//
you're reading...
GALERIE, TEKSTY

Wielki Sanhedryn a Palestyna (Sanhedrin Ha-Gdola’Israel Ministry of Foreign Affairs)


Israel Ministry of Foreign Affairs czyli synagoga szatana. Izrahell jest terrorystą,zrzuca bomby kasetowe na ludność cywilną-bez komentarza zdjecia mówią za siebie i oczywiście wszystko sie dzieje  pod parasolem politycznym Baracka Obamy „gabinetu cieni”.Jasno i dokładnie przedstawia tutaj ta dokumentacja kto jest naszym terrorystą i o jakich dokladnie ludzi chodzi (znanych nam z telewizji-mediow-innych źródeł propagandy ogłupiania) ___      PORA SIĘ OBUDZIĆ …

Albert Pike: na końcu wyrżniemy chrześcijan, nasz główny cel

„Trzecia Wojna Światowa musi się rozpocząć od przewagi różnic spowodowanych przez agentury Illuminati pomiędzy politycznymi Syjonistami oraz liderami Świata Islamu. Owa wojna musi być prowadzona w taki sposób, ze Islam (Islamski Świat Arabski) oraz polityczny Syjonizm (Państwo Izrael) wzajemnie się zniszczą. W tym samym czasie inne państwa, ponownie podzielone w tej kwestii będą powstrzymywane do punktu kompletnego wyczerpania fizycznego, moralnego, duchowego oraz ekonomicznego. Wypuścimy Nihilistów oraz ateistów oraz sprowokujemy niezwykły socjalny kataklizm, który w całym tym horrorze wykaże jasno i dobitnie narodom efekty absolutnego ateizmu, pochodzenie zdziczenia i najbardziej krwawe orgie.
Wtedy na każdym miejscu, wszędzie, obywatele, zmuszeni do własnej obrony przed mniejszościami etnicznymi i rewolucjonistami, będą eksterminować owych niszczycieli cywilizacji a masy pozbawione iluzji wobec chrześcijaństwa, którego boskie duchy, formujące chrześcijaństwo bez kompasa oraz kierunku, pożądających ideałów ale bez wiedzy, gdzie umieścić swoje oddanie i adorację, otrzymają rzeczywiste światło poprzez uniwersalną manifestację czystej doktryny Lucypera, wystawionej w końcu na publiczny widok. To wyjawienie spowoduje w rezultacie generalny reakcyjny ruch, po którym nastąpi zniszczenie chrześcijaństwa oraz ateizmu, obydwu zwyciężonych oraz zniszczonych w tym samym czasie.” (http://www.threeworldwars.com/albert-pike2.htm EN)

Oto „czas wielkiego ucisku” wedle scenariusza Alberta Pike`a. No cóż, Jezus przepowiadał to uczniom już 2000 lat temu. Lecz na pociechę mamy jego słowa; „A oto Ja jestem z wami po wszystkie dni aż do skończenia świata.” Mat. 28, v20.

Jezus mówił do uczniów o czekającym ich ucisku i prześladowaniach z powodu wiary. W takim kontekście nie ma to żadnego związku z losem ogółu Izraelitów.

Łukasz:
21.20. Gdy zaś ujrzycie Jeruzalem otoczone przez wojska, wówczas wiedzcie, że przybliżyło się jej spustoszenie.
21.21. Wtedy ci, co są w Judei niech uciekają w góry.
A ci w obrębie miasta, niech opuszczają kraj,
a mieszkańcy wsi niech nie wchodzą do niego.
21.22. Gdyż to są dni kary, aby się wypełniło wszystko, co jest napisane.
21.23. Biada w łonie noszącym i karmiącym w owe dni.
Będzie bowiem los ciężki na ziemi i gniew nad tym ludem.
21.24. I padną od ostrza miecza, i zostaną uprowadzeni do niewoli u pogan, a Jeruzalem będzie deptane przez pogan, aż skończy się czas pogan.ten sam fragment w wersji Marka i Mateusza:13.14. Gdy zaś ujrzycie ohydę spustoszenia,
stojącą tam, gdzie nie trzeba – kto czyta, niech zrozumie –
wtedy ci, co są w Judei, niech uciekają w góry.
13.15. Ten na tarasie niech nie schodzi i niech nie wchodzi zabrać co ma w domu,
13.16. a ten w polu, niech nie zawraca wstecz, by zabrać swą wierzchnią szatę.
13.17. Biada w łonie noszącym i karmiącym w owe dni.
13.18. Módlcie się tylko, aby to nie wypadło zimą.
13.19. Będzie bowiem w dni owe ucisk, jakiego nie było od początku stworzenia, którego dokonał Bóg, aż do teraz, i nie będzie.
13.20. A jeśliby Pan nie skrócił tych dni, nie ocalałoby żadne ciało, ale ze względu na wybranych, których wybrał, skrócił te dni.żydowska apokalipsa nastąpiła w 135 r. kiedy z Jerozolimy nie został kamień na kamieniu…


„W owym czasie powstanie Michał, wielki książę, który jest orędownikiem twojego synów twego ludu, a nastanie czas takiego ucisku, jakiego nigdy nie było, odkąd istnieją narody, aż do owego czasu. W owym to czasie wybawiony będzie twój lud, każdy, kto jest wpisany do księgi żywota. A wielu z tych, którzy śpią w prochu ziemi, obudzą się, jedni do życia wiecznego, a drudzy na hańbę i wieczne potępienie.” Dan. 12. 1-2.Czy w 135r lud Izraela został wybawiony przez Chrystusa (Michała), czy raczej rozpędzony po całym świecie? Czy wówczas jacyś Izraelczycy powstali z prochu ziemi na sąd Chrystusa i przeszli do życia wiecznego? Nie. Czy proroctwo Daniela nie potwierdza wyraźnie, że „czas wielkiego ucisku” dotyczy czasów ostatecznych i dopiero nastąpi? Oczywiście że tak. To co spotkało Izraelczyków w 135r było jedynie zapowiedzią tego, co miało nastąpić później.NWO może próbować zwieść lud Boży tworząc religię z pozoru niemal bliźniaczą do Chrystusowej,w detalach różniącą się jednak tym że ostateczny pokłon odda bestii.Dla ludu Bożego to będzie bardzo niebezpieczne,z punktu widzenia duchowego-bardziej niebezpieczne niż kary śmierci za wiarę w Chrystusa. Prawdziwy lud Boży nie da się zwieść nowemu pogaństwu, gdzie bogiem będzie człowiek, lecz wszelka odmowa „oddania czci tej bestii”, będzie surowo karana. To będzie apogeum rozwoju kultury bez Boga. Połączenie polityki, ekonomii i religii w jeden system. Wiara w boskość człowieka stanie się obowiązującą religią państwową-wymysloną przez „REPTALIAN”


Proponuje zapoznać sie z tym materiałem :

Źródło: http://grypa666.wordpress.com/2010/03/07/infiltracja-zydomasonska-w-kosciele-rzymskim-1/

Infiltracja żydomasońska w Kościele rzymskim (1)
Ks. Curzio Nitoglia
całość, przypisy i in. artykuły na http://www.ultramontes.pl/infiltracja_zydomasonska.htm
Tłumaczyła Iwona Olszewska, z “Sodalitium” nr 38 (X 1994) i (II-III 1995), skróty P. Bein

Wstęp

[…] religia judaistyczna występowała przeciwko Jezusowi Chrystusowi, Jego Apostołom i Kościołowi, próbując wprowadzić “piątą kolumnę” do serca Kościoła, ażeby w ten sposób móc go zniszczyć od wewnątrz (1). […] spróbuję zwrócić uwagę czytelnika na serię obiektywnych, jednoznacznych wydarzeń, które ukazują infiltrację antykościoła w Mistycznym Ciele Chrystusa.
W jaki sposób stało się to możliwe […] Jest to tajemnica przyzwalającej woli Boga wobec zła moralnego, które nie jest chciane, lecz jedynie dopuszczone w celu uzyskania jeszcze większego dobra.
Przyczyny infiltracji żydomasońskiej w Kościele przekraczają nasze ograniczone możliwości intelektualne, jednakże z pewnością nie byłoby rozsądne przymykanie oczu na fakty, które ją zapoczątkowały, a która wraz z Soborem Watykańskim II doszła aż do samego szczytu, do Stolicy Piotrowej. Zresztą już Paweł VI mówił o “samozagładzie Kościoła” i o “szatańskim dymie wnikającym do wnętrza Kościoła Bożego” […] Żydomasoneria zaplanowała skorumpowanie członków Kościoła, a w szczególności duchowieństwa i hierarchii, zaszczepiając im fałszywe zasady, które z chrześcijańskich zachowały jedynie pustą nazwę zupełnie pozbawioną treści (2).
[…] dziś niemal wszyscy, również katolicy, należą w taki czy inny sposób do ducha masonerii, nie będąc nawet członkiem jej ciała, to znaczy myślą i rozumują na sposób masoński: opowiadają się za tolerancją, pluralizmem, poszanowaniem dla błędów, liberalną i modernistyczną demokracją, przeciw ekskluzywizmowi. […] Oto smutna rzeczywistość: z jednej strony spisek Synagogi przeciwko Kościołowi, a z drugiej wszechogarniający i wszechobecny duch kabalistyczno-masoński, którym oddychamy, podobnie jak otaczającym nas powietrzem. […] Mimo to nie powinniśmy przymykać oczu na straszliwą rzeczywistość w jakiej przyszło nam żyć, kiedy to nieustannie musimy się troszczyć czy aby nie pomyliliśmy “pola walki” i sztandaru; czy przekonani, iż wojujemy pod Chrystusem, nie walczymy w rzeczywistości pod Lucyferem (4).
W poprzednim artykule czytaliśmy o planach masońskich […], mówiących o “PAPIEŻU” NA MIARĘ POTRZEB SEKTY, to znaczy przesiąkniętym ich filozofią, o “papieżu”, który, nawet nie będąc członkiem masonerii, należałby jednak do jej ducha, by doprowadzić do końca TRIUMF REWOLUCJI. Aby osiągnąć swój cel masoneria wykształciła pokolenie godne tego wydarzenia poprzez intelektualne i moralne zepsucie młodzieży, począwszy od jak najmłodszego wieku, aby następnie móc jej wpoić niepostrzeżenie masońską mentalność. Szczególnie w seminariach rozwinęła swoją działalność infiltracji i psucia poglądów, świadoma iż pewnego dnia, młodzi seminarzyści zostaną księżmi, biskupami, kardynałami, będą kierować i zarządzać Kościołem, a jako kardynałowie będą wezwani do wyboru Papieża, który jak większość mu współczesnych będzie przesiąknięty zasadami filantropijnymi i naturalistycznymi, a więc będzie odpowiadał interesom sekty.
DUCHOWIEŃSTWO I WIERNI BĘDĄ MASZEROWAĆ POD MASOŃSKIM SZTANDAREM PRZEKONANI JESZCZE, IŻ KROCZĄ POD PAPIESKĄ FLAGĄ.
[…] plan ten znakomicie się powiódł, przynajmniej tymczasowo, lecz nie do końca, gdyż Nasz Pan w rzeczy samej obiecał nam, iż bramy piekielne nie przemogą [Kościoła], i tak też będzie. My chrześcijanie, podobnie jak nasz Pan Jezus Chrystus, nawykliśmy zwyciężać środkami klęski. Dokładnie tak samo, jak wtedy, gdy Jezus został ukrzyżowany i opuszczony przez wszystkich, przez swoją śmierć nas zbawił; dokładnie tak samo będzie z Kościołem, Jego Ciałem Mistycznym: wtedy, gdy będzie wydawał się martwy, ukaże się w całym swym blasku: “Regnavit a ligno Deus!”.
Fakty te nie powinny nas zniechęcać, przeciwnie, powinny nas mobilizować do podejmowania stosownych środków (których, z Bożą pomocą, nigdy nie brakuje) w działaniu dla dobra Kościoła, ubiczowanego i cierniem ukoronowanego, podobnie jak słodki i dobry Jezus.
Pewna piękna modlitwa Tomasza More’a mówi: “O Panie, spraw bym nie gorszył się złem i grzechem, ale daj mi siłę, bym się mu przeciwstawiał, bym mu zapobiegał”.

Papieże donoszą o infiltracji żydomasońskiej w Kościele

[…Od Piusa VI w 1791 r. po św. Piusa X, który uznał katolików-liberałów, demokratów chrześcijańskich, modernistów za] “najbardziej niebezpieczną klikę… usiłującą przywieść Kościół do ich sposobu myślenia. Poprzez przebiegłość i zakłamanie tego perfidnego liberalnego katolicyzmu który, z trudem utrzymując się na granicy potępionego błędu, usiłuje zachowywać pozory systemu przestrzegającego najczystszej doktryny… Ksiądz ma za zadanie wykryć ich przewrotne knowania. Liberalni katolicy są wilkami odzianymi w owcze skóry. Będą was nazywali papistami, klerykałami, nieprzejednanymi wstecznikami; miejcie to sobie za honor!” (9).
W Encyklice Pieni l’animo opublikowanej dnia 28 lipca 1906 roku św. Pius X przestrzega również przeciwko wrogiej infiltracji w Kościele i wyraźnie mówi o “duchu niekarności i nieposłuszeństwa, widocznym pośród duchowieństwa. Taki to duch – kontynuuje Papież – przenika aż do seminariów, szerząc zepsucie wśród seminarzystów i młodych księży. W celu zniszczenia doktryny stosują coś w rodzaju TAJEMNEJ propagandy, zwodząc młodych ludzi, którzy w zaciszu seminariów przygotowują się do kapłaństwa”.
Następnie w Encyklice Pascendi, ogłoszonej dnia 8 września 1907 roku, Papież donosi, iż “…wrogowie dotarli do SAMEGO SERCA KOŚCIOŁA, a wrogowie ci tym większym napawają strachem im bardziej się ukrywają. …Mówimy tu o znacznej liczbie… księży… Oni to od środka knują zniszczenie Kościoła. Niebezpieczeństwo tkwi dziś niejako W SAMYM ŁONIE, W SAMYCH ŻYŁACH KOŚCIOŁA… oni [moderniści] nie ugodzili w gałązki…, lecz w sam korzeń, to znaczy w Wiarę”.
[…] Pius XI donosi o postępach poczynionych przez “piątą kolumnę”, której już wtedy udało się wniknąć w szeregi wyższego duchowieństwa. […] W Encyklice Divini Redemptoris z dnia 29 września 1937 roku Pius XI kolejny raz donosi o próbach infiltracji komunistycznej […]
Ojciec Cordovani, zwierzchnik Świętych Pałaców Apostolskich (Sacri Palazzi Apostolici) za pontyfikatu PIUSA XII, a tym samym teolog papieża Pacelliego, pisze 19 marca 1950 na łamach l’Osservatore Romano: “Nic nie podlega zmianie w ustawodawstwie Kościoła względem masonerii. Kanon 694 a zwłaszcza 2335, który nakłada ekskomunikę na całą masonerię BEZ WZGLĘDU NA RYT, jest stale obowiązujący. Wszyscy katolicy powinni mieć to na uwadze, aby nie wpaść w PUŁAPKĘ”. […] “Powtarzam raz jeszcze, klątwie PODLEGAJĄ WSZYSTKIE RYTY MASOŃSKIE, nawet jeśli niektóre z nich utrzymują, iż nie są wrogie Kościołowi. …Czyż to współczesne dążenie do tego, by traktować katolicyzm na równi z fałszywymi ideologiami… nie jest przejawem herezji?” (11).
Właśnie dlatego wielu papieży, aż do Piusa XII, nie ustawało w przestrzeganiu nas przed wrogą infiltracją w Kościele. Niestety, wraz z Janem XXIII, Pawłem VI i Janem Pawłem II stanowisko to uległo diametralnej zmianie; obecnie prowadzi się dialog z masonerią, otwarcie dopuszcza podwójną przynależność do Kościoła i sekty masońskiej […].

Dialog modernistów z masonami

W momencie śmierci Piusa XII Sobór nie został jeszcze zwołany, tymczasem ronkaliańskie aggiornamento zaczynało już nadawać formę dawnym dążeniom ku otwarciu się wobec popleczników żydomasonerii, aby w ten sposób umożliwić wprowadzenie “konia trojańskiego” do Kościoła Chrystusowego.
Dziś proponuje się nam dialog nie tylko z innymi wyznaniami, ale także z masonerią, aby móc obejść potępienia nałożone przez Kościół na tę właśnie sektę (ponad 590 dokumentów) począwszy od Klemensa XII (In Eminenti, 1738) aż do Piusa XII włącznie.
“Pierwsze przejawy tych nowych dążeń sięgają 1920 roku. Jezuita niemiecki P. Gruber miał wówczas styczność z wysokimi dygnitarzami masonerii… W ten sposób rozpoczęta została, ze strony katolickiej, potajemna kampania zbliżania. We Francji to samo dzieło przedsięwziął ojciec Berteloot, także jezuita. Ten ostatni opublikował od 1945 do 1949 serię artykułów i książek zredagowanych z daleko idącą ostrożnością, których celem było przygotowanie owego zbliżenia.
Działania zmierzające do zbliżenia masonerii i Kościoła katolickiego za pontyfikatu Piusa XII pozostawały niemniej jednak w stanie ukrytym; co prawda ogień wyraźnie wzniecał się pod popiołem, jednakże moderniści, którzy przejęli znaczny wpływ w Kościele, zdawali sobie sprawę z tego, że ich wysiłki nie mają szans powodzenia dopóki żył Pius XII. Wraz z wyborem Jana XXIII nastąpiła jak gdyby eksplozja. Wyraźnie odnosiło się wrażenie, iż chodzi o międzynarodową, metodycznie dowodzoną kampanię” (13).
“Duch Jana XXIII – pisze ojciec Esposito (14) – a następnie wielka ekumeniczna przygoda Pawła VI, rozpętały reakcję łańcuchową, z której wtedy jeszcze nie zdawano sobie sprawy, ale która uwidoczniła się, gdy różne grupy ekspertów – między 1965 a 1968 – zostały wytropione przez prasę. Wówczas wykryto wymiany korespondencji, mniej więcej systematyczne rozmowy telefoniczne, przyjacielskie sympozja. Wszystko to miało na celu wzajemne zapoznanie i zbliżenie ludzi dwóch bloków: katolicy mieli przekonać się, że masoni nie mają oblicza Lucyfera [pozory mylą – ks. C. N.], masoni natomiast, że nie wszyscy katolicy są Wielkimi Inkwizytorami… Można powiedzieć, że spotkania między dwoma ugrupowaniami: katolickim i masońskim ZOSTAŁY PRZEPROWADZONE NA WSZYSTKICH STOPNIACH”.
[…] Nawet msgr. Lefebvre musiał przyznać, że Kościół został przesiąknięty masonerią w celu zniszczenia Go. A ponieważ bezpośrednio przeżył on doświadczenie Soboru napisał: “Najgorsza była reforma liturgiczna. Dokonał jej Bugnini, a opracował ją znacznie wcześniej. Już w 1955 Bugnini polecił przetłumaczyć protestanckie teksty [liturgiczne] msgr. Pintonello, który spędził dużo czasu w Niemczech… Sam msgr. Pintonello wyznał mi, iż tłumaczył protestanckie księgi liturgiczne dla Bugniniego, który w tamtych czasach był zaledwie małym pionkiem w komisji liturgicznej. Był niczym… LUDZIE PODOBNI BUGNINIEMU WNIKNĘLI DO KOŚCIOŁA, ABY GO ZNISZCZYĆ… Niektórzy utrzymują, że za wszystkim stoi masoneria. Możliwe… Stoimy w obliczu RZECZYWISTEGO SPISKU w sercu Kościoła, za którym stoją obecni kardynałowie. Klasa intelektualistów powstała przeciw Panu naszemu, w PRAWDZIWYM SPISKU SZATAŃSKIM wymierzonym w Jego Królestwo” (17).
[…] W Europie dialog katolicko-masoński uzyskał błogosławieństwo “nawet NAJWYŻSZYCH INSTANCJI KOŚCIELNYCH. Stałymi pośrednikami tych rozmów, CHĘTNIE PRZYJMOWANYMI PRZEZ PAWŁA VI, byli don Miano, który utrzymywał kontakty z kardynałem Seperem i kardynałem Koningiem… Także Ojciec Riquet miał wielokrotnie okazję do SPOTKAŃ Z PAWŁEM VI” (20).
Ostatnio Wielki Mistrz Wielkiego Wschodu Włoch, adwokat Gaito, wyznał: “Gdy słuchałem, jak wysoko postawieni duchowni opiewają w homiliach człowieka, uznając go za centrum wszechświata, wzruszałem się do łez” (21).

Dążenia do zweryfikowania ekskomuniki masonerii

Bezpośrednią konsekwencją wszystkich tych plugawych spotkań stało się dążenie do zweryfikowania, a nawet, jeśli tylko byłoby to możliwe, do zniesienia ekskomuniki masońskiej sekty nałożonej na nią w 1738 roku. W okolicach Świąt Wielkanocnych 1971 roku bardzo bliskie wydawało się opublikowanie Dubium Kongregacji nauki Wiary, które “zmazałoby w pewien sposób ciężkie i krzywdzące zwroty antymasońskie zawarte w Kodeksie prawa kanonicznego z 1917, kanonu 2335 i kilku innych; publikację odłożono na święto Apostołów Piotra i Pawła, 29 czerwca tego samego roku. Po raz kolejny stwierdzono, że pośpiech nie byłby stosowny, a to dlatego, iż obawiano się, nie bez racji, iż katolicka opinia publiczna przyjęłaby ze zgorszeniem tego typu postanowienia” (22). […]

List kardynała Sepera do kardynała Krola z 19 lipca 1974 r.

[…] “Na życzenie kardynała Krola, prefekta rzymskiej dykasterii (ds. doktryny Wiary), kardynał Franjo Seper udzielił listownej odpowiedzi zredagowanej w następujący sposób: 1) żądanie nowych objaśnień dotyczących kwestii masońskiej nurtującej Episkopat spowodowało, iż Stolica Apostolska postanowiła poddać problem poważnej analizie; 2) …wszelkie ewentualne zmiany muszą zostać zawarte w nowym Kodeksie Prawa Kanonicznego; 3) tymczasem, a) sytuacje lokalne powinny być rozstrzygane w obrębie danej miejscowości; b) ewentualne rozstrzygnięcia muszą być inspirowane zasadą SZERZENIA PRZYCHYLNOŚCI i OGRANICZANIA NIENAWIŚCI; 4) ZAKAZ PRZYNALEŻNOŚCI DO MASONERII ZOSTAJE OGRANICZONY DO SAMYCH CZŁONKÓW DUCHOWIEŃSTWA i instytutów świeckich; 5) z tego wynika, że EKSKOMUNIKA JUŻ WIĘCEJ NIE JEST ZALECANA. …List ten spotkał się z powszechną aprobatą. W Stanach Zjednoczonych zainicjował nadmiernie otwartą postawę Kościoła… Porozumienie między katolikami i masonami w Stanach Zjednoczonych przychodziło z daleka… POLEMIKI STOPNIOWO ZACZĘŁY PRZYGASAĆ. Masoni, nabywszy przekonania co do nieintegrystycznych zamiarów Kennedy’ego, zdecydowanie poparli jego kandydaturę, po czym nastąpiła seria przyjacielskich spotkań kardynała Cushinga z innymi duchownymi w sprawie wspólnego porozumienia. Wśród najostrzejszych posunięć przypomnijmy udział głównego arcybiskupa Nowego Jorku, Cooke’a, w masońskim sympozjum, w trakcie którego wygłosił mowę zachęcając serdecznie do porozumienia i współpracy” (25). […]

http://grypa666.wordpress.com/2010/03/07/infiltracja-zydomasonska-w-kosciele-rzymskim-1/

About grawitacja44

Niezalezny Instytut Badan Nad Otaczajaca Nas Rzeczywistoscia

Dyskusja

4 thoughts on “Wielki Sanhedryn a Palestyna (Sanhedrin Ha-Gdola’Israel Ministry of Foreign Affairs)

  1. każda narodowośc można skrytykować dowolnie.Nie wolno niczego złego powiedzieć na żydów.Podnosi się wtedy wrzask ogólnoświatowy i powtarzane jest do bólu słowo-antysemityzm.Dlaczego nie ma takich słow jak antyanglizm,antyhiszpanizm,antypolonizm,antypalestynizm..Biedni żydzi zostali napadnięci w 1948 roku mieszkając w swoim kraju przez palestyńczyków i teraz się bronią ha! ha!.Historia pokazała jak usuwano żydów z wielu krajów z jakiego powodu?…Czy inna narodowść osiedlająca się w obcym kraju była kiedykolwiek tak zwalczana? O czym to świadczy? Dlaczego światowe media nie biją na alarm o wydarzeniach na ziemi palestyńskiej? dlaczego?Każdy kto ma oczy niech patrzy,a uszami niech słucha.

    Posted by zwykły czytelnik | Marzec 7, 2010, 8:32 am
  2. Możliwe bardzo ciekawe INFO ( „Biedni” żydzi zostali napadnięci w 1948 roku mieszkając w swoim kraju przez palestyńczyków ) Dlaczego Żydzi każdego kto krytykuje ich działania nazywają antysemitą lub antysyjonistą? ___ IzraHell zrzuca bomby kasetowe na ludnosć cywilna ? nietety są ta fakty …+ getta _sprawy tego typu komercyjne media pomijaja a jakiekolwiek kwestionowanie tej dyktaturu to jestes nazywany antysemitą lub antysyjonistą !!! __ cale ten konflikt ciągnie sie od starożytności a ludzie którzy przypisują sobie prawo miano bycia IZRAELEM są podróbka prawdziwego panstwa izrael kiedy sie to dzialo 1000 lat temu.Obecny izrael jest tą samą grupą ludzie czyli ci którzy uśmiercili Jezusa (Sanhedrin).Mysle że obecny Izrahell jest podróbką „boga tego świata”

    Polecam zapoznac sie z tym tekstem:
    http://grypa666.wordpress.com/2010/03/07/infiltracja-zydomasonska-w-kosciele-rzymskim-1/

    Posted by grawitacja44 | Marzec 7, 2010, 9:33 am
  3. W dzisiejszym świecie ludzi broniących własnej ziemi i niepodległości nazywa się terorystami.Kiedyś nazywano ich partyzantami.Wszystko ma być zglobalizowane-myslenie też.Gdyby przyrównać wszystkie państwa do ,,bloku mieszkalnego,,- to każdy musiałby gotować taką zupę jaką każe gotować dozorca,obojętnie kto co lubi i co komu smakuje.Tak też jest w wydaniu demokracji światowej.Wielki brat wie lepiej co jest dobre dla maluczkich i niesie demokracje na lufach karabinów.To teraz nazywa się misja pokojowa,zabijanie ludzi dla dobra ogółu. Jaki,,ogół,,ma takie pragnienia? Każda kultura,rasa ma własne pragnienia i poglądy na różne sprawy.Aż tu nagle przychodzi wielki brat i mówi:-ja wiem co jest dla was najlepsze..-W sprawie Polski też było dla nas najlepsze ustanowienie granic w nowym kształcie i oddanie nas w niewole komunistyczną. Potem ten sam wielki brat który z taką łatwością przekazał nas w ręce wielkiego brata komunistycznego,przychodzi i mówi-a teraz oswobodze cię z tej niewoli w którą cię oddałem,bo odbudowałeś kraj ze zniszczeń wojennych,Warszawa już ładnie wygląda,fabryki,szkoły,drogi i mosty są jako takie,to teraz my to sprywatyzujemy(nigdy nie wiem co to znaczy-ukradniemy?) oddacie nam nasze odremontowane kamienice,a jak wam się coś nie podoba to jeszcze 65mld dolarów za to że oddaliśmy was w niewole komunistyczną,i morda w kubeł.. To się nazywa wolność i demokracja a jak się komu nie podoba to może się poskarżyć wieczorem do księzyca w pełni i powyć jak wilk…Zakłamywanie historii i bicie piany nie na temat to wyjątkowe talenty ludzi służących złotemu cielcowi.Walka dobra ze złem trwa nadal.Kiedy nastąpi koniec? Zyjemy teraz w najlepszych czasach cywilizacji.Przeciętny człowiek może zjeść do syta,woda leci z kranu,toaleta w domu i co z tego..? Ludzie są nieszczesliwi bo wokół tylko zło się panoszy i zatruwa dusze i umysły.Jedyne co pozostało to modlić się i prosić Boga o zniszczenie zła na ziemi,obojetnie pod jaką postacią występuje.

    Posted by zwykły czytelnik | Marzec 7, 2010, 11:25 am
  4. Musimy ,a zawsze mamy taką możliwość niszczyć zło w sobie i w swoim otoczeniu,swoista praca u podstaw ,jak pozytywizm ,podczas „nocy”,która ogarnęła Polskę po klęsce Powstania Styczniowego.Musimy być czujni i ufać Bogu.Polska jeszcze zajaśnieje i okaże moralną potęge.Nie dajmy się sprowokowac do żadnych rozwiązań siłowych,choć, za przodków przykładem, ręka świerzbi do szabli.Nie chodzi o to, by wierzyć w Boga, lecz by wierzyć Bogu.Zło dobrem zwyciężaj.W każdym człowieku dostrzegaj Chrystusa.Niech Jezus faktycznie zakróluje w Polsce,mimo masońskiemu oporowi.O to może walczyć każdy,bez broni i pieniędzy.

    Posted by Zenobiusz | Marzec 7, 2010, 12:41 pm

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d bloggers like this: