//
you're reading...
ODCINKI LUDZKIEGO ISTNIENIA

/cz.3/-ODCINKI LUDZKIEGO ISTNIENIA (Alvin Toffler-Szok przyszłości)


W ciągu osiemnastu i pół stuleci naszej ery całkowita ilość zużytej energii wynosiła przeciętnie mniej niż połowę Q na sto lat. Ale od 1850 roku tempo zużycia wzrosło do jednego Q na sto lat. Dzisiaj wzrost wynosi dziesięć Q na sto lat.” Innymi słowy, można powiedzieć, że połowę całkowitego zużycia energii przez człowieka w ciągu ostatnich dwóch tysięcy lat zużyto w ciągu ostatnich stu lat.Podobnie dramatycznie przedstawia się tempo wzrostu gospodarczego w krajach, które wchodzą obecnie w fazę superprzemysłową. Pomimo że kraje te cechował już bardzo wysoki stopień uprzemysłowienia, nadal roczny wskaźnik przyrostu produkcji jest niezwykle wysoki, a samo tempo przyrostu produkcji jest coraz szybsze.We Francji na przykład w ciągu dwudziestu dziewięciu lat w okresie od 1910 roku do chwili wybuchu II wojny światowej produkcja wzrosła tylko o 5 procent. Tymczasem w okresie od 1948 do 1965 roku, zaledwie w ciągu siedemnastu lat mniej więcej o 220 procent. Obecnie nawet w bardzo wysoko uprzemysłowionych krajach wskaźnik wzrostu produkcji może wahać się rocznie od 5 do 10 procent. Koniunktura może być lepsza lub gorsza, co nie oznacza zwrotu zasadniczego kierunku podstawowych zmian.Na przykład, w dwudziestu jeden krajach należących do Organizacji Współpracy i Rozwoju Gospodarczego (OECD) a w większości są to kraje bogate w latach 19601968 roczne tempo wzrostu dochodu narodowego brutto wynosiło 4,55,0 procent. W Stanach Zjednoczonych wzrost wynosił 4,5 procent, a na czoło wybiła się Japonia, gdzie przeciętny wzrost w skali rocznej wynosił 9,8 procent. Liczby te oznaczają, że całkowita! produkcja towarów i usług w krajach rozwiniętych ulega podwojeniu mniej więcej co piętnaście lat. Jednocześnie kurczy się czas podwajania. Oznacza to, biorąc
z grubsza, że w każdym z takich krajów kilkunastoletnie dziecko otoczone jest dwukrotnie większą ilością wyprodukowanych przedmiotów w porównaniu z ilością, jaką otoczeni byli jego rodzice, w momencie gdy dziecko przyszło na świat. Oznacza to również, że kiedy obecny nastolatek dojdzie do trzydziestki a może nawet wcześniej dokona się następne podwojenielw ciągu siedemdziesięciu lat podwojenie takie może nastąpić pięć razy, a ponieważ wzrost jest sprzężony, oznacza to, że kiedy nasz nastolatek zestarzeje się, otaczające go społeczeństwo będzie produkować trzydzieści dwa razy więcej niż w chwili jego urodzenia.Zmiana, jaka zaszła w stosunku pomiędzy starym a nowym wywiera, jak zobaczymy, ogromny wpływ na obyczaje, wierzenia i pojmowanie samego siebie u milionów ludzi. Jeszcze nigdy na przestrzeni historii stosunek ten nie uległ tak radykalnej zmianie w tak błyskawicznym czasie.

MACHINA TECHNICZNA

U podłoża kolosalnych przemian ekonomicznych leży przeogromna, hucząca machina technika. Nie znaczy to bynajmniej, by technika miała być jedynym źródłem zmian społecznych. Przewroty społeczne powodowane są również przez zmiany w chemicznym składzie atmosfery, przez zmianę klimatu, przez zmienną urodzajność gleby i przez wiele innych czynników. Technika jest jednak bez wątpienia głównym motorem przyspieszenia.Dla większości ludzi słowo technika kojarzy się z hałaśliwymi maszynami, zadymionymi fabrykami i hutami. Prawdopodobnie klasycznym symbolem techniki pozostaje wciąż jeszcze produkcja taśmowa, zapoczątkowana przez Henry Forda pół wieku temu, a następnie przetworzona w potężny mit społeczny przez Charlie Chaplina w filmie Dzisiejsze czasy. Był to jednak zawsze symbol niepełny i jak większość mitów wypaczał rzeczywistość. Technika była bowiem od początku czymś więcej niż tylko zespołem fabryk i maszyn.W średniowieczu wynalazek chomąta dla konia spowodował zasadnicze zmiany w sposobach uprawy roli i można powiedzieć, że przyczynił się do postępu technicz-nego\w takiej samej mierze jak w kilka stuleci później wynalazek pieców bessemerowskich. Należy pamiętać, że termin technika obejmuje przede wszystkim sam sposób wytwarzania, a nie tylko maszyny, które mogą, ale nie muszą być stosowane w danych procesach technologicznych.Pod terminem technika kryją się procesy wywoływania reakcji chemicznych, sposoby hodowli ryb, metody zalesiania, projektowanie sposobów oświetlenia teatralnego, metody obliczania głosów wyborczych, a także metodyka nauczania historii.Dawne symbole osiągnięć technicznych są dzisiaj szczególnie mylące. Współczesne skomplikowane procesy technologiczne nie są związane z taśmą produkcyjną czy z buchającymi ogniem piecami. Odwrotnie, w elektronice, w przemyśle związanym z lotami kosmicznymi i w wielu innych gałęziach nowoczesnego przemysłu pozorna cisza i laboratoryjna czystość stanowią nieodłączne atrybuty procesów technologicznych. Taśma produkcyjna i robotnicy powtarzający ciągle te same nieskomplikowane czynności to dzisiaj już anachronizm. Czas najwyższy, aby zmieniły się symbole techniki! Trzeba tworzyć nowe symbole, trzeba dotrzymywać kroku szybkiemu tempu zmian w samej technologii.Pojęcie przyspieszenia można najlepiej zilustrować na przykładzie postępu, jaki dokonuje się w transporcie. Wiadomo, że w roku 6000 p.n.e. najszybszym środkiem transportu, jakim mógł posługiwać się człowiek w dalekich podróżach, była karawana. Przeciętna szybkość tego środka transportu wynosiła osiem mil na godzinę. Wraz z wynalazkiem rydwanu dopiero w 1600 r, p.n.e. maksymalna szybkość środka transportu wzrosła do około dwudziestu mil na godzinę.Był to istotnie nadzwyczajny wynalazek i przez tysiące lat nikomu nie udawało się pobić rekordu szybkości, jaką osiągał rydwan. Prawie trzy i pół tysiąca lat później, kiedy to w roku 1784 po drogach angielskich zaczęły kursować pierwsze dyliżanse pocztowe, ich przeciętna szybkość wynosiła zaledwie dziesięć mil na godzinę. Pierwsza lokomotywa parowa, która pojawiła się w roku 1825, mogła w próbnych jazdach osiągnąć najwyższą szybkość trzynastu mil na godzinę, a ówczesne ogromne żaglowce osiągały z trudem szybkość o połowę mniejszą. Prawdopodobnie dopiero w latach osiemdziesiątych XIX wieku udało się człowiekowi przy pomocy bardziej skomplikowanej lokomotywy parowej pobić zawrotny rekord szybkości, sięgający stu mil na godzinę. Nie zapominajmy jednak, ilu tysięcy lat potrzeba było, aby osiągnąć ten rekord.Tymczasem okazało się, że wystarczyło zaledwie pięćdziesięciu ośmiu lat, aby pobić ów rekord czterokrotnie. W roku 1938 pasażer podróżujący drogą lotniczą pobij ał rekord szybkości, wynoszący czterysta mil na godzinę. Zaledwie w dwadzieścia lat później i ten rekord zostaje podwojony. I znów w błyskawicznym czasie, w latach sześćdziesiątych, samoloty odrzutowe latają z szybkością 4 tysięcy mil na godzinę, a ludzie w rakietach kosmicznych okrążają Ziemię z szybkością osiemnastu tysięcy mil na godzinę. Jeżeli spróbowalibyśmy zrobić wykres przedstawiający ewolucję tej szybkości, to linia obrazująca postęp w ostatnich stuleciach wzniosłaby się od pewnego momentu w górę tak wysoko, że nie zmieściłaby się na żadnym arkuszu papieru.Przebywanie dystansów, pokonywanie wysokości, wydobywanie minerałów czy ujarzmianie energii wybuchowej wszędzie tu działa ogromny napór przyspieszenia. Ujmując statystycznie tę czy inną serię wydarzeń znajdujemy ciągle ten sam powtarzający się wzorzec. Mijały podobne sobie tysiąclecia, stulecia i nagle coś się zmieniło. Tracą sens dawniejsze chronologiczne podziały, następuje nagły i gwałtowny zryw do przodu. Jest on możliwy dlatego, że technika działa samozasilająco. Na bazie techniki rodzi się ciągle mowa technika. Możemy to prześledzić na przykładzie wynalazczości. Innowacja techniczna składa się z trzech stadiów, połączonych w samozasilający się cykl. Stadium pierwsze to pomysł twórczy możliwy zarazem do urzeczywistnienia. Drugie stadium to jego praktyczne zastosowanie. Trzecie wreszcie to rozpowszechnienie wynalazku w społeczeństwie.
Cykl się zamyka, kiedy pomysł, urzeczywistniony w praktyce i rozpowszechniony w społeczeństwie, z ikolei generuje nowe twórcze pomysły. Istnieje dostateczna liczba danych, by stwierdzić, że w dobie współczesnej czas, jaki zabiera przechodzenie jednego stadium w drugie, uległ ogromnemu skróceniu, j. f-* Żyjemy w szczególnych czasach.-J$Veźmy na przykład liczbę uczonych w skali całej historii ludzkoś-ici. Okazuje się, że 90 procent uczonych żyje w dobie ¦obecnej.[Każdego dnia dokonuje się nowych odkryć i naukowych, a poza tym znacznie szybciej niż kiedykolwiek odkrycia te znajdują zastosowanie w praktyce. Czas między powstaniem pomysłu a jego urzeczywistnieniem uległ znacznej redukcji. W tym właśnie wyraża się jedna z zasadniczych różnic pomiędzy naszą generacją a generacją naszych przodków. Apoloniusz z Pergi na przykład uogólnił i rozwinął teorię przecięć stożkowych, musiało jednak upłynąć dwa tysiące lat, zanim znalazły one zastosowanie praktyczne w rozwiązaniach konstrukcyjnych. Od chwili odkrycia przez Paracelsusa możliwości zastosowania eteru jako środka znieczulającego do momentu faktycznego zastosowania go do takiego celu upłynęły dosłownie całe wieki.Podobna regularność utrzymuje się przez całe stulecia. Już w roku 1836 pojawia się pierwsza wieloczynnościowa maszyna rolnicza, która kosi i młóci zboże, wiąże snopki, a następnie zsypuje ziarno do worków. Maszynę skonstruowano na podstawie teoretycznych założeń sprzed dwudziestu lat, a produkcję rynkową takich kombajnów rozpoczęto dopiero w latach trzydziestych, czyli w sto lat po pojawieniu się prototypu. W Anglii, pierwszy patent na maszynę do pisania wydano w roku 1714, ale dopiero w sto pięćdziesiąt lat później pojawiają się na rynku pierwsze maszyny. Całe sto lat dzieli wynalazek Nicholas Apperta dotyczący konserwowania żywności w puszkach od chwili wprowadzenia na szeroką skalę konserw w przemyśle spożywczym.Dzisiaj talk długi upływ czasu pomiędzy wynalazkiem a jego zastosowaniem jest po prostu niemożliwy. Trudno przypuszczać, byśmy byli bardziej niecierpliwi czy mniej leniwi niż nasi przodkowie. Po prostu wraz z upływem czasu udało nam się odkryć szereg sposobów prowadzących do przyspieszenia tego procesu. Mamy konkretne dowody na to, że czas pomiędzy kolejnymi etapami cyklu wynalazczego pomiędzy pomysłem a jego zastosowaniem uległ radykalnemu skróceniu. Frank Lynn na przykład przeprowadził badania nad dwudziestoma ważnymi wynalazkami, takimi jak: mrożonki, antybiotyki, obwody scalone czy syntetyczna skóra. Okazało się, że licząc od początku naszego stulecia przeciętny okres czasu dzielący jakieś ważne odkrycie naukowe od jego zastosowania został zredukowany o sześćdziesiąt procent. Istnieje obecnie potężny sektor dotyczący badań nad rozwojem cyklu produkcyjnego. Badania te dotyczą przede wszystkim sposobów prowadzących do skracania przedziału czasowego pomiędzy poszczególnymi etapami cyklu.Tak jak prototyp wynalazku znajduje dziś niemal natychmiast zastosowanie na rynku, podobnie dzieje się z rozpowszechnianiem wynalazku w społeczeństwie. Przedział czasu między drugim i trzecim etapem cyklu między zastosowaniem a rozpowszechnieniem uległ zatem podobnej redukcji, tempo zaś rozpowszechniania wynalazków w społeczeństwie wzrasta z zadziwiającą prędkością. Potwierdza to historia kilku urządzeń elektrycznych mających szerokie zastosowanie w gospodarstwie domowym. Robert B. Young z Instytutu Badań Naukowych w Stanfordzie badał, jaki okres czasu minął od pierwszego pojawienia się na rynku danego urządzenia do momentu, kiedy firmy produkujące podobne urządzenie osiągają szczytowy pułap produkcji tego artykułu.Young stwierdził, że dla pewnej grupy takich urządzeń, które pojawiły się w Stanach Zjednoczonych przed 1920 rokiem w tym odkurzacz, kuchenka elektryczna i lodówka przeciętny okres czasu między pojawieniem się na rynku a osiągnięciem szczytu produkcyjnego wynosił trzydzieści cztery lata. Natomiast, dla grupy urządzeń, które pojawiły się w latach 19391959: w tym elektryczna patelnia, telewizja i urządzenie do zmywania naczyń połączone z suszarką okres taki wynosił tylko osiem lat. Tu przedział czasowy skurczył się o ponad siedemdziesiąt sześć procent. „Grupa urządzeń wynalezionych po wojnie, stwierdził Young, jest niezbitym dowodem na to, jak gwałtownemu przyspieszeniu podlega współcześnie cykl produkcyjny.”Szybciej dokonuje się wynalazków, szybciej znajdują one zastosowanie i szybciej zostają rozpowszechnione. Proces ten wywołuje kolejne przyspieszenie rozpoczynając nowy cykl. Maszyny bowiem czy techniki nie stanowią tylko produktu, ale stają się zarazem źródłem nowych twórczych projektów. Każda nowa maszyna czy rozwiązanie techniczne zmienia w pewnym sensie wszystkie istniejące maszyny i technologie, umożliwia bowiem tworzenie nowych kombinacji. Liczba możliwych kombinacji wzrasta w postępie geometrycznym, podczas gdy liczba nowych maszyn i technik wzrasta w postępie arytmetycznym. W zasadzie każda nowa kombinacja może być uznana za nową supermaszynę.Komputer umożliwił na przykład podjęcie niezwykle skomplikowanych badań przestrzeni kosmicznej. W połączeniu z urządzeniami nawigacyjnymi, komunikacyjnymi i napędowymi komputer stał się częścią konfiguracji tworzącej jako całość osobną supermaszynę, która umożliwiła osiągnięcie przestrzeni pozaziemskiej i pozwoliła na dalsze badania tej przestrzeni. Aby jednak tworzyć nowe kombinacje powstające z połączenia już istniejących maszyn czy technologii, trzeba poddawać je ciągłym ulepszeniom i adaptacji, a zatem po prostu je zmieniać. Tak więc wszelkie próby scalania maszyn w supermaszyny zmuszają nas do szukania ciągle nowych rozwiązań technicznych.Musimy zrozumieć, że innowacja techniczna to nie tylko sposoby łączenia maszyn i technologii. Powstawanie nowych ważnych maszyn to coś więcej niż tylko konieczność wprowadzania zmian i ulepszeń w istniejących już maszynach to również nowe rozwiązania w zakresie problemów społecznych, filozoficznych, a także indywidualnych. Maszyny zmieniają czasami całkowicie intelektualne środowisko człowieka sposób, w jaki myśli on i patrzy na otaczający go świat.Środowisko nas uczy. Stale, chociaż może często podświadomie rozglądamy się wkoło w poszukiwaniu modeli do naśladowania. Modele te to nie tylko inni ludzie. W coraz większym stopniu modelami takimi stają się maszyny. Przez samą ich obecność w otaczającym nas środowisku zmuszeni jesteśmy przyjmować określony tok myślenia. Zauważono na przykład, że musiano wynaleźć zegar, nim Newton mógł stworzyć obraz świata na podobieństwo ogromnego mechanizmu zegarowego. To filozoficzne pojęcie wywarło ogromny wpływ na intelektualny rozwój człowieka. Pojmowanie kosmosu na podobieństwo ogromnego zegara zawierało w sobie inne pojęcia: przyczyny i skutku oraz znaczenia bodźca zewnętrznego w przeciwieństwie do bodźca wewnętrznego. Pojęcia te ukształtowały nasze dzisiejsze zachowania i działania. Zegar wywarł również kolosalny wpływ na nasze pojmowanie czasu. Myśl, iż dzień dzieli się na dwadzieścia cztery równe sześćdziesięciominutowe odcinki, jest nieodłączną częścią naszego pojmowania świata.
Komputer jest dzisiaj nieustającym źródłem powstawania nowych koncepcji filozoficznych, które ujmują człowieka jako cząstkę szerszych, wzajemnie oddziałujących na siebie systemów. Dotyczą one fizjologii człowieka, procesów uczenia się, zapamiętywania i podejmowania decyzji. Można powiedzieć, że w zasadzie nie ma dziś dyscypliny intelektualnej od nauk politycznych aż po komórkę, jaką stanowi rodzina gdzie nie dałoby się odczuć naporu fali nowych zupełnie idei, które rodzą się pod wpływem wynalazku komputera i jego rozpowszechniania. W wielu dziedzinach powstają coraz bardziej fantastyczne hipotezy a przecież nie osiągnęliśmy jeszcze szczytowej fazy oddziaływania komputerów. Napędzany swą własną mocą także i ten cykl wynalazczy jeszcze ciągle nabiera szybkości.Jeżeli przyjmiemy, że technika to ogromny silnik, potężny akcelerator, musimy również przyjąć, że paliwem napędowym dla tego silnika jest wiedza i nauka. W ten sposób dochodzimy do sedna społecznego procesu przyspieszenia, silnik bowiem dostaje z każdym dniem coraz bogatszą mieszankę.

WIEDZA JAKO PALIWO

Już od 10 tysięcy lat wzbija się w górę linia obrazująca tempo, w jakim człowiek gromadził i nadal gromadzi wiedzę o sobie i otaczającym go świecie. Wzbiła się ona gwałtownie w górę wraz z wynalazkiem pisma, ale potem przez całe wieki proces jej wznoszenia się był bardzo powolny. Następny ogromny skok w zdobywaniu wiedzy nastąpił dopiero w wieku XV, kiedy to Gutenberg i jemu współcześni wynaleźli ruchome czcionki. Posługując się w sposób optymistyczny szacunkowymi obliczeniami, można zaryzykować stwierdzenie, że w Europie przed rokiem 1500 ukazywało się tysiąc książek rocznie. Znaczy to, plus minus, że dla stworzenia biblioteki liczącej sto tysięcy tytułów potrzeba było całych stu lat. Czterysta pięćdziesiąt lat później, w roku 1950, tempo ulkazywania się nowych publikacji tak gwałtownie wzrosło, że w samej Europie wydawano sto dwadzieścia tysięcy tytułów rocznie. To, na co dawniej trzeba było stu lat, teraz zabierało dziesięć miesięcy. W roku 1960, zaledwie dziesięć lat później, tempo znowu zawrotnie wzrosło, tak że dawne sto lat można było zamknąć w czasie siedmiu i pół miesiąca. W połowie lat sześćdziesiątych nakład nowych książek w skali światowej, łącznie z Europą, osiągnął zupełnie fantastyczne tempo liczbę tysiąca tytułów dziennie.Wiadomo, że nie każda książka stanowi trwały wkład w rozwój nauki. Niemniej jednak okazuje się, że krzywa przyspieszenia obrazująca proces wydawania książek odpowiada z grubsza tempu dokonywania odkryć naukowych. Dla przykładu weźmy pierwiastki chemiczne. Przed Gutenbergiem znano tylko jedenaście pierwiastków chemicznych. Pierwiastek dwunasty antymon został odkryty mniej więcej w tym samym czasie, kiedy Gutenberg pracował nad wynalazkiem druku. Minęło pełne 200 lat zanim został wynaleziony trzynasty pierwiastek arsen. Gdyby odkrycia dalszych pierwiastków dokonywały się w w tym samym tempie, od czasów Gutenberga do chwili obecnej dodalibyśmy zaledwie dwa lub trzy nowe elementy do tablicy pierwiastków chemicznych. Tymczasem w ciągu ostatnich 450 lat odkryto około siedemdziesięciu nowych pierwiastków. Mniej więcej od roku 1900 wyodrębnia się pozostałe pierwiastki już nie w tempie jeden na dwieście lat, ale jeden na trzy lata.Co więcej, istnieją powody, aby przypuszczać, że tempo nadal gwałtownie wzrasta. Obecnie na przykład liczba czasopism i artykułów naukowych podobnie jak produkcja przemysłowa w krajach rozwiniętych ulega podwojeniu mniej więcej co piętnaście lat. Biochemik Philip Siekevitz stwierdził niedawno, że ,,to, czego dowiedzieliśmy się o organizmach żywych w ciągu ostatnich trzydziestu lat, sprowadza do minimum zakres wiedzy w tej dziedzinie osiągnięty w jakimkolwiek innym, porównywalnym czasowo okresie naukowych wynalazków w historii całej ludzkości”. Sam tylko rząd Stanów Zjednoczonych ogłasza drukiem 100 tysięcy biuletynów rocznie, plus 450 tysięcy artykułów, książek i innych publikacji. W skali światowej nakład literatury naukowo-technicznej wzrasta w tempie około 60 milionów stron rocznie.Komputery pojawiły się nagle, około ro’ku 1950. Zastosowanie komputerów do analizy, do przetwarzania niezwykle skomplikowanych i różnorodnych danych w ilościach wprost niewiarygodnych, i to w zupełnie zawrotnym tempie, stanowi główny motor przyspieszenia w procesie zdobywania wiedzy. W połączeniu z innymi, coraz bardziej precyzyjnymi narzędziami analitycznymi, które pozwalają na badanie niewidzialnych aspektów otaczającego nas świata, komputer doprowadził do absolutnie obłędnej szybkości w zdobywaniu wiedzy.Już Francis Bacon stwierdził, iż „wiedza… jest potęgą”. Można to przełożyć na język współczesny mówiąc po prostu, że w naszym układzie społecznym „wiedza jest zmianą”.Przyspieszenie procesu zdobywania wiedzy, napędzanie tym paliwem wielkiego silnika, jakim jest technika, równa się przyspieszaniu procesu zachodzących zmian.

PRZEPŁYW STRUMIENIA SYTUACJI

Odkrycie zastosowanie oddziaływanie odkrycie oto reakcja łańcuchowa zmian. Można to przedstawić za pomocą długiej, gwałtownie wznoszącej się do góry krzywej przyspieszenia, która będzie obrazować społeczny rozwój człowieka. Napór przyspieszenia przybrał takie rozmiary, że nie można już dłużej mówić o stanie „normalnym”. Normalne układy społeczne systemu przemysłowego nie są już w stanie go wchłonąć, rozbija on po prostu istniejącą strukturę społeczną. Przyspieszenie jest jedną z najważniejszych, a zarazem najmniej poznanych sił społecznych.To jednak dopiero połowa naszej tezy. Narastająca prędkość zachodzących zmian stanowi bowiem również pewną siłę psychiczną. Psychologowie zazwyczaj nie dostrzegają lub nie doceniają tej siły. (Tymczasem wzrastające tempo zmian w otaczającym nas świecie zakłóca wewnętrzną równowagę i całkowicie zmienia sposób życia. Zewnętrzne procesy przyspieszenia znajdują swe wewnętrzne odbicie w psychice człowieka.W sposób bardzo uproszczony można to zilustrować następująco: wyobraźmy sobie, że życie psychiczne człowieka to kanał, przez który przepływa fala doświadczeń. Przyjmijmy, że składa się ona z niezliczonej ilości „sytuacji”. Przyspieszenie, jakiemu podlega proces zmian w otaczającym jednostkę społeczeństwie, oddziałuje niezwykle silnie na proces przepływu sytuacji w tym jednostkowym kanale.Trudno sytuację zdefiniować, niemniej pojęcia „doświadczenie” nie można zrozumieć, jeśli nie ulega ono w naszym umyśle podziałowi na takie jednostki. Co więcej, mimo że granice oddzielające od siebie poszczególne sytuacje są niewyraźne, każda sytuacja stanowi jakąś „całość”, jakąś integralną cząstkę.W każdej sytuacji można wyodrębnić także pewne komponenty. Jednym komponentem będą „rzeczy”, czyli zespół fizycznych istniejących w przyrodzie lub przetworzonych przez człowieka przedmiotów. Każda sytuacja zachodzi w jakimś „miejscu” możemy mówić o położeniu sytuacyjnym lub powierzchni, na której rozegrała się akcja. (Nieprzypadkowo łaciński rdzeń situ oznacza miejsce.) Każda sytuacja społeczna ma również ex definitione obsadę ról bohaterów, czyli po prostu ludzi. Sytuacje zakładają również umiejscowienie w społecznej sieci organizacyjnej i wreszcie w kontekście pewnych założeń ideologicznych i informacji. Każdą sytuację można badać w obrębie tych pięciu komponentów.
Ale sytuacje mają jeszcze jeden wymiar, często nie brany pod uwagę, przypuszczalnie dlatego, że powstaje on z przecięcia się pięciu pozostałych. Tym szóstym komponentem jest czas trwania okres czasu, w jakim zachodzi dana sytuacja. Dwie we wszystkich aspektach jednakowe sytuacje nie są bynajmniej identyczne, jeżeli jedna trwa dłużej od drugiej. Czas bowiem gra tu zasadniczą rolę, zmienia znaczenie i treść sytuacji. Tak jak marsz pogrzebowy grany za szybko zmienia się w wesołe podźwiękiwania tonów i wywołuje nieoczekiwane skojarzenia, podobnie i sytuacja, kiedy się wlecze, ma zupełnie inny wydźwięk i znaczenie niż wtedy, gdy porywa nas w rytmie staccato, gdy w jednym momencie wybucha, a w drugim zamiera.
Tak oto znaleźliśmy ów pierwszy wrażliwy punkt, w którym napór przyspieszenia w skali społecznej zderza się z codziennym jednostkowym doświadczeniem współczesnego człowieka. Przyspieszenie bowiem wprowadza stan gonitwy jednej zmiany za drugą i w ten sposób skraca czas trwania wielu sytuacji. Nie tylko sytuacji nadany zostaje zupełnie inny posmak, zwiększa się również szybkość przepływu strumienia sytuacji przez kanał doświadczenia. W porównaniu z życiem w społeczeństwie, w którym nie występują tak gwałtowne zmiany, w społeczeństwie współczesnym zwiększa się znacznie liczba sytuacji przepływających przez kanał w danym odcinku czasowym. Musi to wywoływać głębokie zmiany w psychice człowieka.
Kiedy bowiem normalną tendencją jest koncentracja w obrębie jednej sytuacji w danym czasie, zwiększone tempo przepływu ciągle nowych sytuacji ogromnie .komplikuje całą strukturę naszego życia poprzez zwiększenie ilości ról, jakie musimy odgrywać, i ilości sytuacji, w których musimy dokonywać ciągłego wyboru. To z kolei tłumaczy duszące poczucie kompleksowości współczesnego życia. Co więcej, narastająca prędkość przepływu sytuacji wymaga znacznie większego wysiłku. Nadwerężeniu ulegają niezwykle delikatne i skomplikowane psychiczne mechanizmy procesów koncentracji, stale bowiem należy koncentrować uwagę to na jednej, to na drugiej, to znów na innej sytuacji. Trzeba ciągle odwracać uwagę, czas nie pozwala na spokojną koncentrację i poświęcenie uwagi tylko jednemu problemowi lub sytuacji w danym odcinku czasu. Tym tłumaczyć można dziwne odczucie, o którym wspomnieliśmy wcześniej, mianowicie, że „rzeczy poruszają się szybciej”. Istotnie tak jest wokół nas i w nas samych. Istnieje jednak jeszcze jeden aspekt, coś jeszcze bardziej zaskakującego, co powoduje, że przyspieszenie, z jakim następują po sobie zmiany w skali społecznej, utrudnia jednostce przystosowanie się do istniejących warunków. Jest to zupełnie fantastyczna inwazja nowości, które wdzierają się w nasze codzienne życie. Każda sytuacja staje się czymś niepowtarzalnym, gdy dawniej sytuacje zazwyczaj bywały podobne do siebie. Dzięki temu możliwe było uczenie się poprzez doświadczenie. Gdyby każda sytuacja była całkowicie nowa, gdyby nie wykazywała żadnego podobieństwa do sytuacji, które już znalazły się w zakresie naszego doświadczenia, wówczas nie potrafilibyśmy sobie radzić w różnych sytuacjach życiowych.Napór przyspieszenia zmian działa przecież i tu, zakłócając poczucie równowagi pomiędzy nowymi sytuacjami, a tymi, które mieliśmy już okazję poznać. W ten sposób wzrastające tempo zmian zmusza nas nie tylko do tego, by dawać sobie jakoś radę ze znacznie szybszym przepływem sytuacji, ale również i z tym, że ciągle stajemy przed zupełnie nowymi sytuacjami, do których nie możemy zastosować naszego nabytego dawniej doświadczenia. Implikacje psychiczne tego prostego faktu do których powrócimy jeszcze w tej książce muszą wywoływać reakcje wybuchowe.„Kiedy zaczynają się zmiany na zewnątrz, z pewnością analogiczne zmiany będą zachodzić i wewnątrz, w psychice człowieka”! mówi Christo-pher Wright z Institute for the’ Study of Science in Humań Affairs (Instytut Badań nad Problemami Nauki w Służbie Człowieka). Istota tych wewnętrznych zmian sięga tak głęboko, że kiedy napór przyspieszenia wzrasta, zasadniczej próbie poddana zostaje nasza zdolność do życia, zgodnie z parametrami, jakie dotąd określały człowieka i społeczeństwo. Mówiąc słowami psychoanalityka Erika Eriksona: „W społeczeństwie naszym naturalną koleją rzeczy tempo zmian będzie obecnie ulegało stałemu przyspieszeniu przekraczając granice możliwości przystosowawczych zarówno samego człowieka, jak i jego instytucji.”Aby nie stać się ofiarą szoku przyszłościowego, aby nie paść rażonym tym prądem, człowiek musi rozwinąć i wykorzystać swe zdolności i możliwości adaptacyjne. Musi szukać zupełnie nowych układów odniesienia w procesie przystosowywania się. Jakoś przecież musi się zakotwiczyć, kiedy podcięto takie korzenie, jak religia, naród, wspólnota społeczna czy zawodowa, a nawet więzi rodzinne. Huraganowy napór przyspieszenia zostawia za sobą powalone i powyrywane z korzeniami drzewa. Trzeba działać! Zanim jednak nastąpi działanie, trzeba najpierw dokładniej zrozumieć, na czym polega proces przyspieszenia, jak wdziera się ono w życie osobiste, jak wpływa na zachowanie się człowieka i jat zmienia jakość jego życia. Innymi słowy, trzeba oswoić się z pojęciem przejściowości wszystkiego, co nas otacza.

Advertisements

About grawitacja44

Niezalezny Instytut Badan Nad Otaczajaca Nas Rzeczywistoscia

Dyskusja

Brak komentarzy.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d bloggers like this: