Bestię i królów ziemi, i wojska ich zebrane po to, by stoczyć bój z Siedzącym na koniu i z Jego wojskiem. 20 I pochwycono Bestię, a z nią Fałszywego Proroka, co czynił wobec niej znaki, którymi zwiódł tych, co wzięli znamię Bestii i oddawali pokłon jej obrazowi. Oboje żywcem wrzuceni zostali do ognistego jeziora, gorejącego siarką.

Z tego wersetu wynika, że przeciwników Królestwa Bożego czeka ogniste jezioro, gorejące siarką.

Objawienie 20:1 Potem ujrzałem anioła, zstępującego z nieba, który miał klucz od Czeluści i wielki łańcuch w ręce. 2 I pochwycił Smoka, Węża starodawnego, którym jest diabeł i szatan, i związał go na tysiąc lat. 3 I wtrącił go do Czeluści, i zamknął, i pieczęć nad nim położył, by już nie zwodził narodów, aż tysiąc lat się dopełni. A potem ma być na krótki czas uwolniony*.

Z tego wersetu wyraźnie widzimy, że pokonany Szatan nie został skazany na tysiącletni pobyt w piekle, ale został zamknięty w… Czeluści. Najprawdopodobniej w jakimś odizolowanym miejscu, z którego nie byłby w stanie szkodzić przez 1000 lat stworzeniom bożym.

Czyż nie byłoby sprawiedliwie, żeby Szatan, największy zbrodniarz wszechświata posiedział sobie w piekle przez 1000 lat, jako przestroga dla ludzi żyjących 1000 lat na ziemi?

Być może z ludzkiego punktu widzenia: tak! Każdy człowiek zostałby poinformowany o piekle oraz wyroku na Szatana i… Szatan cierpiałby wstępnie przez 1000 lat, zanim po kolejnych zbrodniach całkowicie pochłonęłoby go piekło na wieczność!

Tymczasem nawet Szatan nie otrzymał od Boga takiej kary, będąc najdoskonalszym złem, któremu zło człowieka nie jest w stanie dorównać.

Przeczytajmy o ostatecznym losie Szatana.

Objawienie 20:10 A diabła, który ich zwodzi, wrzucono do jeziora ognia i siarki, tam gdzie są Bestia i Fałszywy Prorok. I będą cierpieć katusze we dnie i w nocy na wieki wieków.

Objawienie 20:13 I morze wydało zmarłych, co w nim byli, i Śmierć, i Otchłań wydały zmarłych, co w nich byli, i każdy został osądzony według swoich czynów.

Czyli skąd pojawili się umarli na sądzie? Powstali z morza, śmierci oraz Otchłani. Nie przybyli z piekła!

Zastanówmy się czym jest jezioro ognia. Czy jest to piekło? Definitywnie nie, ponieważ oryginalny werset nie używa słowa Gehenna czy Hades. Jest to najwyraźniej symbol, jak wiele innych symboli użytych w księdze Objawienia. Symbol ten oznacza drugą śmierć, czyli śmierć bez możliwości powrotu do życia.

Objawienie 20:14 A Śmierć i Otchłań wrzucono do jeziora ognia. To jest śmierć druga – jezioro ognia. 15 Jeśli się ktoś nie znalazł zapisany w księdze życia, został wrzucony do jeziora ognia.

Tak więc Bóg w swojej mądrości oraz sprawiedliwości osądzi wszystkich grzeszników jak i Szatana w jeden sprawiedliwy sposób, zgodny z własnym PRAWEM, które nam dał dawno temu. Karą za grzech jest śmierć! Stała, niezmienna kara, tzw. „katusze we dnie i w nocy na wieki wieków” – stan, z którego już nie ma powrotu do życia

Rzymian 6:23 Albowiem zapłatą za grzech jest śmierć, a łaska przez Boga dana to życie wieczne w Chrystusie Jezusie, Panu naszym.

Kara ta dotyczy każdego stworzenia bożego, człowieka, Szatana czy demona. Bóg w swojej sprawiedliwości oraz miłosierdziu dotrzyma swoich obietnic a także dotrzyma swojego sądu. Grzesznicy zapłacą życiem za swoje grzechy. Innej kary nie było, nie ma i nie będzie. Słowo Boże nie daje nam żadnych podstaw aby myśleć inaczej.
‚Chrześcijańskie’ fałszerstwo

Wielu chrześcijan posuwa się nawet do jawnego oszustwa starając się w ten sposób pozyskać nowych członków do swoich sekt.

Poniżej jedno ze znanych szerzej oszustw, które pomimo dowodów na to, że mija się całkowicie z prawdą, nadal jest gorliwie oraz z zapałem rozpowszechniane na Internecie a nawet w różnych publikacjach chrześcijańskich.

Kłamstwo ma dwa cele.

1. Pozyskanie nowych dusz, uratowanych od straszliwej kary piekielnej.

2. Wytwarzanie psychozy strachu. Oczywiście nie tyle w celu powstrzymania wiernych przed uleganiem grzesznym pokusom, ale przede wszystkim przeciwko krytyce wszelkich pastorów, starszych czy innych przewodników chrześcijańskich.

Wilki w owczych skórach w ten sposób wymuszają posłuszeństwo, strasząc współbraci… ogniem piekielnym!

Rozpowszechniany w tym celu jest hoax. Fragment owego hoaxu w linku – http://www.av1611.org/hell.html

Wygląda to następująco. Podobno ukazał się artykuł w gazecie w Finlandii w bardzo respektowanej gazecie – Ammenusastia

Rozprowadza się pewną legendę, że w ZSRR wiercono w głębokiej jaskini najgłębszy odwiert w historii świata. Rzekomy, nie znany nikomu sowiecki geolog, Dr. Azzacove tak to miał skomentować.

„Jako komunista nie wierzę w niebo czy w Biblię, ale jako naukowiec, teraz wierzę w piekło. Nie muszę dodawać, że byliśmy w szoku po takim odkryciu. Ale wiemy, co widzieliśmy i wiemy, co słyszeliśmy. Jesteśmy absolutnie przekonani, że dowierciliśmy się do bramy piekła!”

„…w pewnym momencie świder zaczął się obracać dziko, wskazując, że dotarliśmy do dużej pustej kieszeni lub jaskini. Czujniki temperatury wykazały gwałtowny wzrost ciepła do 2000 stopni Fahrenheita „.

„Wpuściliśmy mikrofon, mający na celu wykrycie dźwięku ruchu w dół szybu. Lecz zamiast dźwięku ruchu usłyszeliśmy ludzki głos krzyczący z bólu! Początkowo myśleliśmy, że dźwięk pochodził z naszego sprzętu.”

„Ale kiedy zastosowaliśmy pewne poprawki, naszych najgorsze podejrzenia zostały potwierdzone. Krzyki nie nie pochodziły od nikogo z nas, to były krzyki milionów ludzi!”

Poniżej link do owych ‚piekielnych krzyków milionów ludzi’

Sounds from Hell (MP3)

Kilka faktów. Przede wszystkim gazeta ta była rzekomo wydana w Finlandii i to jakimś dziwnym trafem po angielsku. Googlując na hasło Ammenusastia znajdujemy zaledwie 2060 linków do… chrześcijan, którzy rozpowszechniają te materiały.

Gazeta taka (‚bardzo respektowana’) nie istnieje. Także pan doktor geolog (Dr. Azzacove) także nie istnieje. Podobne rezultaty poszukiwań. Inna rzecz, to mały problem z mikrofonem. Nie słyszałem nigdy, żeby mikrofon wytrzymywał temperaturę 2000K!

Najciekawsza jest postawa tych, którzy nadal propagują te kłamstwa. Uważają oni, że pomimo kłamstwa dusze ludzkie są zbawiane.

Ciekawe, czy nadal uznają oni Słowo Boże za Prawdę? Ciekawe jest także, ile innych kłamstw jest świadomie rozpowszechnianych przez tego typu ‚chrześcijan’. Czyż nie powinni naśladować swego Pana, Ja-szua?

A może naśladują… ojca kłamstwa, Szatana/Lucyfera?
Podsumowanie

Kara wiecznego spalania człowieka żywcem w ogniu jest najwyższym okrucieństwem, największym sadyzmem, jaki można sobie wyobrazić.

W jaki sposób możemy pogodzić obraz miłosiernego Syna Bożego, który nie tylko uczył nas „Miłować swoich nieprzyjaciół”, ale umarł za nasze grzechy męczeńską śmiercią z obrazem sadysty, męczącego ludzi w straszliwym ogniu przez miliardy lat?

Jakiż potwór kosmiczny jest w stanie torturować kogokolwiek przez wieczność?

Nawet niedoskonała ludzkość posiada sporą dozę sumienia i kontrolowane przez Szatana sądy ludzkie nie tylko nie wymierzają kary śmierci za nie zapłacony parking ale także kontrolowane przez Szatana rządy nie pozwalają na tortury najohydniejszych zbrodniarzy, skazanych za swe zbrodnie na karę śmierci Wyroki śmierci wykonuje się w możliwie szybki, w miarę bezbolesny i humanitarny sposób.

Owszem, istnieją sadyści, którzy bez zmrużenia oka są gotowi torturować każdego bez żadnej przyczyny. Niemniej są ludzie bez sumień i na szczęście nie jest takich wielu. Tymczasem niektórzy chrześcijanie porównują Boga do… najgorszego rodzaju sadysty kosmicznego, który z lubością będzie torturował przez wieczność każdego grzesznika.

Mało tego, tego typu chrześcijanie nie tylko nie mają problemu z takim nie biblijnym potworem, ale oni wierzą, że taką szatańską bestię powinniśmy wielbić! Niemal niemożliwe do uwierzenia ale niestety prawdziwe.

Do jakiego stopnia umysły chrześcijańskich pastorów mogą być tak skrajnie wyrafinowane, aby z radością oraz z zapałem ogłaszać innym o wieczystym ognistym piekle a nawet życzyć innym tak niesprawiedliwej kary?

Do jakiego stopnia może posiadać tak nieludzko skażony umysł?

Ja-szua ukazał nam swoją bezgraniczną miłość do grzeszników oraz ukaże nam jej jeszcze więcej, zaprowadzając sprawiedliwe Królestwo Boże na ziemi, w którym „ani bólu, ani mozołu już nie będzie”

Oto cel Boga, za który oddał za nas swoje życie!

Objawienie 21:3 I usłyszałem donośny głos mówiący od tronu: «Oto przybytek Boga z ludźmi: i zamieszka wraz z nimi, i będą oni Jego ludem, a On będzie „BOGIEM Z NIMI. 4 I otrze z ich oczu wszelką łzę, a śmierci już odtąd nie będzie. Ani żałoby, ni krzyku, ni trudu już nie będzie, bo pierwsze rzeczy przeminęły».

Chrześcijańskie piekło jest chrześcijańskim oszustwem i herezją godną największego potępienia.

Nauka taka jest największym bluźnierstwem przeciwko Synowi Bożemu, który… ‚tak umiłował świat, że oddał swoje życie na okup za wielu’.

Doktryna o piekle czyni z Boga o wiele większego sadystę, niż jakikolwiek grzesznik, który istniał we wszechświecie, włączając w to Szatana!

Jest to czysta doktryna szatańska – część propagandy lucyferiańskiej, której celem jest zniesławienie Boga oraz udowadnianie wszystkim, że rządy Lucypera na ziemi będą bardziej sprawiedliwe i miłosierne. Oczywiście w tym klimacie widać wyraźny cel rozpowszechniania doktryny o rzekomo okrutnym Bogu, który według propagandzistów Szatana dał człowiekowi niewolnicze prawa, niemal niemożliwe do pełnego zastosowania się do nich.

Według Szatana prawa te są niemądre oraz niesprawiedliwe a za nie wypełnianie owych praw rzekomo okrutny i niesprawiedliwy Bóg będzie bez pobłażania karał nas straszliwym piekłem. Za to władza Szatana obiecuje nam ‚rzeczywistą wolność’ w niemal każdym aspekcie, poza wolnością religijną. Oczywiście wszystkie obietnice Szatana były oraz są nadal są kłamstwem.

Szatan/Lucyper chce przejąć władzę nad Ziemią pod postacią Lucyferiańskiego Nowego Świata Porządku i pragnie on wielbienia, które należy się wyłącznie Bogu.

Oto przyczyna, dla której kontrolowane przez Szatana fałszywe religie gorliwie propagują fałszywą oraz jaskrawo niesprawiedliwą naukę o mękach w wiecznie gorejącym piekle.

Doktryna lucyferiańska jest nieco szerzej omówiona w temacie Lucyferiańskiego Nowego Świata Porządku. Ogólnie doktryna ta jest nam serwowana nieustannie przez media, negując istnienie Boga zaprzeczając wartościami Jego przykazań. Lucyferiańska doktryna zakłada, „Czyń swoją wolę będzie całym Prawem.”
Każdy, kto rozpowszechnia tę nieprawdziwą, bluźnierczą,
uwłaczającą Stwórcy naukę, pracuje świadomie lub nieświadomie dla… Szatana.

Tymczasem cały plan Boga zawsze był, jest, oraz zawsze będzie przepełniony miłością do człowieka!

1 Tymoteusza 2:3 Jest to bowiem rzecz dobra i miła w oczach Zbawiciela naszego, Boga, który pragnie, by wszyscy ludzie zostali zbawieni i doszli do poznania prawdy.

Jaki los czeka tych, którzy oskarżają Boga o coś takie szaleńczego?

Mateusza 23:33 Węże, plemię żmijowe, jak wy możecie ujść potępienia w Gehennie?

Gehenna – symboliczna dolina Hinnoma oznaczająca trwałe zniszczenie. Czyli grzeszników czeka wieczne potępienie powodujące wieczną oraz bezpowrotną śmierć! Żadnej nadziei na zmartwychwstanie czy ponowne życie z szansą na poprawę.

Ostateczną karą za uporczywe trwanie w grzechu jest śmierć bez żadnej nadziei zmartwychwstania. Wyrok z ręki Boga na Sądzie Ostatecznym jest wyrokiem nieomylnym i wiecznym.

Oznacza to, że niemal każdy dzisiaj żyjący grzesznik będzie miał szansę na zmartwychwstanie oraz zmianę swego postępowania. Oznacza to także, że niemal każdy człowiek będzie miał bezpośrednią sposobność poznania dzieł Boga oraz oglądania własnymi oczyma mocy samego Boga w takich czy innych okolicznościach i dopiero wtedy, po zapoznaniu się osobistym z nieomylną mocą Ducha Bożego uczynki człowieka zostaną osądzone na Sądzie Bożym.

Sprawiedliwość miłosiernego Boga pozwoli wszystkim, aby poznali Boga oraz Jego Syna. Będą oni mogli podjąć decyzję – wybrać życie wieczne pod rządami Syna Bożego w królestwie Bożym, lub służyć Szatanowi oraz podzielić jego los – czyli razem z nim zostać na wieki unicestwionym w symbolicznym jeziorze ognia, symbolizującym bezpowrotną śmierć.

Apokalipsa 20:10 A diabła, który ich zwodzi, wrzucono do jeziora ognia i siarki, tam gdzie są Bestia i Fałszywy Prorok. I będą cierpieć katusze we dnie i w nocy na wieki wieków.

Apokalipsa 20:11 Potem ujrzałem wielki biały tron i na nim Zasiadającego, od którego oblicza uciekła ziemia i niebo, a miejsca dla nich nie znaleziono. 12 I ujrzałem umarłych – wielkich i małych – stojących przed tronem, a otwarto księgi. I inną księgę otwarto, która jest księgą życia. I osądzono zmarłych z tego, co w księgach zapisano, według ich czynów. 13 I morze wydało zmarłych, co w nim byli, i Śmierć, i Otchłań wydały zmarłych, co w nich byli, i każdy został osądzony według swoich czynów. 14 A Śmierć i Otchłań wrzucono do jeziora ognia. To jest śmierć druga – jezioro ognia.15 Jeśli się ktoś nie znalazł zapisany w księdze życia, został wrzucony do jeziora ognia.

W ten sposób miłosierny Bóg usunie śmierć – największego wroga ludzkości. Szatan wraz ze swoimi demonami oraz ludźmi, którzy jemu zaufali, zostaną oni całkowicie zniszczeni a ich los będzie przestrogą dla każdego, kto chciałby pójść drogą, którą wybrał Szatana – czyli drogę nieposłuszeństwa, grzechu oraz wiecznej śmierci.

Ostatnio otrzymałem mailem małą książkę, pt: „Boskie objawienie piekła – czas dobiega końca” – Kathryn Mary Baxter.

Posiadając raczej dociekliwy umysł, musiałem zapoznać się z jej treścią, żeby na wszelki wypadek sprawdzić, czy nie pominąłem jakiegoś wersetu biblijnego, który faktycznie wskazuje na istnienie piekła.

Posiadając obszerną wiedzę biblijną natychmiast zorientowałem się, że jest to raczej typowa wizja, jakich wiele wielu ludzi otrzymało na przestrzeni czasu. Co jest ciekawe, łączy owe wizje wiele wspólnych cech.

Postanowiłem skomentować kilka jej fragmentów, aby ukazać czytelnikom do jakiego stopnia Szatan stara się przywdziewać postać anioła światłości. W tym przypadku pozuje on na Chrystusa.

Fragmenty książki podaję kursywą w ramkach.

Najpierw spotykamy się z zupełnym nonsensem, chyba największym religijnym nonsensem, jaki osoba wierząca w dobrego Boga może sobie wyobrazić

Według Kathryn…
Książka ta dedykowana jest dla chwały

Boga Ojca,

Boga Syna, oraz

Boga Ducha Świętego
Trudno chyba o większe zniesławienie Boga niż tekst tej książki!

Na początku mamy słowa Jezusa do Kathryn.

„Urodziłaś się, aby napisać o tym, co ci pokazałem i powiedziałem, gdyż rzeczy te są prawdziwe. Twym powołaniem jest pokazać światu, że piekło istnieje, i że Ja, Jezus, zostałem posłany przez Boga, aby wybawić ludzi od tych tortur”.

Zwróćmy uwagę na niezwykle ważny detal.

Jeżeli wierzyć słowom Kathryn, mamy w jej książce zanotowane po raz pierwszy od czasów apostołów słowa samego Jezusa! Jest to niezwykłe wydarzenie i jeżeli są to autentyczne słowa naszego Pana, powinny one wejść natychmiast do Słowa Bożego, ponieważ tam jest właśnie najwłaściwsze miejsce na wszelkie nauki Jezusa, które, jak doskonale wiemy, są nieomylne.

Trudno jednak jest uwierzyć, że Jezus dotychczas więził ludzkie dusze w ognistym piekle od tysiącleci, i do tej pory w całej Biblii nie mamy ani jednego ostrzeżenia przed taką straszliwą ewentualnością która może spotkać każdego grzesznika. Czyżby wyrzuty sumienia ‚autora’ owego objawienia piekielnego?

Rzekomy Jezus w tym objawieniu wyraźnie stwierdza, że powołaniem Kathryn jest „…pokazać światu, że piekło istnieje”. Ponowna nieścisłość! Aby ‚pokazać światu’ należałoby przynajmniej wykonać kilka zdjęć albo niezłej jakości film. Postać z tego objawienia nie przedstawia swoich zamiarów precyzyjnie i logicznie. W jej książce także nie ma ilustracji, a więc Kathryn jedynie opisała swoją wizję ale nam niczego nie ‚pokazała’.

Jak na początek to moim zdaniem zbyt wiele tutaj błędów. Z tego krótkiego tekstu wynika, że podający owo objawienie doskonale zdaje sobie sprawę z tego, że świat nie wierzy w piekło. Czyli w Biblii nie ma przekonywujących dowodów na jego istnienie. Dalsza analiza wykazuje, że nawet ta prezentacja dla Kathryn nie przyniesie spodziewanego rezultatu, ponieważ Kathryn nie pokaże nam piekła ale je jedynie opisze.

Następny problem to owo „powołanie przez Boga, aby wybawić ludzi od tych tortur.” Czyli autor objawienia zdaje sobie doskonale sprawę z tego, że są to nieludzkie, sadystyczne tortury.

Inne światło na ten tekst. Czyż Biblia nie po to została spisana, aby nas wybawić od konsekwencji grzechu!?

Widać wyraźnie bezsens samego pomysłu ostrzegania człowieka przed czymś, o czym rzekomo Bóg ‚zapomniał’ , aby nas w Biblii ostrzec.

Wszystkie te logiczne błędy sugerują nam wyraźnie szatański podstęp.

Zobaczmy jakie sztuczki stosuje Szatan, aby przekonać daną osobę co do prawdziwości objawienia.

Jaskrawe światło zalało pokój, a słodkie i cudowne uczucie spłynęło na mnie.

Widzimy wyraźnie, jakiego rodzaju uczucia jest on w stanie wywołać u człowieka. Jasne jest więc, że na owych uczuciach nie możemy absolutnie polegać.

Według raportów z wielu wizji, czy to piekła czy wizji proroczych (Fatima czy inne) widzimy identyczne elementy tych wizji. Także opisy stanu śmierci klinicznej charakteryzują się identycznymi cechami. Co ciekawe w tych ostatnich, podczas śmierci klinicznej katolicy widzą piekło, niebo wraz z Jezusem i Marią, buddyści widzą Buddę, Żydzi Mojżesza a Muzułmanie widzą Mahometa. To daje nam doskonałe wyobrażenie odnośnie wiarygodności wszelkich wizji.

Osoba biorąca udział w wizji jest przekonana, że wizja jest sprawą Jezusa, Boga lub Jezusa matki, Marii, tudzież jakiegoś świętego lub innej ‚świętej’ postaci . Wizji towarzyszy stan uniesienia, niezwykłe wzruszenie, uczucie niezwykłej miłości i uwielbienia. Uczestnicy tych wizji odczuwają niezwykle silne bodźce fizyczne a same wizje są tak bardzo realne, że osoby te są przekonane, że w owym miejscach były rzeczywiście. Identyczne uczucia są manifestowane podczas wizyt UFO, gości z kosmosu, porwania ludzi na statki kosmiczne. Ukazują się podobne światła oraz towarzyszy im owo uczucie słodkości, pokoju czy miłości. Jako ciekawostkę podam, że wzywanie imienia Jezus pomaga uwolnić się od ‚gości’ z kosmosu.

Wracajmy do tematu.

„Chcę, abyś napisała książkę i opowiedziała w niej o wizjach i wszystkich rzeczach, które ci pokażę. Ty i Ja przejdziemy razem przez piekło. Zanotuj te rzeczy, które były, są i nadejdą. Słowa moje są prawdziwe, wierne i pewne. Jestem, który Jestem i nie ma nikogo poza Mną”.

Ponowny bezsens połączony ze zniekształconym wersetem biblijnym na końcu tego zdania. „Zanotuj rzeczy które były.” Jezus miał ukazywać piekielną przeszłość, teraźniejszość oraz przyszłość. Przeczytawszy całą książkę nie spotkałem opisu przeszłości ale teraźniejszość oraz przyszłość, o ile można temu sprawozdaniu wierzyć.

Poczułam spływającą na mnie miłość. Była to najpiękniejsza, najspokojniejsza, najradośniejsza i najpotężniejsza miłość, jakiej kiedykolwiek doświadczyłam.;

Nie widzę przyczyny, dlaczego nie powinniśmy odczuwać takiego uczucia podczas rzeczywistego spotkania z Ja-szua. Niemniej powyższy tekst świadczy o tym, że Szatan także potrafi wywoływać w nas tego typu duchowe uniesienie. Wynika więc z tego jasno, że uczucie tego typu nie jest gwarancją, że rozmawia się z Chrystusem, skoro Biblia wyraźnie ostrzega nas przed Szatanem podszywającym się pod Boga.

Ujął moją dłoń i powiedział: „Kocham cię. Nie bój się, gdyż jestem z tobą”.

To oświadczenie nie jest zgodne ze Słowem Bożym. Nigdzie w Biblii Jezus nie wypowiedział tego w taki sposób. Owszem, istnieje wiele grup chrześcijańskich, które właśnie tego typu słownictwo stosują oraz… wierzą w piekło! Po za tym w owym zdaniu jest pewien seksualny wydźwięk, którego Jezus nie użyłby w stosunku do zamężnej kobiety! Powiedz jakiejkolwiek kobiecie zamężnej, zwłaszcza w obecności jej męża – „Kocham cię.” Zapewniam cię, że przekonasz się bardzo szybko, w jaki sposób zrozumiał to małżonek owej pani! Także ujęcie dłoni Kathryn jest również co najmniej niewłaściwe i Słowo Boże nigdzie ani nie rekomenduje takiej poufałości w stosunku do mężatki ani nie ma przykładu, że Jezus z taką poufałością traktował jakąkolwiek kobietę.

Kathryn -„Pozwól, że cię ostrzegę – nie idź tam! Jest to straszliwe miejsce tortur, niewyobrażalnego bólu i wiecznego przygnębienia. Twoja dusza będzie wiecznie żywa. Ona jest wieczna. To jesteś prawdziwy ty i twoja dusza pójdzie do nieba albo do piekła.”

W tym zdaniu mamy zupełne zaprzeczenie Biblii. „Dusza, która grzeszy, umrze!” „Karą za grzech jest śmierć” Nagrodą jest życie wieczne.Albo Biblia mówi nam Prawdę, albo Kathryn. Ja stawiam na Biblię. Jest także inna kwestia. W żadnym sprawozdaniu biblijnym Jezus nie wypowiedział nigdy niczego pozbawionego sensu lub sprzecznego z treścią Biblii.

Przeanalizujmy tortury piekielne.

W następnym dole znaleźliśmy klęczącą kobietę, która jakby czegoś szukała. Jej szkielet był również cały dziurawy. Jej sukienka płonęła. Miała łysą głowę i puste dziury w miejscu oczu i nosa. Mały ogień płonął wokół jej stóp gdy klęczała. Po chwili zaczęła drapać palcami brzeg dołu siarki. Ogień buchnął w jej ręce i martwe ciało zaczęło z niej odpadać, podczas gdy ona dalej kopała. Straszliwy szloch wstrząsał nią. „O Panie, Panie chcę się stąd wydostać!” – wołała. W końcu dotarła na powierzchnię. Myślałam’, że wydostanie się, gdy nagle wielki demon z ogromnymi skrzydłami, które wydawały się być złamane u góry i zwisały po jego bokach, podbiegł do niej. Miał brązowo czarny kolor i był cały pokryty włosami. Oczy miał głęboko osadzone w czaszce i był rozmiarów wielkiego niedźwiedzia grizzly. Demon dopadł do kobiety i z wielką siła wepchnął ją z powrotem do ognistego dołu. Z przerażeniem obserwowałam jej upadek. Było mi jej bardzo żal. Pragnęłam wziąć ją w ramiona i przytulić, prosząc Boga, by uzdrowił ją i zabrał stamtąd.

Jest niezwykle dramatyczny i żywy opis, pełen poważnych nieścisłości oraz pozbawiony nielogiki. Według relacji Kathryn, rzecz dzieje się podczas jej życia, czyli jest oczywistym, że jeszcze nie było Sądu Ostatecznego oraz ściśle z nim związanego zmartwychwstania. Któż zatem jest ową ‚ofiarą’ piekielną? Dusza zmarłej kiedyś tam kobiety. Od razu nasuwają się ciekawe refleksje. Dusza ta jest odziana w sukienkę, posiada szkielet i najwyraźniej jakąś formę ciała, która po spaleniu się na nowo odrasta, aby pomnażać jej cierpienia w nieskończoność.

Ze sceny tej wyziera nieludzki sadyzm. Czy ktoś się kiedyś oparzył? Najprawdopodobniej każdy z nas na jakimś etapie naszej wędrówki życiowej doznał w takim czy innym stopniu bólu sparzenia się ogniem czy bólów po poparzeniowych. Wiadomo powszechnie, że takie rany straszliwie bolą i cierpienia ludzi poparzonych są kontynuowane po takim wypadku.

Czy jest ktoś sobie wyobrazić człowieka, któremu włożono rękę do ognistego pieca i trzymano tak długo, aż z ręki pozostał jedynie osmalony kikut? Czy człowiek podczas takiej tortury zachowa przytomność? Wątpię! Tymczasem jest to tylko ręka! Teraz pomnóżmy to przez powierzchnię całego ciała oraz odbierzmy nieszczęśnikowi możliwość zemdlenia przez… 10 minut!

Horror owych 10 minut jest czymś, co trudno jest sobie wyobrazić! Jest to zaledwie 10 minut, które w takiej sytuacji wydaje się trwać przez wieczność. Tymczasem rzekomy ‚Jezus’ oprowadzający Kathryn po ‚piekle’ skazał miliony nieszczęśników nie na 10 minut, nie na godzinę i nie na tydzień, miesiąc czy rok. Skazał ich na miliardy lat takiej ohydnej męki, bez szansy na śmierć ani nawet na zemdlenie, które byłoby chwilowym wytchnieniem i ulgą.

Czyż istota skazująca kogokolwiek na taki okrutny los ma jakiekolwiek cechy człowieczeństwa? Wątpię! Czy można nagrzeszyć na ziemi tyle, aby sobie na taką srogą i wieczną karę zasłużyć. Nie myślę, że ktokolwiek we wszechświecie zdołał uczynić tyle zła, aby go skazać na tak niewspółmiernie srogą karę. Nawet Szatan nie był wstanie popełnić wiecznego grzechu gwarantującego wieczne potępienie!

Czy przypisywanie takiego nieludzkiego okrucieństwa Komuś, kto tak umiłował świat, że oddał za niego Swoje życie ma jakikolwiek sens?

Miliony straconych dusz znajdują się tutaj i z każdym dniem przybywa ich coraz więcej. W Dzień Wielkiego Sądu śmierć i piekło wrzucone zostaną do ognistego jeziora. To będzie druga śmierć”.

Według tego tekstu osoby będące w piekle staną na Sądzie Ostatecznym, podczas którego śmierć i piekło zostaną wrzucone do ognistego jeziora. To będzie druga śmierć. Jednak nastąpi pewna ulga w karze ognistej i nieszczęśnicy staną przed Sądem. Tylko jest mały problem. Czy będzie to sąd apelacyjny? Czy będą się mogli odwołać od przecież nieomylnego wyroku Boga, jakim jest kara wiecznego ognia i tortur w piekle.

Następny problem, to taki, że jeżeli zostali już skazani na wieczne piekło, to wyrok wydaje się nieprawomocny i nastąpi ponowny proces zwany Sądem Ostatecznym. A orzeczenie tego sądu jest już w tym kontekście zupełnie nielogiczne i niezrozumiałe.

Inny przykład:

Znajdował się w nim masywnie zbudowany mężczyzna. Usłyszałam, że głosi ewangelię. Spojrzałam na Jezusa, szukając odpowiedzi. On zawsze znał moje myśli. „Kiedy człowiek ten był na ziemi, był kaznodzieją. Mówił prawdę i służył Mi”. Próbowałam zgadnąć co ten człowiek robi w piekle. Miał około dwóch metrów wysokości i szkielet w kolorze brudnego, szarego nagrobka. Ciągle jeszcze wisiały na nim strzępy jego ubrania. Zastanawiałam się, dlaczego płomienie oszczędziły to podarte i zszargane odzienie i nie spaliły go. Spalone ciało zwisało z niego, a jego dusza wydawała się płonąć. Strasznie cuchnął. Obserwowałam, jak mężczyzna ten złożył swoje ręce tak, jakby trzymał książkę i zaczął czytać wersety z nieistniejącej księgi. Ponownie przypomniałam sobie, co Jezus powiedział: „Zachowujesz wszystkie swoje zmysły w piekle, a nawet one wyostrzają się”. Człowiek czytał werset po wersecie, więc myślałam, że był dobrym człowiekiem. Jezus przemówił do niego z wielką miłością: „Już dobrze, uspokój się”.

Niezwykła postawa rzekomego Jezusa. Przemówił do nieludzko torturowanej istoty… z miłością. Na dokładkę rzekomy Jezus użył nielogicznego stwierdzenia. „Już dobrze”

Ja osobiście zrozumiałbym ten tekst: „Już dobrze. Zgadzam się na twoje uwolnienie. Uspokój się” Czyż nie widać wyraźnie celu owej szatańskiej wizji? Celem jest oczywiście zniesławienie oraz szyderstwo z naszego Zbawiciela! Niemal cała lucyferiańska propaganda to jedno wielkie szyderstwo z Boga ora Jego Syna. I w przypadku tej wizji portret Jezusa jest ironiczno bezsensowny. ów Jezus nie przypomina w niczym Ja-szua, którego znamy z Ewagelii.

Nagle mężczyzna przestał czytać i obrócił się powoli w kierunku Jezusa. Widziałam jego duszę wewnątrz szkieletu. Powiedział: „Panie, teraz już będę głosił prawdę ludziom; jestem gotowy pójść i opowiedzieć im o tym miejscu. Wiem, że będąc na ziemi nie wierzyłem w piekło i w to, że ty powrócisz. Poszedłem na kompromis w głoszeniu prawdy w moim kościele, bo właśnie tego inni chcieli słuchać. Wiem, że nie tolerowałem ludzi innych ras i kolorów skóry, i że z mego powodu wielu odpadło od Ciebie.

Tutaj mamy ciekawe stwierdzenie, nad którym chciałbym się nieco zatrzymać.

Czy można ukarać kogokolwiek za coś, w co ten ktoś nie wierzy ponieważ nie ma na to żadnych dowodów? A taka właśnie jest dzisiejsza sytuacja! Nie tylko większość świata nie wierzy w Boga ale także nie wierzy w piekło!

Nawet ci, co w nie wierzą, nie uważają tego miejsca za całkowicie realne oraz takiej kary za możliwą.

Rozważmy to w taki sposób.

Wiemy, że wypadki samochodowe zdarzają się niemal codziennie i w wypadkach tych ludzie są okaleczani a nawet spotyka ich śmierć. Czy oznacza to, że do każdego z nas skutecznie dociera ten smutny fakt i każdy z nas prowadzi samochód stosując się rygorystycznie do przepisów ruchu drogowego, po to, aby nie mieć wypadku? Oczywiście że większość z nas regularnie łamie przepisy ograniczenia szybkości! Czy łamanie tych przepisów jest zbrodnią? Do pewnego stopnia, TAK!

Dlaczego więc tak często łamiemy te przepisy? Powodów jest kilka. Największy z nich to nadzieja, że nam się właśnie nic nie przytrafi. innym czynnikiem jest niefrasobliwość, bezmyślność oraz czysta ignorancja niedoskonałego człowieka. Co się dzieje, kiedy przejeżdżając samochodem obok poważnej sceny wypadku, natychmiast zwalniamy do zalecanej szybkości?

Ponieważ nagle groźba wypadku stała się dla nas niezwykle realna!

Dopiero teraz traktujemy owo wyraźne ostrzeżenie. Dopiero teraz staramy się uniknąć podobnego losu. Powróćmy do przykładu torturowanego pastora. Czy ma on wytłumaczenie ze swoje ignorancji? Czy został w dobitny sposób ostrzeżony przed możliwością takiej straszliwej kary? Czy gdyby zabrał go Szatan na parę godzin do piekła, podsmażył go tam kilka minut i dopiero wtedy wypuścił z powrotem na ziemię, czy wtedy pastor nadal ignorowałby prawo Boże? Czy poszedłby na kompromis? Bardzo wątpię! Wielu z nas natychmiast zmieniłoby tryb życia po takim poważnym oraz realnym ostrzeżeniu. Wielu nie oznacza że.. wszyscy!

Wiem, że ustanowiłem swoją własną doktrynę na temat nieba; wielu zwiodłem i z mego powodu wielu zgorszyło się Twoim Świętym Słowem. Zabierałem pieniądze biednym. Teraz jednak Panie, wypuść mnie, a będę czynił dobrze. Nie zabiorę już pieniędzy z kościoła. Pokutowałem już z tego. Będę kochał ludzi każdej rasy i koloru skóry”. Jezus odpowiedział: „Nie tylko wykrzywiałeś i przekręcałeś Święte Słowo Boże, lecz kłamałeś o tym, o czym wiedziałeś, że jest prawdą. Przyjemności życia były dla ciebie ważniejsze od prawdy. Odwiedziłem cię osobiście i próbowałem zawrócić ze złej drogi, lecz nie słuchałeś. Szedłeś swoją własną ścieżką, a zło było twoim panem. Znałeś prawdę, lecz nie pokutowałeś i nie przyszedłeś do Mnie. Ciągle czekałem abyś się upamiętał, lecz nie zrobiłeś tego. Teraz wyrok już zapadł”.

Kolejny bezsens i kolejne kłamstwo Szatana. Czy Jezus odwiedza każdego pastora starając się go skorygować oraz umocnić duchowo, oraz ostrzec przed wiecznym piekłem? Oczywiście że nie, skoro piekło nie istnieje!

Zdarzają się takie wyjątkowe przypadki, jak z Kathryn, kiedy demony pozujące na Chrystusa nie tylko straszą ludzi nie istniejącym piekłem ale szerzą w ten sposób fałszywe nauki, sprzeczne ze Słowem Bożym. Owa wizja piekła jest niczym innym jak szatańską wizją, zupełnie sprzeczną ze Słowem Bożym, z Boga sprawiedliwością oraz Jego naturą. ponieważ Jego Prawo jest wyrazem Jego miłości do rodzaju ludzkiego.

Owszem, jesteśmy poddawani wielu próbom, naszym światem rządzi Szatan/Lucyfer a jego świat posługuje się nieustannym kłamstwem w niemal każdym aspekcie naszego życia.

Mamy kotwicę czyli Słowo Boże ale nie dla każdego jest to Słowo tak samo realne, w jako sposób nie są zawsze dla nas tak realne wypadki samochodowe. Dlatego właśnie grzeszymy i dlatego przekraczamy szybkość ponieważ jesteśmy NIEDOSKONALI i dlatego właśnie potrzebujemy ZBAWICIELA, będąc jeszcze grzesznikami! A On o tym doskonale wie! Będąc niedoskonali, idąc drogą kamienistą do zbawienia często się potykamy.
Zwróćmy uwagę na Boży sens sprawiedliwości.

Sprawozdanie biblijne z księgi Apokalipsy, czas ostateczny.

Apokalipsa 14:6 6 Potem ujrzałem innego anioła lecącego przez środek nieba, mającego odwieczną Dobrą Nowinę do obwieszczenia wśród tych, którzy siedzą na ziemi, wśród każdego narodu, szczepu, języka i ludu. 7 Wołał on głosem donośnym: «Ulęknijcie się Boga i dajcie Mu chwałę, bo godzina sądu Jego nadeszła. Oddajcie pokłon Temu, co niebo uczynił i ziemię, i morze, i źródła wód!» 8 A inny anioł, drugi, przyszedł w ślad mówiąc: «Upadł, upadł wielki Babilon, co winem zapalczywości swego nierządu napoił wszystkie narody!» 9 A inny anioł, trzeci, przyszedł w ślad za nimi, mówiąc donośnym głosem: «Jeśli kto wielbi Bestię, i obraz jej, i bierze sobie jej znamię na czoło lub rękę, 10 ten również będzie pić wino zapalczywości Boga przygotowane, nierozcieńczone, w kielichu Jego gniewu; i będzie katowany ogniem i siarką wobec świętych aniołów i wobec Baranka. 11 A dym ich katuszy na wieki wieków się wznosi i nie mają spoczynku we dnie i w nocy czciciele Bestii i jej obrazu, i ten, kto bierze znamię jej imienia».

Zwróćmy uwagę, do jakiego stopnia Bóg pragnie nas uchronić od śmierci. Nastąpi okres cudownego ostrzegania siłami anielskimi, w każdym języku, dla każdego narodu oraz nawoływanie do ostatniej szansy do opamiętania się. Dopiero wtedy cała ludzkość pozna moc Boga i będzie mogła zadecydować, komu chce służyć, Bogu czy Lucyferowi!

Nawet ci, którzy prześladowali sług Ja-szua i nawet zabijali ich, będą mieli nadal szansę!

(Tekst „a dym ich katuszy” ["wieczna pamięć o ich karze"] jest wyjaśniony w pierwszej części artykułu o piekle.

Apokalipsa 16:8 A czwarty wylał swą czaszę na słońce: i dano mu władzę dotknąć ogniem ludzi. 9 I ludzie zostali dotknięci wielkim upałem, i bluźnili imieniu Boga, który ma moc nad tymi plagami, a nie nawrócili się, by oddać Mu chwałę.

Kiedy znaczna część ludzkości nie posłuchała ostrzeżenia anielskiego, spadły na ludzkość plagi ognia oraz inne nieprzyjemne rzeczy. Nie trwające wiecznie, ale jako ostatnie ostrzeżenie. Zauważmy reakcję wielu ludzi. bluźnili imieniu Boga, który ma moc nad tymi plagami, a nie nawrócili się, by oddać Mu chwałę.

Teraz widać wyraźnie postawę ludzką wobec plag – wyrazu mocy Boga. Porównajmy to z opisem piekła!

Pastor chciał się nawrócić! Najwidoczniej piekło nie było dla niego realne. Kiedy dotkliwie je odczuł, zrozumiał wreszcie swój błąd!

Tymczasem w szatańskiej wizji dla rzekomego Jezusa było już za późno! Jakiż kontrast ze Słowem Bożym! Czy w tej wizji dla Kathryn widać sprawiedliwość Boga? Oczywiście że nie. Nie ma w tym ani sprawiedliwości, ani miłosierdzia.

Natomiast w Biblii jest i jedno i drugie.

Dopiero po tak drastycznych oraz bezpośrednich ostrzeżeniach anielskich oraz plagach, Bóg powziął jedyną sprawiedliwą decyzję. Postanowił ludzi, którzy nadal trwali w grzechu i zbrodni ukarać wieczną śmiercią! Gdyby ich nie ukarał, nie byłby ani miłosierny ani sprawiedliwy!

Dlaczego?

Ponieważ ludzie ci nadal w warunkach raju w Królestwie Bożym czynili by zło oraz prześladowaliby tych, którzy mają usposobienie Bożych owiec. Czyli Bóg musi ich ukarać, jeżeli uczciwa część ludzkości ma doznać szczęścia w Królestwie Bożym. Złoczyńcy uczynią Królestwo Boże kolejnym pasmem cierpień dla reszty bożych owiec. A to jest przeciwne woli Boga. Sprawiedliwe? Po tylu drastycznych ostrzeżeniach na pewno tak.

Czy poniższy tekst jest zgodny z Bożym poczuciem sprawiedliwości?

Współczucie malowało się na twarzy Jezusa. Wiedziałam, że gdyby ten człowiek usłuchał swego Zbawiciela, nie byłoby go tutaj dzisiaj. Ludzie proszę was, słuchajcie! Jezus kontynuował: „Powinieneś był mówić prawdę; wielu zostałoby usprawiedliwionych przez Boże Słowo, które mówi, że wszyscy niewierzący będą mieli udział w jeziorze ognia i siarki. Znałeś ścieżkę krzyża. Znałeś drogę sprawiedliwości. Wiedziałeś, że masz mówić prawdę, lecz szatan wypełnił twe serce kłamstwem i zgrzeszyłeś. Powinieneś był szczerze pokutować, a nie tylko połowicznie. Moje Słowo jest prawdziwe i nie kłamie. Teraz jest już za późna, za późno”. Na te słowa mężczyzna zacisnął swoją pięść na Jezusa i przeklął Go.

Oceńcie to sami.

W książce Kathryn jest o wiele więcej opisów tortur a nawet jest obraz nieba. Nie widzę większej potrzeby, aby dalej analizować poszczególne herezje i nonsensy. Dla mnie wizja ta jest zdecydowanie dziełem Szatana i dowody na to są wystarczające.

Po usunięciu zła z ziemi, nastąpi Królestwo Boże z warunkami, opisanymi poniżej. Bóg w miłości do rodzaju ludzkiego nie może dopuścić, aby nadal na ziemi panował Szatan oraz hordy demonów połączone z lucyferiańskimi rządami.

Objawienie 21:3 I usłyszałem donośny głos mówiący od tronu: «Oto przybytek Boga z ludźmi: i zamieszka wraz z nimi, i będą oni Jego ludem, a On będzie „BOGIEM Z NIMI”. 4 I otrze z ich oczu wszelką łzę, a śmierci już odtąd nie będzie. Ani żałoby, ni krzyku, ni trudu już [odtąd] nie będzie, bo pierwsze rzeczy przeminęły».

http://www.zbawienie.com

NEW WORLD ORDER

Obserwuj

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.

Dołącz do 117 obserwujących.