//
you're reading...
Uncategorized

(faszi-unia) Google i najpotężniejsza agencja wywiadowcza łączą siły


Google i najpotężniejsza agencja wywiadowcza łączą siły

Siedziba Google w Pekinie

Światowy lider na rynku internetowych wyszukiwarek i najpotężniejsza agencja wywiadowcza zajmująca się elektroniczną inwigilacją, łączą swoje siły w walce o bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni.
Zgodnie z zapisami umowy, która jest w ostatnim stadium negocjacji wynika, iż amerykańska Agencja Bezpieczeństwa Narodowego (NSA) wspomoże Google w analizowaniu danych dotyczących elektronicznego szpiegostwa, które w ostatnim czasie dotknęło wiele największych korporacji. Najważniejszym celem, dla którego oba podmioty łączą swoje siły jest ochrona Google oraz jego użytkowników przed kolejnymi atakami.

Zarówno Google, jak i NSA odmówiły komentarza na temat domniemanej współpracy. Z dobrze poinformowanych, lecz anonimowych źródeł wiadomo jednak, że ten sojusz pozwoli stronom umowy na wymianę niezwykle istotnych informacji, nie łamiąc przy tym polityki Google, która zapewnia ochronę prywatności swoich użytkowników. Te same źródła donoszą także, że NSA nie będzie miała dostępu do wyników wyszukiwań dokonanych przez użytkowników wyszukiwarki, czy zgromadzonej w serwisie poczty elektronicznej.

Porozumienie ma dotyczyć kwestii, którą zarówno strona rządowa, jak i firmy prywatne uważają za niezwykle delikatną – jak pogodzić interesy administracji z koniecznością zagwarantowania internautom ich prywatności? Szef amerykańskich służb wywiadowczych, Dennis C. Blair określił niedawne ataki na Google mianem „dzwonka alarmowego”. – Cyberprzestrzeń nie może być skutecznie chroniona bez wspólnego wysiłku podjętego zarówno przez podmioty amerykańskie, jak i naszych międzynarodowych partnerów – dodał.

Jednak podjęcie takiej współpracy może okazać się niełatwym zadaniem, częściowo ze względu na to, iż firmy internetowe nie do końca wierzą w zapewnienia strony rządowej, iż zachowa ona w tajemnicy dane, jakie zostaną jej powierzone. Obawiają się one, że te informacje mogą posłużyć do ciągłego monitorowania prywatnych internautów. Obrońcy prywatności obawiają się, że może się powtórzyć sytuacja, jaka miała miejsce po 11 września 2001, kiedy to NSA prowadziła operację, w ramach której przechwytywała zarówno e-maile, jak i rozmowy telefoniczne. Przedstawiciele tych firm podkreślają, że wymiana tego rodzaju informacji musi być ograniczona oraz ściśle monitorowana.- Najistotniejszym pytaniem jest to, jak długo amerykańska opinia publiczna będzie zadowolona z wymiany informacji pomiędzy Google a NSA? – mówi Ellen McCathy, szefowa Intelligence and National Security Alliance – organizacji, która skupia byłych oraz obecnych przedstawicieli służb specjalnych i działa na rzecz promowania szerszej wymiany informacji między rządem a przedsiębiorcami.

12 stycznia Google podjęło odważną decyzję i poinformowało publicznie, iż od grudnia 2009 roku było celem wielu ataków ze strony hakerów. W opinii ekspertów, ataki te były wymierzone w kod źródłowy, który dzielą wszystkie aplikację sygnowane nazwą Google. Atak ten rozszerzyły się jednak na blisko 30 dalszych przedsiębiorstw z branży energetycznej, obronności, finansowej, a także  medialnej. Obiektem ataku były również konta pocztowe działaczy na rzecz praw człowieka z Europy, USA oraz Chin zgromadzone w serwisie Google Mail.

O skali ataku na Google świadczyć może to, iż w jego następstwie spółka zagroziła całkowitym wycofanie się z Chin, jeżeli władze w Pekinie nie zaprzestaną cenzurowania ich wyszukiwarki. Jak na razie, przedstawiciele władz chińskich nie odnioły się do tego ultimatum.

Koncern z Mountain View przystąpił do rozmów z NSA tuż po grudniowych atakach, ale jak na razie nie zapadły ostateczne decyzje – strony dogrywają jeszcze szczegóły przyszłej współpracy. W przypadku podpisania porozumienia, będzie to pierwszy przypadek, w którym Google zwiąże się formalną umowa o wymianie informacji z tą instytucją. W 2008 roku władze spółki poinformowały, iż odmówiły one podjęcia współpracy z Agencją Bezpieczeństwa Narodowego przy programie mającym na celu śledzenie terrorystów.

Z nieoficjalnych informacji wynika także, iż celem tego porozumienia nie jest wyłącznie poszukiwania sprawców ostatniego ataku na Google, gdyż jest to niezwykle trudne do precyzyjnego ustalenia, lecz budowa skuteczniejszych mechanizmów chroniących Google przed kolejnymi atakami hakerów.

Nie potwierdzając i nie zaprzeczając, iż Google i NSA faktycznie zawarły jakąś umowę, były przedstawiciel ministerstwa obrony powiedział – Jeżeli jakaś firma zwróciłaby się do nas z prośbą o pomoc, zapytałbym się ich: Czy wiecie co wyciekło z waszych systemów? Które z waszych słabości wykorzystali? Powiedzcie nam coś więcej, co oni tak naprawdę zrobili?

Informatorzy wskazują też, że NSA zamierza podjąć współpracę z innymi podmiotami rządowymi, które prowadzą działania w imię obrony cyberprzestrzeni. Może pomóc w dochodzeniu, jakie w sprawie ataku prowadzi Google. Wśród tych podmiotów wymienia się m.in. FBI oraz Departament Bezpieczeństwa Krajowego.

W trakcie minionej dekady, także inne firmy z Krzemowej Doliny zwracały się do NSA z poufnymi prośbami o pomoc w ochronie ich sieci. – Wykonując swoje obowiązki związane NSA współpracuje z różnymi podmiotami komercyjnymi, aby zapewnić rozwiązania przeznaczone dla Departamentu Obrony oraz podmiotów współpracujących z agencją wywiadowczą – powiedziała rzecznik Agencji Bezpieczeństwa Narodowego, Judi Emmel.

– Gdy przyjrzymy się Google i jego zasobom, to współpraca takiego podmiotu z największą agencją wywiadowczą, nawet wyłącznie w celu obrony przed atakami, jest dla mnie niepokojąca. Szczególnie w przypadku firmy, która ze swojej niezależności uczyniła powód do dumy – ocenia Matthew Aid, ekspert analizujący działalnością i autor publikacji na ten temat.

Bliska współpraca NSA oraz Google może pomóc internetowemu potentatowi w dostosowaniu wykorzystywanych systemów do najnowszych standardów bezpieczeństwa. Doświadczenie, jakie agencja zebrała analizując ślady zostawione w przeszłości przez hakerzy mogą pomóc wprowadzić zabezpieczenia, które uchronią firmę przed kolejnymi atakami. W zamian Google prawdopodobnie będzie dostarczać NSA informacje dotyczące kodów źródłowych aplikacji użytych do ataków. Według anonimowych źródeł gwarancją firma na pewno nie ujawni informacji, które mogłyby wzbudzić niepokój wśród udziałowców spółki.

Advertisements

About grawitacja44

Niezalezny Instytut Badan Nad Otaczajaca Nas Rzeczywistoscia

Dyskusja

Brak komentarzy.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d bloggers like this: