//
you're reading...
Technologie

WYTWARZANIE P1ORUNÓW KULISTYCH NA ŻYCZENIE Albert Budden


WYTWARZANIE P1ORUNÓW KULISTYCH NA ŻYCZENIE
Albert Budden

Zjawisko piorana kulistego fascynuje od wielu stuleci i pozostaje wciąż zagadką dla naukowców, częściowo dzięki jego ulotnej naturze.

Typowo, lecz nie wyłącznie, pojawiające się w czasie burzowych warunków pogodowych, zjawisko to może przybierać różne formy – najczęściej ma postać kuli świetlnej rozmiarów grejpfruta, która gaśnie po kilku minutach nie czyniąc nikomu krzywdy. Są jednak doniesienia o kulistych piorunach średnicy metrowej, które eksplodowały jak bomba, niszcząc domy i urywając kończyny tym, którzy znaleźli się w zasięgu wybuchu.

Przyjrzyjmy się na przykład następującemu opisowi pochodzącemu z XIX wieku z Francji, w którym zjawisko to jest określane archaicznym terminem “pioruna”:

“11 lipca 1809 roku w Chatenauef-les-Moustiers około godziny jedenastej rano piorun wtargnął do kościoła, w chwili gdy dzwon wzywał na modlitwę, zaś liczna kongregacja zakonników zajęła miejsca. Piorun wybuchł z wielką siłą, zranił osiemdziesiąt dwoje ludzi i zabił dziewięcioro… W czasie eksplozji w kościele było kilka psów – wszystkie zostały zabite”.

Inny dziewiętnastowieczny przypadek dostarcza opisu dziwnych zjawisk, które mogą mieć miejsce w czasie spotkań z kulistym piorunem:

“24 sierpnia około dziesiątej rano wielu ludzi obserwowało jak biaława kula o średnicy około półtora cala [3,8 cm] wyłoniła się podczas silnej burzy i po dotknięciu ziemi rozpadła się na dwie mniejsze kule. Te «krople błyskawic* natychmiast uniosły się na wysokość kominów pobliskich domów. Jedna z nich wpadła do komina i wybuchła w kuchni, powodując wielkie zniszczenia. Druga kropla wpadła do innego komina, przemieściła się przez pokój nie czyniąc szkody mężczyźnie i dziecku, którzy w nim przebywali, i przeszła przez podłogę wycinając w cegłach otwór o średnicy około pół cala [1,27 cm]”.

Wciąż przybywa hipotez na temat prawdziwej natury piorunów kulistych i w ostatnich 156 latach zebrała się pokaźna kolekcja teoretycznych modeli, które zagościły w literaturze naukowej. Niektóre z nich były wręcz dziwaczne, jak na przykład ten, który mówi, że pioruny kuliste są wynikiem syntezy jądrowej – procesu, który ma miejsce w bombie jądrowej. Większość zaproponowanych wyjaśnień nie była wynikiem eksperymentów, ale teoretycznych rozważań opartych na relacjach z drugiej lub trzeciej ręki.
PRZEŁOM DOKONANY PRZEZ CORUMÓW

Próby sztucznego wytworzenia pioruna kulistego zawiodły i żadnemu fizykowi na świecie nie udało się go stworzyć, aczkolwiek sukces w tej dziedzinie stanowiłby, oczywiście, olbrzymi krok do przodu, jako że można by wówczas wytwarzać je w laboratorium i przeprowadzać z nimi eksperymenty.

Należy więc uznać za wielki sukces fakt, że dwóm inżynierom elektrykom, Kennethowi i Jamesowi Corumom ze stanu Ohio, udało się ostatnio wytworzyć w kontrolowanych warunkach w sposób powtarzalny takie elektryczne kule ogniste w różnych pięknych kolorach.

Równie zaskakujące jest podanie przez nich, że wskazówki pozwalające na uzyskanie tego zjawiska są powszechnie dostępne od ponad stu lat i zapisane w notatkach legendarnego fizyka z przełomu stulecia, dra Nicoli Tesli. To właśnie interpretacja notatek Tesli z Colorado Springs z roku 1899 dokonana przez Corumów przywróciła ludzkości to, co od lat było niedostrzeganym sekretem.

Jak gdyby tego było mało, kolejną niespodziankę stanowi oświadczenie braci Corum mówiące, że wytworzenie pioruna kulistego jest stosunkowo proste i łatwe i że konieczna do tego celu aparatura jest niedroga i już istnieje w wielu amatorskich pracowniach entuzjastów fizyki oraz w niezliczonych laboratoriach wydziałów nauk matematyczno-fizycznych college’ów na całym świecie. Jak się zapewne wszyscy domyślają, chodzi tu o cewkę Tesli.

Komentując wytworzenie pioruna kulistego w laboratorium, James Corum stawia ten problem, poprzednio traktowany jako technicznie skomplikowany, w rzędzie interesujących opracowań na poziomie wiadomości szkoły średniej!

Podczas gdy produkcja kuł ognistych jest poza zasięgiem niefachowców, studenci i fizycy amatorzy, którzy wyspecjalizowali się w zgłębianiu intrygujących wynalazków Nicoli Tesli, nie powinni mieć problemu ze zmontowaniem odpowiedniej aparatury mając dostęp do przeciętnie wyposażonego warsztatu. Stosowane w nim urządzenie – cewka Tesli, których wiele zostało zbudowanych w warunkach domowych przez elektryków hobbystów – stanowi popularne wyposażenie wydziałów fizyki wielu college’ów i uniwersytetów.
PODSTAWY BUDOWY CEWKI TESLI

Nawet dla nie wtajemniczonych podstawowy opis tego, czym jest cewka Tesli, jest łatwy do zrozumienia i dostarcza wystarczającego
zasobu informacji do zrozumienia, na czym polega wytworzenie kulistego pioruna w warunkach laboratoryjnych.

Rzut oka na załączoną ilustrację mówi, że cewka Tesli składa się z dwóch cewek wykonanych z miedzianego drutu nawiniętego na cylindry – jedna z nich jest krótka i szeroka i nosi nazwę pierwotnej, a druga, wyższa i węższa – wtórnej. Na szczycie wtórnej cewki znajduje się mosiężna lub miedziana gałka połączona z cewką i jak to widać również na rysunku, jest połączona z wyjściem, z którego emitowane są podczas pracy cewki spektakularne smugi elektryczne o wysokiej częstotliwości.

W rzeczywistości cewka Tesli została skonstruowana właśnie do wytwarzania takich wysokonapięciowych wyładowań mikrofalowych. To właśnie w tych długich smugach pojawiają się elektryczne kule ogniste, które utrzymują się nawet po wyłączeniu zasilania.

Obie cewki, pierwotna i wtórna, które nie są ze sobą połączone, stanowią część obwodu elektrycznego, który składa się z różnych części (głównie z przerwy i kondensatora), tak skonstruowanych, aby pompować moc na wyjściu do bardzo wysokiego poziomu i w bardzo krótkim czasie. Dla obeznanych z elektrycznością podaję, że w typowym przypadku chodzi o moc rzędu 100 kW w czasie 10 mikro-sekund.

Załączona ilustracja przedstawia popularny sposób demonstracji działania cewki Tesli. Rura próżniowa lub świetlówka świeci sama, kiedy się ją trzyma w pobliżu wyjścia cewki (gałki), za sprawą wysokiego poziomu wolnej elektryczności wyładowanej w powietrze.
REINTERPRETACJA NOTATEK TESLI

Z jakiego więc powodu cewka Tesli, której opis był powszechnie dostępny na całym świecie od momentu jej opatentowania przez wynalazcę w roku 1897, nie została dotąd przez nikogo zastosowana do wytwarzania pioruna kulistego?

Sprawa ta przedstawia się jeszcze bardziej tajemniczo, kiedy weźmiemy pod uwagę fakt, że sam Tesla często indukował kule ogniste w czasie swoich eksperymentów. Oto cytat z jego notatek: “Udało mi się określić tryb ich formowania się i sztucznego ich wytwarzania”. W rzeczywistości opisał je jako “tryskające” ochoczo z cewek jego aparatury.

Odpowiedź na tę zagadkę wynika z błędnej interpretacji zapisów Tesli, mimo iż w ciągu ostatniego stulecia były one przedmiotem dociekań niezliczonej liczby świetnych fizyków! Fizycy starali się powtórzyć doświadczenia Tesli i osiągnąć takie same rezultaty, a ponieważ im się to nie udało, obarczyli winą niejednoznaczny styl opisów Tesli.

Corumowie opowiadają, jak po zakończeniu Międzynarodowego Sympozjum Tesli w Colorado Springs, gdzie wciąż istnieje laboratorium Tesli, lecieli samolotem do domu w Cleveland:

“Było to dla nas zagadką… zaczęliśmy porównywać 34 rozdział z fotografiami zamieszczonymi w opublikowanych notatkach Tesli i doznaliśmy olśnienia. Przecież nie stosowaliśmy takiego samego obwodu, jak pokazuje to Tesla. Kiedy wróciliśmy, przekonstruowaliśmy naszą aparaturę…”
REKONSTRUKCJA CORUMÓW

W dalszej części Corumowie podają intrygujący opis doświadczenia:

“Małe punkty świetlne zdawały się pojawiać znikąd, a następnie kilka z nich zostało uderzonych przez wysokonapięciowe pasma wydobywające się z wyjścia wtórnej cewki.

Nagle dostrzegliśmy mnóstwo ognistych kulek o średnicach do kilku centymetrów, które «zrodziły się» wewnątrz pasm emitowanych przez cewki… o różnym okresie trwania, od półtorej do kilku sekund…

Ukazała się cała gama kolorów… bardzo podobna do tej, jaka powstaje w przypadku sztucznych ogni. Znikaniu niektórych ognistych kulek często towarzyszył głośny huk, z kolei pozostałe zanikały bezgłośnie. Udało się nam wytworzyć także inne, interesujące efekty. Często występowały pulsujące ogniste kule, które pojawiały się, a następnie kurczyły. Kiedy uderzały w nie pasma RF (te z cewki), powiększały swoje rozmiary, a następnie znowu się kurczyły. Powtarzało się to kilkakrotnie, a potem kulki zanikały. W jednym przypadku kula została uderzona przez sześć kolejnych smug i cały czas powiększała swoje rozmiary. Jedna z kulek urosła z początkowych 6 milimetrów do 5 centymetrów, i to w ciągu jednej sekundy. Smugi często zdawały się zawierać w sobie jasną, płynną materię, która była wydzielana w widoczny sposób i przesuwała się wzdłuż linii smug – najwyraźniej właśnie ta materia zasilała kulki.

Kolejne zjawisko polegało na tym, że niektóre miały wygląd pączka: jasne koło z ciemnym środkiem. Inne z kolei ukazywały się w postaci ciemnoczerwonej, białej, zielonej, żółtej, niebieskobiałej i purpurowej. Niektóre z ognistych kuł wyraźnie wirowały i miały ciemne plamki, takie jak te na słońcu.

Inne były przezroczyste i wypełnione elektrycznymi wyładowaniami. Wiele kuł zmieniało kolory w czasie swojego rozwoju, a na koniec wybuchały, niczym gwiazda typu «nowa». Czasami pasma przeskakiwały z jednej kuli na drugą w oślepiającym rozbłysku zmieniając przy tym wygląd.

Niektóre kule rozpoczynały swoje istnienie w postaci czerwonych karłów, następnie przechodziły przez fazy różnych kolorów, by na koniec dojść do fazy niebieskobiałych gigantów. Niektóre z nich wybuchały, jak «nowe», podczas gdy inne stygły do postaci czerwonych gigantów. W jednym przypadku ognista kula zdawała się być otoczona świecącą powłoką”.
ZESTAW DWÓCH CEWEK TESLI

W przypadku dwóch jednocześnie działających cewek Tesli fala elektromagnetyczna o niesamowicie wysokiej częstotliwości emitowana przez jedną cewkę zostaje nałożona na drugą, o niższej częstotliwości.

Tego rodzaju zestaw działa jako inicjator rozładowania ogólnej energii w nieskończenie małym interwale czasu i z ogromną szybkością przemieszczania się energii, której nie jest w stanie pomieścić w sobie metaliczny obwód cewki, przeto jest ona rozładowywana w powietrze z niezwykłą gwałtownością. To właśnie ta gwałtowność upodabnia to zjawisko do naturalnych wyładowań atmosferycznych, zamieniając w parę znajdujący się w pobliżu węgiel i metale, które tworzą bąbel wokół przegrzanych cząstek powietrza, takich jak ozon.

W naszych warunkach laboratoryjnych tego materiału dostarcza sczerniała miedziana elektroda, która stopniowo eroduje, i to właśnie ta elektrotermicznie wytworzona, naładowana bańka stanowi podstawową konstrukcję pioruna kulistego. Wewnątrz tej bańki zachodzi cały szereg dynamicznych procesów chemicznych i elektrycznych, które dostarczają “paliwa” podtrzymującego to zjawisko.

Proces ten można przedstawić jako swego rodzaju zniekształcony wybuch, w którym wyrzucane na zewnątrz cząstki miedzi i węgla, zamiast lecieć we wszystkich kierunkach, są zatrzymywane przez napięcie powierzchniowe i w ten sposób tworzy się bańka, wewnątrz której wybuch przebiega powoli w postaci niestabilnych, tlących się, elektrochemicznych wyładowań.

Przeleciawszy ostatecznie w powietrzu kilka metrów, wewnętrzna energia elektrycznej bańki dochodzi do punktu krytycznej niestabilności i następuje eksplozja, dając w efekcie nieszkodliwy proces spalania lub destrukcyjną siłę w zależności od tego, na którym etapie wyzwalania energii została ograniczona do postaci ognistej kuli.
REJESTRACJA EFEKTÓW WIZUALNYCH

Nagranie ognistych kuł na filmie było zadaniem stosunkowo trudnym i w niektórych przypadkach Corumowie woleli używać kamery wideo jako bardziej nadającej się do tego celu, bowiem za jej pomocą łatwiej określać czas trwania zjawiska. Udało się im także wykonać wspaniałe zdjęcia.

Corumowie nagrali pozorne przechodzenie ognistych kuł przez szklaną taflę, coś, co często obserwowano w przypadku naturalnych piorunów kulistych. Innymi słowy, opisy piorunów kulistych przechodzących przez okna w czasie burzy są w rzeczywistości opisami iluzji.

Na podstawie dokładnej analizy taśmy filmowej Corumowie zrozumieli, że w rzeczywistości dochodziło do uderzenia elektrycznych smug w szybę, które pociągały za sobą kulę. Kiedy kula zbliżała się do szyby, blakła, w tym czasie linie pola elektrycznego, które ją napędzały, ogrzewały szybę punktowo, tak że jej materiał rozpadał się do tego stopnia, że stawał się słabym przewodnikiem. Ten punkt działał następnie jak elektroda, jak przedłużenie miedzianej elektrody znajdującej się na górze cewki, z którą był połączony smugą. Wraz z dostarczaniem z miedzianej elektrody coraz większej ilości elektryczności do szyby po jej drugiej stronie pojawiała się nowa kula.

Corumowie piszą:

“Następnie ogniste kule przemieszczają się powoli horyzontalnie na odległość 35 cm lub coś koło tego i wybuchają. Niektóre przesuwają się trochę dalej i wybuchają lub wypalają się jak węgle w żarze ogniska”.

Powyższą sekwencję zdarzeń można było odkryć analizując nagranie z kamery wideo klatka po klatce, z kolei obserwowanie go w czasie rzeczywistym wywołuje wrażenie przechodzenie kuli przez szybę.

Na zakończenie niniejszego opisu prac Corumów warto zacytować ich wypowiedź dotyczącą Tesli:

“Nareszcie można dokładnie zbadać zjawisko piorunów kulistych w warunkach kontrolowanego środowiska laboratoryjnego. Uważamy, że prace, których Tesla nie dokończył, można teraz sfinalizować, co przy obecnych możliwościach będzie z pewnością łatwe do osiągnięcia”.!
O autorze:

Albert Budden specjalizuje się w naukowym badaniu zjawisk paranormalnych oraz spraw dotyczących elektromagnetyzmu i zdrowia. Jest członkiem Environmen-tal Medical Foundation oraz autorem kilku książek, w tym Allergies and Aliens: The Visitation Experience (Alergie a obce istoty – doznania z odwiedzin), UFOs: Psychic Close Encounters (UFO – psychiczne bliskie spotkania), The Poltergeist Machine: The Hutchison Effect (Generator Poltergeistów – efekt Hutchisona).

Dalsze informacje można uzyskać pisząc na adres: Albert Budden, 17 Brook Road South, Brentwood, Middlesex TW8 ONN, Wielka Brytania. Tel.: +44 (0)208 5609497.

Advertisements

About grawitacja44

Niezalezny Instytut Badan Nad Otaczajaca Nas Rzeczywistoscia

Dyskusja

Brak komentarzy.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d bloggers like this: