//
you're reading...
ODCINKI LUDZKIEGO ISTNIENIA

/cz.2/-ODCINKI LUDZKIEGO ISTNIENIA (Alvin Toffler-Szok przyszłości)


Rozdział 2

NAPÓR PRZYSPIESZENIA

W początkach marca 1967 roku w pewnej miejscowości we wschodniej Kanadzie jedenastoletnie dziecko zmarło jak to się jeszcze czasem określa na starość.Zgodnie z porządkiem chronologicznym chłopiec nazwiskiem Ricky Gallant miał jedenaście lat, kiedy umarł. Cierpiał na dziwną chorobę określaną łacińską nazwą progeria, czyli karłowatość starcza, której charakterystyczne symptomy występują zazwyczaj u ludzi dziewięćdziesięcioletnich. Symptomy te, to uwiąd starczy, zwapnienie arterii, łysina i pomarszczona skóra. Wedle tych symptomów Ricky był starcem, kiedy zmarł. Przeciętny okres zachodzenia procesów biologicznych został gwałtownie skrócony, wszystkie one zostały niejako wtłoczone w krótki jedenastoletni żywot.Przypadki progerii zdarzają się niezmiernie rzadko. A jednak, używając metafory, można powiedzieć, że całe społeczeństwo w krajach wysoko rozwiniętych technicznie cierpi na tę osobliwą dolegliwość. Nie chodzi tu tyle o sam proces prowadzący do uwiądu starczego, ale o życie podlegające ponadnormalnemu tempu zmian.Wielu z nas doznaje dziwnego uczucia, że wszystko wokół nas porusza się szybciej. Lekarze, pracownicy na kierowniczych stanowiskach czy inni działacze jednakowo uskarżają się, iż nie mogą nadążyć za rozwojem swej specjalizacji i wiedzieć o wszystkim, co dokonuje się w danej dziedzinie. Do rzadkości należy już dzisiaj zebranie czy konferencja, na których nie padałby rytualny frazes „musimy sprostać zmianom”. Wielu z nas ulega dziwnemu odczuciu, że proces zmian wymyka się spod naszej kontroli.
JNie wszystkich jednak drąży taki niepokój. Miliony ludzi — niczym lunatycy — żyje nadal tak jak gdyby od lat trzydziestych XX wieku nie zaszły żadne istotne zmiany. Co więcej, nie spodziewają się oni żadnych zasadniczych zmian.iWpraw-dzie żyją w jednym z najbardziej fascynujących okresów rozwoju historii ludzkości, a mimo to starają się jakby wycofać, odgrodzić, udawać, że można żyć nie bacząc na to, co dzieje się wkoło. Poszukują „spokoju w samotności”, czegoś w rodzaju „dyplomatycznego immunitetu” wobec zmian. „Można ich spotkać wszędzie: ludzie starsi, którzy zrezygnowali już z poszukiwania pełni życia i usiłują za wszelką cenę uniknąć jakiejkolwiek konfrontacji ze współczesnością; młodsi w wieku 35—45 lat, którzy już się zestarzeli i boją się zarówno ruchów studenckich, jak seksu, narkotyków czy mini-spódniczek. Starają się sobie wmówić, że młodzież zawsze bywa buntownicza, a więc to, czego świadkiem jesteśmy dzisiaj, niczym właściwie nie różni się od podobnych zjawisk w przeszłości. Nawet i wśród samej młodzieży często spotkać się można z całkowitym niezrozumieniem zachodzących zmian.I Młodzież wykazuje często żenującą wprost nieznajomość historii, dlatego zakłada, że obecnie nic szczególnego się nie dzieje. I Niepokojącym faktem jest to, że przeważająca większość ludzi, w tym również ludzie myślący i wykształceni, uznaje samo pojęcie zmiany za coś tak groźnego, iż woli nie dostrzegać tej grozy. Ci znów, którzy są zdolni objąć swym umysłem zjawisko przyspieszenia dokonujących się zmian, nie starają się sprawdzić teorii w praktyce. Nawet kiedy planują swe osobiste życie, nie uwzględniają tego ważnego zjawiska społecznego.

CZAS I ZMIANA

Skąd wiemy, że zmiany podlegają przyspieszeniu? Nie ma przecież jakiegoś dokładnego sposobu pomiaru procesów zachodzących przeobrażeń. W przerażającej kompleksowości całego świata, nawet w obrębie jednego społeczeństwa zachodzi jednoczes-ność praktycznie nieskończonej ilości różnych nurtów zmian. Wszystkie „rzeczy” od najdrobniejszego wirusa do największej galaktyki są w istocie nie „rzeczami”, ale procesami. Nie ma żadnego punktu statycznego, żadnej nirwany czy „nie-zmia-ny”, która mogłaby stanowić punkt odniesienia dla pomiarów procesu zmian. Zmiana zatem jest z konieczności czymś relatywnym.Jest również czymś niejednolitym. Gdyby wszystkie procesy zachodziły z tą samą szybkością lub gdyby nawet jednocześnie następowało zwiększenie lub zmniejszenie szybkości to zaobserwowanie samego momentu zmiany nie byłoby możliwe. Przyszłość jednak wdziera się w teraźniejszość z różną prędkością. Możemy więc porównywać szybkość różnych procesów, w momencie kiedy zaczynają się one rozwijać. Wiemy na przykład, że szybkość, z jaką zachodzi ewolucja społeczna, jest bardzo duża w porównaniu z szybkością ewolucji biologicznej. Wiemy także, że postęp techniczny i ekonomiczny przybiera różne tempo rozwoju w różnych społeczeństwach, a znów w obrębie jednego społeczeństwa różne warstwy w różnym tempie reagują na tę samą zmianę. William Ogburn nazwał tę różnicę „opóźnieniem kulturowym”. Ustalenie takiej różnicy jest możliwe dzięki niejednolitości procesów zachodzących Potrzebne jest nam jednak jakieś kryterium pomiaru, pozwalające na ustalanie tej różnicy. Za takie kryterium można przyjąć czas. Bez czasu jako pojęcia, pojęcie zmiany nie ma żadnego znaczenia. Z drugiej strony, gdyby nie proces zmian, stanąłby czas. Czas można pojmować jako przedziały, podczas których dokonują się zdarzenia. Podobnie jak pieniądz pozwala ustalić wartość na przykład jabłek i pomarańczy, tak też czas pozwala porównywać różne procesy. Kiedy mówimy, że potrzeba trzech lat na zbudowanie danej tamy, jednocześnie w stwierdzeniu tym wyrażamy, że potrzeba na to trzy razy więcej czasu, niż zabiera jednorazowy obrót Ziemi dookoła Słońca, albo 31 milionów razy więcej czasu, niż zabiera zatemperowanie ołówka. Czas jest wartością wymienną, która pozwala na porównywanie szybkości, z jaką rozwijają się jakościowo różne procesy.Nawet jeśli przyjmiemy za punkt wyjścia nie-równomierność zmian i uzbroimy się w kryterium pomiaru, ustalenie skali porównawczej nadal pozo-(staje irzeczą niezwykle trudną. Kiedy ‚mówimy o tempie zmian, myślimy o ilości wydarzeń, które zaszły w jakimś arbitralnie przez nas określonym odcinku czasu. Należy z dużą dokładnością wydzielać takie odcinki czasu i bardzo ostrożnie wyciągać wnioski z zaobserwowanych różnic. Co więcej, musimy również pamiętać, że pomiary nasze będą uwarunkowane rozwojem badań w poszczególnych dziedzinach nauki. Na przykład stopień dokładności w badaniach procesów fizycznych jest znacznie wyższy od stopnia dokładności w badaniach procesów społecznych. Potrafimy dokładniej zmierzyć prędkość, z jaką krew przepływa przez nasze ciało, niż prędkość, z jaką plotka obiega społeczeństwo.Mimo tych wszystkich zastrzeżeń wśród history­ków i archeologów, wśród specjalistów nauk ścisłych, ekonomistów i psychologów szerzy się przekonanie, że wiele procesów społecznych podlega coraz szybszym i bardziej zaskakującym przemianom.

PODZIEMNE MIASTA

Biolog Julian Huxley twierdzi, że w „oparciu o dostępne źródła historyczne, możemy przyjąć, iż tempo, w jakim zachodzi ewolucja człowieka, jest co najmniej 100 tysięcy razy szybsze niż tempo ewolucji gatunków przed pojawieniem się człowieka. Ogromny postęp na drodze ewolucji, który prawdopodobnie musiał trwać we wczesnej erze paleolitycznej nie mniej niż jakieś 50 tysięcy lat — by zacytować słowa Huxleya — osiągnął swą fazę szczytową zaledwie w ciągu jednego tysiąclecia, a wraz z wyodrębnieniem się cywilizacji osiadłej, jednostka zmiany została wkrótce zredukowana do stulecia”. Tempo zmian, jakie ze wzrastającym przyspieszeniem następowało w ciągu ostatnich 5 tysięcy lat, stało się „szczególnie widoczne w ciągu ostatnich 300 lat”.C. P. Snów, powieściopisarz i uczony, w taki sposób komentuje nowe zjawisko, jakim stała się do-strzegalność zasadniczych zmian: „Do XX wieku zmiany społeczne zachodziły w tempie tak powolnym, że nie były one dostrzegalne w ciągu jednej generacji. Teraz sytuacja się odwróciła. Tak bardzo zwiększyło się tempo zmian, że nasze wyobrażenia nie mogą już sprostać temu tempu.” Ma ra-CJQ psycholog Warren Bennis, kiedy mówi, iż tempo stało się tak dławiące, że „trudno poczytać jakieś twierdzenie dotyczące zasięgu i tempa zmian za przesadę, hiperbolę czy szalbierstwo. Przesada bowiem zdaje się być dziś bliższa prawdy.”Jakież to zmiany upoważniają do tak przesadnych sformułowań? Omówmy kilka przykładów. Najpierw może dotyczących zmian w procesie formowania się miast. Jesteśmy obecnie świadkami najszybszej i najbardziej rozgałęzionej urbanizacji w historii światafW roku 1850 na całej kuli ziemskiej istniały zale’awie cztery miasta liczące milion mieszkańców. W okresie do roku 1900 ilość miast o takiej liczbie mieszkańców zwiększyła się już do dziewiętnastu. W roku 1960 było już takich miast 141, a zgodnie z obliczeniami, które podają Edgar de Vries i J. P. Thysse z Instytutu Nauk Społecznych w Hadze, liczba mieszkańców miast wzrasta w zawrotnym tempie, wynoszącym 6,5 procent rocznie. To jedno suche statystyczne wyliczenie oznacza, że w ciągu jedenastu lat ilość mieszkańców miast na kuli ziemskiej ulega podwojeniu.Aby pojąć znaczenie zmiany zachodzącej na tak ogromną skalę, możemy spróbować wyobrazić sobie, co by się stało, gdyby zatrzymano nagle proces rozrostu wszystkich istniejących miast. Gdyby rzecz taka była możliwa, zmuszeni bylibyśmy budować duplikaty setek porozrzucanych na kuli ziemskiej miast, na przykład, nowe Tokio, nowy Hamburg, nowy Rzym i Rangun, a wszystkie w ciągu jedenastu lat, w przeciwnym bowiem razie, gdzie podziałyby się narastające miliony nowych mieszkańców. Rozumiemy już teraz, dlaczego francuscy planiści pracują nad planami podziemnych miast, gdzie sklepy, muzea, warsztaty, fabryki i w ogóle wszystko będzie pod ziemią; wiemy też, dlaczego jeden z japońskich architektów zaprojektował miasto, które wznosić się ma na palach nad po­wierzchnią oceanu.Podobną tendencję przyspieszenia obserwujemy w zużyciu energii przez człowieka. Dr Homi Bhab-ha, nieżyjący już hinduski fizyk atomowy, który przewodniczył Pierwszej Międzynarodowej Konferencji do Spraw Pokojowego Wykorzystania Energii Atomowej, poddał tę tendencję następującej analizie: l,Przyjmijmy, że Q będzie oznaczać ilość energii otrzymywanej ze spalenia trzydziestu trzech miliardów ton węgla.

Reklamy

About grawitacja44

Niezalezny Instytut Badan Nad Otaczajaca Nas Rzeczywistoscia

Dyskusja

Brak komentarzy.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: