//
you're reading...
ODCINKI LUDZKIEGO ISTNIENIA

/cz.5/-ODCINKI LUDZKIEGO ISTNIENIA (Alvin Toffler-Szok przyszłości)


Są i tacy, którzy wolą się wyłączyć i dalej działać na wolnych obrotach,w swoim wlasnym tempie. Moze nieprzypadkowo cieszyl sie nie slabnacym powodzeniem grany przez kilka sezonów w Londynie i Nowym Jorku musical pod tytulem Zatrzymajcie swiat ja chca wysiasc (Stop the Wo I Want to Get Off).Kwietyzm i poszukiwanie nowych dróg zycia, tak by albo „odejsc od” albo „przystac do” swego spoleczenstwa, to postawy, które charakteryzuja wielu (chociaz nie wszystkich) hipisów. Postawy takie sa moze w mniejszym stopniu powodowane programowo gloszona awersja do wartosci reprezentowanych przez cywilizacje techniczna, a bardziej moze przez podswiadoma chec ucieczki od tempa zycia, któremu wielu nie moze zwyczajnie sprostac. Chyba nie przypadkiem okreslaja oni zycie w spoleczenstwie obrazliwym terminem „wyscigu szczurów” (rat-race), który zdecydowanie laczy sie z odmierzaniem szybkosci.Ludzie starsi sklonni sa reagowac duzo ostrzej na jakiekolwiek dalsze przyspieszanie zmian. Stwierdzenie, ze pomiedzy wiekiem starszym a konserwatyzmem zachodzi korelacja, potwierdzaja obliczenia matematyczne. Ludziom starym czas uplywa fybciej.Kiedy piecdziesiecioletni ojciec mówi pietnastoletniemu synowi, ze musi jeszcze poczekac dwa ! lata, zanim bedzie mógl miec wlasny samochód, to ?czas wynoszacy 730 dni stanowi tylko 4 procent calego okresu zycia ojca. Jednoczesnie te same 730 dni to 13 procent dotychczasowego zycia chlopca. Widzimy wiec, ze dla syna czas oczekiwania bedzie trzy lub cztery razy dluzszy niz dla ojca. Podobnie dla czterolatka dwie godziny to ekwiwalent dwu-; nastu godzin dla jego dwudziestoczteroletniej majmy. Powiedziec dziecku, ze dostanie cukierka za I dwie godziny, to tak jakbysmy powiedzieli mamie, zeby poczekala na swoja kawe dwanascie godzin, i * Indywidualne róznice w reakcjach na czas moga miec równiez podstawe biologiczna. „W miare uplywu lat pisze psycholog John Cohen z uniwersytetu w Manchester lata kalendarzowe zdaja sie stopniowo kurczyc. Ipdy sie patrzy wstecz, kazdy rok wydaje sie krótszy niz poprzedni, prawdopodobnie jako rezultat stopniowego zwalniania procesów metabolicznych zachodzacych w organizmie.” W odniesieniu do zwalniajacego sie tempa wlasnego rytmu biologicznego musi sie nam wydawac, ze swiat porusza sie szybciej, nawet jesli jest to tylko pozorne.Z tych czy innych powodów w odczuciu czlowieka starszego proces przyspieszania zmian bywa zawsze wyolbrzymiony. W miare stalego przyspieszania tempa zmian w spoleczenstwie Budzie starsi czuja sie coraz bardziej wyobcowani. I oni, podobnie jak niektórzy hipisi, za czy to na drodze biochemii, czy reedukacji. Moze trzeba tworzyc jakies spoleczne enklawy dla ludzi starszych, gdzie tempo zycia bedzie kontrolowane, a byc moze nawet regulowane wedlug „skali przemijania”, na której znajdzie odbicie subiektywne postrzeganie czasu przez ludzi starych.Wystepowanie bardzo zróznicowanych reakcji na przyspieszenie tempa zycia mozna uznac za podloze wielu konfliktów spolecznych, które zwykle nielatwo poddaja sie wyczerpujacej analizie. Chodzi tu przede wszystkim o konflikty generacyjne pomiedzy rodzicami a dziecmi czy pomiedzy mezem a zona. To samo odniesc mczna do konfliktów kulturowych.Kazda kultura ma swoje charakterystyczne tempo rozwoju. F. M. Esfandiary, powiesciopisarz i eseista iranski, opowiada o sprzecznosci dwóch róznych systemów odmierzania czasu, jaka zaistniala w okresie przed II wojna swiatowa, kiedy to niemieccy konstruktorzy pomagali w budowie linii kolejowej w jego kraju. Iranczyków, podobnie jak cala ludnosc Bliskiego Wschodu, charakteryzuje w porównaniu z Amerykanami czy Zachodnioeuropej-czykami znacznie mniejsze napigcie psychiczne w stosunku do uplywajacego czasu! Kiedy robotnicy zalóg iranskich systematycznie spózniali sie do pracy o dziesiec minut, Niemcy, sami zawsze zapedzeni, ale superpunktualni, zaczeli ich masowo zwalniac. Inzynierowie iranscy natrafiali na kompletna bariere niezrozumienia, kiedy starali sie przekonac Niemców, ze wedle standardów bliskowschodnich robotnicy przychodzili niezwykle punktualnie i wlasciwie powinni spotykac sie za to z pochwala. Starali sie tlumaczyc Niemcom, ze jezeli zamiast tego beda ich nadal masowo zwalniac, wkrótce nikt nie stawi sie do pracy i trzeba bedzie zatrudniac kobiety i dzieci. Podobna obojetnosc wzgledem czasu moze doprowadzic do szalu tych, którzy zyja z zegarkiem w reku i przyzwyczajeni sa do szybkiego rytmu dnia codziennego. Nic dziwnego zatem, ze na przyklad Wlosi mieszkajacy w przemyslowych miastach na pólnocy, w Mediolanie czy Turynie na przyklad, pogardliwie patrza na pozornie powolnych Sycylijczyków, których styl zycia modelowany jest nadal przez powolniejsze rytmy wlasciwe kulturze rolniczej. Szwedzi ze Sztokholmu czy Góteborga podobnie mysla o Laponczykach. Amerykanie podrwiwaja z Meksykanczyków, których ulubionym slowem jest manana, czyli inaczej „jutro, ach jutro ja wszystko zrobie, a dzisiaj jeszcze odpoczne sobie”. W Stanach Zjednoczonych mieszkancy stanów pólnocnych uwazaja swych wspólobywateli ze stanów poludniowych za niezwykle powolnych, Murzyni zas wywodzacy sie z klas srednich pogardzaja Murzynami pochodzenia robotniczego, zakladajac, ze ci ostatni musza pracowac zle, poniewaz przybywaja oni zazwyczaj ze stanów poludniowych, gdzie po prostu pracuje sie na zwolnionych obrotach, wedlug czasu „C.P.T.” (Colored People’s Time), czyli czasu ludzi kolorowych. Dla kontrastu ci sami Murzyni z klas srednich uwazaja, ze najbardziej sprawni, energiczni i szybcy sa biali Amerykanie i Kanadyjczycy.Grupy czy klasy spoleczne czasami w skali calego narod niezwykle silnie przeciwstawiaja sie zmianie tempa zycia. Byc moze tlumaczy to w pewnej mierze patologiczny wprost antagonizm wobec „amerykanizacji” Europy. Nowe wynalazki techniczne, na których wspiera sie spoleczenstwo superprzemysl w zasadzie sa to plany i projekty powstajace w amerykanskich laboratoriach nau niosa z soba nieuniknione przyspieszenie zmian w systemie spolecznym i towarzyszace temu przyspieszenie wdzierajace sie w zycie jednostki. Kiedy rzecznicy antyameryka-nizmu dostrzegaja niebezpieczenstwo w rozpowszechnianiu sie komputerów czy Coca-Coli, byc moze podswiadomie przeciwstawiaja sie oni inwazji wrogiego dla Europy poczucia czasu. Ameryka jako herold systemu superprzemyslowego pozostaje symbolem nowego, szybszego i bynajmniej nie zawsze pozadanego tempa zycia.Dla przykladu przypomnijmy reakcje wiekszosci Francuzów na powstajace ostatnio w Paryzu, budowane na modle amerykanska „drugstore’y”. Francuzi sa po prostu wsciekli i stwierdzaja, iz jest to przyklad groznego procesu „imperializmu kulturowego” ze strony Amerykanów. Amerykanom z kolei trudno zrozumiec, skad otwarcie zwyklego baru moze wywolywac az tak gwaltowne reakcje sprzeciwu. Kiedy jednak uprzytomnimy sobie, ze w barze typu „le Drugstore” Francuz, który chce sie czegos napic, dostanie szybko swój koktajl mleczny i moze pedzic d gdy tymczasem w przytulnym bistro móglby sobie spokojnie posiedziec wtedy jego gwaltowne reakcje przeciw drugstore’om nie moga wydac sie az takie dziwne. Warto sobie moze uprzytomnic, ze w ostatnich latach zamknieto na dobre trzydziesci tysiecy kafejek typu bistro. Komentujac ten fakt, tygodnik „Time” doniósl o ofiarach „kultury dan gotowych”. (Kto wie, moze ogólna niechec Europejczyków do tygodnika „Time” ma nie tyle podloze polityczne, co psychiczne. Podswiadoma niechec wywoluje sama nazwa czasopisma. Slowo „time” znaczy „czas”, co juz wywoluje nieprzyjemne konotacje. Jezeli dochodzi do tego specyficzny, skrótowy styl uzywany w tym tygodniku, to mozna przyjac, ze reprezentuje on cos wiecej oprócz amerykanskiego stylu zycia. „TIME” jest symbolem, a zarazem eksporterem amerykanskiego tempa zycia.)

PRZEWIDYWANY CZAS TRWANIA WYDARZEN

Aby zrozumiec, dlaczego przyspieszenie tempa zycia moze byc przykre i dezorientujace, trzeba koniecznie zapoznac sie z pojeciem „przewidywanego czasu trwania wydarzen”.Odczucie czasu u czlowieka wiaze sie scisle z wewnetrznym rytmem procesów biologicznych, natomiast reakcje w stosunku do czasu sa zdeterminowane kulturowo. Czesc tych uwarunkowan tworzy sie w okresie dziecinstwa, kiedy dziecko zaczyna pojmowac, ze zdarzenia, procesy czy zachodzace miedzy nimi zwiazki maja jakis okreslony ramowo czas trwania. Z pewnoscia jedna z najwazniejszych rzeczy, jakie przekazujemy dziecku, to wyrobienie sobie pojecia o tym, jak dlugo „rzeczy” trwaja. Przekazywanie i nabywanie tej wiedzy odbywa sie w sposób nadzwyczaj subtelny, czesto zupelnie nieswiadomy. Nie mozna sobie przeciez wyobrazic, aby jednostka mogla dobrze funkcjonowac w spoleczenstwie, gdyby nie posiadala bogatego zasobu odpowiednich dla danego spoleczenstwa norm dotyczacych przewidywania czasu trwania zdarzen.Od najmlodszych lat dziecko uczy sie na przyklad, ze kiedy tatus wychodzi rano do pracy, znaczy to, ze nie bedzi reaguje podobnie jak dziecko, to znaczy zac od wrzucenia listu do skrzynki do uprawia opiera sie na bardziej lub mniej sprecyzowanych przeslankach dotyczacych czasu trwania wydarzen.Kiedy zmienia sie tempo zycia, zachwiane zostaja wlasnie owe przewidywania czasu trwania wydarzen, rózne w róznych spoleczenstwach, ale zawsze jednako gleboko zaszczepione nam od dziecka.Tym mozna tlumaczyc wspomniana juz róznice pomiedzy ludzmi, którzy dotkliwie cierpia z powodu przyspieszonego tempa zycia, a tymi, którzy zdaja sie rozkwitac w pelni pod jego dzialaniem. Jezeli ktos nie potrafi uregulowac swoich przewidywan czasu trwania zdarzen, tak by przewidywania, te mogly objac proces ciaglego przyspieszenia, wówczas przyjmuje on, ze dwie sytuacje podobne w wiekszosci aspektów beda równiez podobne wzgledem czasu trwania. Nie ma nic bardziej zwodniczego niz takie rozumowanie. Napór przyspieszenia kaze wnioskowac, ze przynajmniej pewne rodzaje sytuacji ulegna kompresji w czasie.Ktos, kto zrozumial i przyswoil sobie zasade przyspieszenia, kto wewnetrznie odczuwa, ze wszystko dokola porusza sie coraz szybciej, uruchamia automatycznie, czyli inaczej podswiadomie, swój mechanizm kompensacyjny. Powstaja reakcje na kompresje czasu. Przeczuwajac i przewidujac, ze sytuacje beda trwaly coraz krócej, ktos taki rzadziej daje sie wytracic z równowagi, zmniejsza prawdopodobienstwo silnych wstrzasów psychicznych w porównaniu z osoba, dla której procesy przewidywania czasu trwania zdarzen sa jakby zamrozone, dla której pojecie skracania czasu trwania sytuacji jest jeszcze czyms calkowicie psychicznie obcym.Mówiac krótko, tempo zycia to cos wiecej niz tylko pusty frazes, który czesto pojawia sie w dowcipach, dajac powód do narzekan czy nawet u-przedzen etnicznych. Tempo zycia to bardzo wazna zmienna psychiczna, której na ogól nie bierze sie pod uwage. W ciagu zycia jednostki samo tempo moze ulec niewielkim zmianom. Zasadnicze zmiany wystepuja jednak pod dzialaniem naporu przyspieszenia. To wlasnie ulegajace stalemu przyspieszeniu tempo zycia powoduje, ze jednostka tak dotkliwie odczuwa zwiekszone tempo zmian na polu naukowym, technicznym i spolecznym. Zachowanie wspólczesnego czlowieka jest w powaznej mierze uwarunkowane badz fascynacja, badz wyraznym antagonizmem wobec tempa zycia, jakie narzuca jednostce cale spoleczenstwo lub chocby tylko wlasna grupa spoleczna. Brak zrozumienia dzialania tego mechanizmu powoduje niebezpieczne zjawisko nieudolnosci na polu wychowawczym i psychologicznym, co prowadzi do zlego przygotowania jednostek przy obejmowaniu waznych i twórczych ról w spoleczenstwe superprzemyslowym.

POJECIE PRZEJSCIOWOSCI

Wiekszosc naszych wywodów teoretycznych o zmianach spolecznych i psychicznych odniesc nalezy do czlowieka dzialajacego w stosunkowo statycznych ukladach spolecznych. Wywody te nie znajda zastosowania w odniesieniu do prawdziwie wspólczesnego czlowieka. Nie wyodrebnilismy dotad zasadniczej róznicy miedzy czlowiekiem wczorajszym czy dzisiejszym a czlowiekiem jutra. Róznice te oddac moze jedno slowo przejsciowosc.Przejsciowosc jako pojecie moze stanowic brakujace ogniwo lancucha, który laczy teorie socjologiczne dotyczace zmian z psychika pojedynczych ludzi. Dokonujac integracji tych obu procesów mozemy podjac analize duzej szybkosci zmian w nowym swietle. W ten sposób dojdziemy na podstawie dedukcji do metody pomiarów tempa przeplywu sytuacji, która moze byc prymitywna, ale skuteczna.Szybkosc przemijania stanowi nowy typ „tymczasowosci” codziennego zycia. Powoduje stale uczucie niepewnosci. Filozofowie i teolodzy zawsze uswiadamiali sobie fakt, ze czlowiek jest istota efemeryczna. Na tej plaszczyznie przemijanie zawsze pojmowane bylo jako nieodlaczny atrybut czlowieka. Dzisiaj jednak poczucie nietrwalosci jest bardziej dominujace i w znacznie wiekszym stopniu stanowi przedmiot wewnetrznych przezyc jednostki. Wezmy na przyklad bohatera wspólczesnej sztuki Opowiadanie o ZOO, której autorem jest Edward Albee. Bohater, Jerry, uzywa w stosunku do siebie okreslenia „permanentnie przejsciowy”. Jeden zas z krytyków Albeego, Harold Clurman, pisze tak: I „Nikt z nas nie mieszka juz dzisiaj w prawdziwym domu. Wszedzie dokola, w wynajetych okresowo pokojach, mieszkaja ludzie, którzy tak jak i my gwaltownie, desperacko próbuja nawiazac jakies trwalsze kontakty z sasiadami.” W istocie, wszyscy jestesmy obywatelami swiata wieku szybkiego przemijania.Nie tylko jednak nasze zwiazki z innymi ludzmi staja sie coraz bardziej przypadkowe i krótkotrwale. U czlowieka w jego percepcji swiata zewnetrznego mozna wyróznic kilka klas zwiazków. Oprócz zwiazków z innymi ludzmi czlowiek wchodzi w zwiazki z rzeczami. Mozemy równiez mówic o zwiazku czlowieka z miejscem. Mozemy badac jego powiazania organizacyjne i instytucjonalne. Mozemy nawet badac zwiazki w odniesieniu do grupy pogladów czy do przeplywu strumienia informacji w danej spolecznosci.Struktura spolecznego doswiadczenia jednostki wyznaczona jest przez powyzsze piec klas zwiazków plus czas. Jak juz wspomnielismy, wlasnie dlatego przyjmujemy, ze rzeczy, miejsca, osoby, organizacje i idee stanowia podstawowe komponenty wszystkich sytuacji. Indywidualny stosunek jednostki wobec kazdego z tych komponentów decyduje o rozwoju sytuacji.Proces przyspieszenia, jaki zachodzi w spoleczenstwie, dotyczy wlasnie owych zwiazków. Pod dzialaniem naporu przyspieszenia zwiazki te dostrzegamy jakby w skrócie perspektywicznym, natychmiast pochlania je bowiem czas, gdy tymczasem niegdys podobne zwiazki cechowala duza rozpietosc w czasie. To wlasnie ten ciagly ped do skracania i kompresji uswiadamia nam, iz nie mozemy juz nigdzie zapuscic korzeni i skazani jestesmy na stala niepewnosc, jedyna bowiem nasza ostoja sa ruchome piaski.Mozna pokusic sie o próbe definicji pojecia przej-sciowosci na podstawie tempa, w jakim nastepuje „obrót” omawianych przez nas typów zwiazków. Podczas gdy trudno byloby udowodnic, ze sytuacje jako takie trwaja krócej niz dawniej, mozna jednoczesnie podzielic sytuacje na wlasciwe im komponenty i zmierzyc tempo, w jakim owe komponenty „wchodza i wychodza” z naszego zycia innymi slowy, zmierzyc czas trwania zwiazków.Pojecie przejsciowosci bedzie mozna sobie latwiej przyswoic, jesli spróbujemy mówic o nim w kategoriach „obrotu” towarowego. W sklepie spozywczym na przyklad mleko psuje sie latwiej niz, powiedzmy, szparagi w puszkach. Mleko szybciej sie sprzedaje i szybciej nastepuje nowa dostawa tego towaru. Przeplyw tego towaru jest szybszy. Dobry sprzedawca zna zarówno tempo obrotu wlasciwe dla kazdego towaru, jakim handluje, jak równiez przecietne tempo ogólnego obrotu towarów w swoim sklepie. Wie on dobrze, ze tempo obrotu stanowi klucz do pomyslnego rozwoju interesu.Przez analogie mozemy przyjac, ze przejscio-wosc to wlasnie tempo obrotu róznego rodzaju zwiazków, jakim podlega jednostka. Co wiecej, kazdego z nas mozna okreslic w odniesieniu do tego tempa. Dla jednych tempo bedzie znacznie wolniejsze, dla innych znów szybsze. Ludzie, których nazwalem ludzmi dnia wczorajszego, ludzmi przeszlosci, a takze przewazajaca wiekszosc ludzi wspólczesnych prowadzi zycie na stosunkowo „wolnych obrotach”. Sa oni nastawieni na to, ze zwiazki, w jakie wchodza, beda mialy charakter dlugotrwaly.Czlowiek jutra natomiast-ludzie przyszlosc zyja „na szybkich obrotach” pogodzeni juz z faktem, ze czas trwania zwiazków, w jakie wchodza, jest niezwykle krótki, ze zwiazki te ulegaja niezwykle szybkim zmianom. Dla nich zwiazek z rzecza, miejscem, osoba, pogladem czy zorganizowana struktura ulega szybszemu „zuzyciu”.Ma to ogromny wplyw na sposób odczuwania otaczajacej rzeczywistosci, na poczucie zaangazowania, na umiejet lub nieumiejetnosc radzenia sobie w zyciu. Wlasnie ten niezwykle szybki ped zycia w polaczeniu z brakiem doswiadczenia wobec ciagle nowych sytuacji i z coraz bardziej wzrastajaca kompleksowoscia otaczajacego srodowiska nadwereza mechanizm .zdolnosci adaptacyjnych i powoduje niebezpieczenstwo wystapienia szoku przyszlosciowego.Jezeli potrafimy wykazac, ze zwiazki z otaczajacym nas swiatem staja sie coraz bardziej ulotne i krótkotrwale, otrzymamy zarazem dowód na to, ze przeplyw sytuacji ulega stalemu przyspieszeniu. Bedziemy wówczas mogli spojrzec w zupelnie nowym swietle na innych i na nas samych. Spróbujmy zatem przypatrzyc sie zyciu w spoleczenstwie, które dziala na zasadzie przejsciowosci.

About grawitacja44

Niezalezny Instytut Badan Nad Otaczajaca Nas Rzeczywistoscia

Dyskusja

Brak komentarzy.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d bloggers like this: